Bloomberg: Najbardziej węglowy region Europy z największymi inwestycjami OZE

Agencja Bloomberg zauważa, że choć w polskiej energetyce dominuje węgiel, to nasz kraj przyciąga największych graczy z sektora OZE, skłonnych do dużych inwestycji. Stoi za tym przede wszystkim sektor morskich farm wiatrowych – offshore, który otworzy się lada moment.

Zwrot w kierunku OZE

Gary Bills z agencji konsultingowej K2 Management zauważa, że Polska jest obecnie najbardziej dynamicznym rynkiem, jaki kiedykolwiek widział. Dodaje, że istnieje ogromne zainteresowanie w gałęzi energii wiatrowej offshore. Pojawiła się także przychylność Prawa i Sprawiedliwości na rozwijanie tego sektora, ze względu na otrzymanie unijnego wsparcia w postaci pakietu gospodarczego wartego 750 milionów euro. Byłby to pakiet stymulujący gospodarkę w ramach przejścia na czystą energię i spełnianie celów klimatycznych. 

Fotowoltaika od Columbus Energy

Polskie offshore – duże pole działania

Międzynarodowa Agencja Energii przewiduje, że moce wytwórcze polskiego OZE wzrosną od 2019 do 2024 roku o 65 procent, przede wszystkim dzięki lądowym farmom wiatrowym. Mniej więcej rok później pojawiłyby się pierwsze elektrownie offshore.

Przypomnijmy, że szacowana możliwa moc morskich elektrowni wiatrowych, które możemy wybudować, sięga 10 GW, choć przedstawiciele branży – jak zwraca uwagę Bloomberg – mówią nawet o 30 GW. Ten potencjał przekłada się na ogromne sumy pieniędzy, rzędu 12 miliardów złotych za każdy gigawat elektrowni (szacunki grupy PGE). Agencja zauważa, że otwierający się polski rynek offshore zdążył już przyciągnąć najważniejszych producentów turbin oraz spółki energetyczne – Orsted, Equinor, RWE, Iberdola. 

Polskie offshore czeka na start

Wszyscy teraz czekają na ustawę regulującą systemy wsparcia dla morskich farm. Cytowany przez Bloobmberga prezes Polenergii, Michał Michalski zaznacza,że jakiekolwiek opóźnienia legislacyjne mogą gwałtownie odstraszyć inwestorów, a to z kolei oznaczało by uniemożliwienie zrealizowania jakiejkolwiek morskiej inwestycji OZE. 

Bloomberg określa polskie offshore jako element większej układanki. Mógłby on stać się łącznikiem zielonej energii pomiędzy siecią farm niemieckich, duńskich i litewskich (gdzie rynek morskich farm również zaczyna pączkować), ze względu na swoje centralne położenie w dolnej części Bałtyku. 

Źródło: Bloomberg Green