Boeing będzie korzystał z biopaliw

Korporacja Boeinga oświadczyła, że do 2030 roku jest w stanie dostarczyć komercyjne samoloty wykorzystujące w 100% biopaliwa. Wszystko po to, aby zmniejszyć emisję dwutlenku węgla zgodnie z założeniami Unii Europejskiej.

Obecne normy nie wystarczają

W tej chwili loty pasażerskie nie mogą odbywać się w oparciu o czyste biopaliwo. Dozwolona domieszka wynosi 50%. Przedstawiciele Boeinga zapowiadają, że są w stanie zaprojektować technologię, dla której warto zmienić te regulacje. Kopalne paliwo, które napędzają silniki odrzutowe musi być zastąpione bardziej ekologicznym rozwiązaniem. To jedyny sposób na zeroemisyjność w lotnictwie.

Lot próbny

Amerykański producent samolotów oznajmił, że udało się już odbyć lot próbny na maszynie FedEx777 Freighter i okazał się on sukcesem. Wyzwaniem będzie jednak przeniesienie technologii na maszyny posiadające większą masę i wyższe parametry. Do tego potrzeba nie tylko świetnych inżynierów, ale również odpowiedniego zaplecza finansowego. Tymczasem firmy wycofują się z inwestycji w ekorozwiązania lotnicze. Tak jak na przykład Shell. Wszystkiemu winien kryzys spowodowany pandemią koronawirusa.

„Wyzwanie życia”

W rozmowie z Reuterem, Sean Newsum, dyrektor Boeinga ds. Strategii zrównoważonego rozwoju podkreślił, jak ważne jest dla firmy przeciwdziałanie zmianom klimatu. Tę potrzebę nazwał „ogromnym wyzwaniem, wyzwaniem życia”. Ponadto zapowiedział również inne ekologiczne kroki. Boeing zadba o swój łańcuch dostaw tak, aby składniki biopaliw pochodziły z miejsc zrównoważonego rozwoju. Ponadto nowe samoloty mają mieć mniejsza masę i opór. Pozwoli to zmniejszyć zużycie paliwa.