Czy siatka oszpecająca Zakrzówek zniknie z jego terenu? Trwa śledztwo

Turkusowa woda w otoczeniu wapiennych skał przypomina raczej śródziemnomorskie rejony Adriatyku, niż krakowski zalew powstały po zalaniu starego kamieniołomu. Nie pierwszy raz mamy do czynienia z kontrowersjami wokół Zakrzówka. Przyrodnicy, ekolodzy i aktywiści tym razem walczą z oszpecającą teren siatką, która kilka miesięcy temu „ozdobiła” wapienne skały.

Siatka, którą rozciągnięto w pierwszym kwartale 2020 roku, wzbudziła wątpliwości wielu osób. W maju prokuratura nie poparła wniosku o rozpoczęcie śledztwa w tej sprawie, jednak po ponownym złożeniu zażalenia przez aktywistów okazało się, że ktoś mógł działać niezgodnie z prawem. Jak czytamy na stronie Radio Kraków, pod wątpliwość poddano autora ekspertyzy dotyczącą montażu „zabezpieczeń”, która jak się okazało, została przygotowana przez producenta siatek. Koszt siatek wyniósł około 5 milionów złotych.

Fotowoltaika od Columbus Energy

Zapytaliśmy Paulinę Poniewską, działaczkę na rzecz obrony Zakrzówka (Akcja Ratunkowa dla Krakowa) i współautorkę ponownego zażalenia do prokuratury, dlaczego cieszy się z decyzji Sądu Rejonowego, który ponownie zbada sprawę siatek na Zakrzówku:

Cieszymy się, że Sąd Rejonowy uchylił decyzję Prokuratury i przekazał jej sprawę do ponownego zbadania. Dla nas, Akcji Ratunkowej dla Krakowa, ważne jest, aby wyjaśnić wszelkie kontrowersje i wątpliwości wokół przetargu na osiatkowanie małego zbiornika. A jest ich dużo. Liczymy na Prokuraturę.powiedziała dla Świata OZE Paulina Poniewska.

Zalew Zakrzówek

To nie pierwszy problem, dzielący urzędników i mieszkańców Krakowa. Mieszkańcy, przyrodnicy i oddolne grupy pozarządowe od lat zmagają się z utrudnieniami dotyczącymi korzystania z dobrodziejstw Zakrzówka. Obecna, kosztowna rewitalizacja i kolejna przebudowa małego zbiornika oraz oszpecenie skał siatkami już dosyć zdewastowały ten piękny teren. 

Żadna decyzja Prokuratury czy Sądu nie uratuje już Zakrzówka powiedziała nam Paulina Poniewska, aktywistka działająca na rzecz ochrony przyrody w mieście.

Akcje mające na celu ratowanie i zachowanie naturalnych form Zakrzówka oraz udostępnienie mieszkańcom plaży na dużym akwenie, zrzeszały sporą ilość zaangażowanych osób. Działacze ubolewają jednak na tym, że pomimo tak wielu sprzeciwów rozmaitych grup społecznych, Zakrzówek został zdewastowany, a głosy mieszkańców niewysłuchane przez miasto. 

Plaża dla wszystkich

Lato 2020 pozostanie w pamięci wielu osób na długo. Dlaczego? W tym roku dzięki słonecznej aurze aż do połowy września mogliśmy korzystać z ogromnej  plaży przy dużym zbiorniku. Teren był zajmowany głównie przez Centrum Nurkowe Kraken, a po rewitalizacji sytuacja się powtórzy i mieszkańcy Krakowa nie będą mieć tam wstępu.

Plażę, choć nielegalnie, odwiedzali licznie krakowianie, osoby z całej Polski, jak i europejscy turyści. Słynne przejście przez dziurę w siatce nie przeszkodziło dostać się na teren zalewu dzieciom, młodzieży, dorosłym, jak i seniorom. Wypoczynkowi na plaży towarzyszył nietypowy, luźny i integrujący ludzi klimat. Niestety, był to jeden i ostatni raz.

Zacięta walka krakowian

Akcja Ratunkowa dla Krakowa i Modraszek Kolektyw dążyli do tego, aby Zakrzówek pozostał w swojej pierwotnej formie i był dostępny dla wszystkich mieszkańców. 

Aktywiści chcieli, aby duży zbiornik był dostępny dla każdego: zarówno dla nurków, morsów, jak i rodzin z dziećmi i pływaków, słowem wszystkich, dla których to miejsce jest ważne.

Duży zbiornik jest bezpiecznym obszarem na terenie Zakrzówka, gdzie każdy może na swój sposób skorzystać z dobrodziejstwa tego miejsca. Szeroka plaża mogła zmieścić ogromną liczbę osób. Ułatwieniem dla ludzi mógł być też dostęp do asfaltowej drogi oraz udogodnienia dla rodzin z dziećmi i osób niepełnosprawnych. Mógłby, bo w planach na przyszłość nie przewiduje się udostępnienia miejsca dla mieszkańców.

Rewitalizacja Zakrzówka budzi kontrowersje

 W 2022 roku planowane jest oddanie Zakrzówka, którego projekt, jak twierdzi jedna z aktywistek Akcji Ratunkowej dla Krakowa, jest absurdalny. Wygląda na to, że zaplanowane otwarcie nowego akwenu na Zakrzówku dodatkowo utrudni korzystanie z letnich kąpieli. Po pierwsze, toalety mają być umiejscowione daleko od basenu, co wiąże się z wysiłkiem i dystansem, jaki trzeba włożyć w przejście. Dla niepełnosprawnych autorzy projektu przewidzieli podnośnik, ale jak twierdzą działacze, w razie jego awarii akwen będzie całkowicie niedostępny dla osób ograniczonych ruchowo i niepełnosprawnych.