Dziekani Wydziału Filologicznego Uniwersytetu Gdańskiego zaadoptowali poparzonego koalę

W ramach pomocy zwierzętom, które ucierpiały z powodu niszczycielskich pożarów w Australii, uruchomiono rozmaite programy pomocowe. Jednym z nich jest możliwość zaadoptowania tych, które przeżyły kataklizm i potrzebują wzmożonej opieki. Na adopcję jednego z koali zdecydowali się niedawno dziekani Wydziału Filologicznego Uniwersytetu Gdańskiego.

O sprawie poinformował portal dziennikbaltycki.pl Inicjatywa adopcji koali australijskiego pochodzi od dr Eweliny Gutowskiej-Kozielskiej, prodziekana ds. studenckich Wydziału Filologicznego UG. 

Fotowoltaika od Columbus Energy

– Jestem bardzo mocno związana emocjonalnie z ochroną środowiska. Takiego misia adoptowałam też osobiście. Mój starszy syn jest mocno zafascynowany przyrodą Australii, więc to ważny temat w moim domu – zauważa dr Ewelina Gutowska-Kozielska.

Dziekani wydziału zdecydowali się na roczną adopcję koali o imieniu Paul. Zwierzę dotkliwie ucierpiało podczas pożarów: w chwili odnalezienia przez ratowników, zwierzę było odwodnione, a jego ciało poparzone w 90% (łącznie z łapami). Paul zamieszkiwał terytorium rezerwatu przyrody Lake Innes, znajdującego się we wschodniej części Australii. Kiedy został uratowany z terenu ogarniętego pożarem, przetransportowano go do szpitala dla koali w Port Macquarie. 

Na adopcję poszkodowanego poszkodowanego torbacza zdecydował się także prof. dr hab. Jerzy Zajadło, prawnik i filozof, kierownik katedry Teorii i Filozofii Państwa i Prawa na Uniwersytecie Gdańskim.

W ramach potwierdzenia dokonanej adopcji pracownicy naukowi uniwersytetu otrzymali stosowny certyfikat. Podobne zaświadczenie trafi w ręce każdego donatora, który zdecyduje się na adopcję poparzonego koali. Koszt rocznej opieki nad takim stworzeniem waha się od 40 do 70 dolarów, co przekłada się na kwotę od ok. 150 do 270 zł. 

Naukowcy zachęcają swoich współpracowników i studentów do adoptowania kolejnych niedźwiadków. Dołączyć do inicjatywy może każdy, a pomoc tym zwierzakom jest szczególnie wskazana, ponieważ przez niektórych badaczy koale zostały już uznane za gatunek „funkcjonalnie wymarły” (dowiedz się więcej tutaj).

Źródła: fil.ug.edu.pl, dziennikbaltycki.pl