E-papierosy też szkodzą. GIS zarządza monitoring

Główny Inspektor Sanitarny wprowadza obowiązkowy monitoring dotyczący powikłań po paleniu e-papierosów. Media informują o dwóch przypadkach nastolatek z poważnymi problemami oddechowymi. 

Komisja Europejska zaleca kontrole zdrowotne w tej kwestii – od początku roku polskie szpitale muszą zgłaszać do powiatowych stacji sanitarnych wszystkie przypadki powikłań oddechowych i hospitalizacji, których przyczyną mogą być elektroniczne papierosy. 

O dwóch nastolatkach, które trafiły do szpitala z problemami oddechowymi związanymi z paleniem e-papierosów, informował „Dziennik Gazeta Prawna”. GIS przywołuje badania, z których wynika, że od 2011 roku aż sześciokrotnie wzrosła liczba nastolatków, którzy próbowali e-papierosów. 

„Dziennik Gazeta Prawna” podaje, że Polska jest jednym z pierwszych krajów w Europie, który zbiera dane na ten temat.  W USA analizą przypadków powikłań oddechowych w związku z paleniem e-papierosów zajmuje się Centrum Kontroli i Prewencji. Najnowsze dane wskazują na 2,5 tys. hospitalizacji i 57 zgonów. Do 2021 roku pojawią się w UE nowe przepisy, które będą regulowały rynek e-papierosów. 

E-papierosy wytwarzają szkodliwe wolne rodniki – ich toksyczność zależy od rodzaju stosowanego liquidu. Wykryto sześć substancji smakowych, które znacznie zwiększały produkcję wolnych rodników. To linalol (zapach konwalii) oraz dipenten i cytral (zapach cytryn). Natomiast etylowanilina dająca nutę wanilii zmniejszyła produkcję wolnych rodników o 42 procent. Składniki pary, która wydobywa się z e-papierosa, też ma szkodliwy wpływ na zdrowie, w niektórych liquidach wykryto m.in. formaldehyd. 

Źródło: portalspozywczy.pl