Energia słoneczna i wiatrowa nie wystarczą, by zapobiec katastrofie. Potrzebne nowe zeroemisyjne technologie

Świat potrzebuje gwałtownego wzrostu udziału energii odnawialnej przez następne trzy dekady, ale nawet to prawdopodobnie nie wystarczy, aby zapobiec katastrofalnej zmianie klimatu. Tak wynika z badania przeprowadzonego na zlecenie brytyjskiego start-upu First Light Fusion, badającego wytwarzanie energii poprzez syntezę termojądrową.

Naukowcy z SystemIQ doszli do wniosku, że w najbliższych dekadach potrzebne nam będą całkowicie nowe technologie wytwarzania energii, cechujące się zerową emisją dwutlenku węgla. – Musimy kontynuować budowanie odnawialnych źródeł energii z maksymalną możliwą szybkością, ale jeśli mamy rozwiązać problem, potrzebujemy nowych technologii – powiedział w rozmowie z dziennikarzami współzałożyciel i dyrektor generalny First Light Fusion, Nicholas Hawker.

Na świecie nasila się presja na rzecz wykorzystania technologii wytwarzania czystszej energii. Szereg raportów wykazał, że wysiłki, choć znaczące, są nadal dalekie od tego, co jest potrzebne do utrzymania zmian klimatu w ryzach. Przy obecnych wskaźnikach temperatury wzrosną o co najmniej 3 stopnie Celsjusza. „W ciągu następnych dwóch dziesięcioleci musimy jednocześnie zastąpić obecne wytwarzanie energii z węgla, gazu ziemnego i ropy naftowej źródłami o zerowej emisji dwutlenku węgla, podwajając jednocześnie istniejącą produkcję energii elektrycznej, wykorzystując ponownie źródła energii o zerowej emisji dwutlenku węgla” – czytamy w wynikach badania.

Energia wiatrowa i słoneczna mają w ciągu najbliższego dwudziestolecia ośmiokrotnie zwiększyć produkcję. Mimo to świat nadal miałby potencjalny niedobór energii elektrycznej na poziomie 20 tys. terawatogodzin. Wypełnienie tej przepaści energetycznej jest celem First Light Fusion, badającego wytwarzanie energii w reaktorze termonuklearnym, a także konkurencyjnych start-upów finansowanych przez Jeffa Bezosa, Billa Gatesa i Petera Thiela. Realizują one projekty, w ramach których chcą generować energię wcześniej, niż reaktor Tokamak, znany jako ITER. – Chcemy stworzyć projekt, który zmniejszy początkowe koszty kapitałowe, nawet jeśli przyniesie nieco wyższy koszt energii elektrycznej – twierdzi Nicholas Hawker. Badanie wykonane przez SystemIQ wskazało, że jeśli energia pochodząca z reaktora może być dostarczona w cenie 60 dolarów za megawatogodzinę, to rynek adresowalny może wynosić około 460 gigawatów na całym świecie. Jednym z planowanych rynków zbytu energii miałyby być Indie.

– Dekarbonizacja systemu energetycznego, opartego głównie na wietrze i energii słonecznej byłaby prawdopodobnie osiągalna w scenariuszu płaskiego zapotrzebowania na energię – ocenia Jeremy Oppenheim, partner SystemIQ, który koordynował badanie. – Jeśli zapotrzebowanie na energię rozwinie się w ciągu następnych dwóch dekad, jak się przewiduje, zwłaszcza w regionach o szybko rosnącej populacji i gospodarkach, będziemy potrzebować nowych źródeł – kwituje.

2 comments
  1. Fuzja to ciągle eksperyment. Może uda się ja opanować w ciągu kilku dziesięcioleci, a może nie. Ale między XXI-wieczną technologią fuzji a XIX-wiecznymi wiatrakami i panelami mamy jeszcze XX-wieczne reaktory jądrowe działające na zasadzie rozszczepienia. Działające w wielu krajach reaktory III generacji oraz jeszcze wydajniejsze i jeszcze bezpieczniejsze reaktory IV generacji, których jest niewiele, ale będzie więcej.

  2. A może skończyć plucie na energetykę jądrową (11g/kWh wg IPCC) i wykorzystać ją jako wsparcie baseload? A nie, to się nie wpisuje w zielone fanaberie.

Dodaj komentarz

Zapisz się do naszego newslettera

Wysyłamy maksymalnie jedną wiadomość w tygodniu, nie spamujemy!

Czytaj więcej:

Przegląd wydarzeń tygodnia: OZE i ekologia – 14.10. – 20.10

Czas na podsumowanie III tygodnia października. Co nowego wydarzyło się w branży OZE? Mamy fotowoltaiczny sukces! Według danych Polskich Sieci Energetycznych 1 października łączna moc instalacji PV w naszym kraju przekroczyła 1 GW. Poza tym wciąż trwa walka o klimaty – władze miasta Wrocław odpowiedziały na postulaty Extinction Rebellion i ogłosiły alarm klimatyczny. Miasto zadeklarowało neutralność klimatyczną do 2050 roku.