Europa gotowa do wznowienia współpracy klimatycznej z USA po zwycięstwie Bidena

Zgodnie z doniesieniami amerykańskich stacji telewizyjnych, Joe Biden w styczniu obejmie urząd prezydenta Stanów Zjednoczonych. Mimo iż Donald Trump oskarża kandydata Demokratów o fałszowanie głosów i zapowiada batalię prawną, w Europie już pojawiają się plany wznowienia klimatycznej współpracy. Przypomnijmy, że obecny prezydent USA zerwał m.in. porozumienie paryskie

Pozytywne nastroje w Europie

Komisja Europejska stwierdziła, że jest gotowa zintensyfikować dialog z USA w sprawie zmian klimatycznych. Wymieniła ona m.in. zaostrzenie limitów emisji dwutlenku węgla w transporcie oraz fundusze na zieloną energię jako obszary, w których “prawdziwa współpraca transatlantycka” jest ponownie możliwa po czterech latach bierności Trumpa. 

Fotowoltaika od Columbus Energy

W sobotę wieczorem przewodnicząca KE Ursula von der Leyen wydała oświadczenie, w którym pogratulowała Joe Bidenowi zwycięstwa w wyborach prezydenckich. Podkreśliła także, że przeciwdziałanie zmianom klimatycznym będzie priorytetowym obszarem przyszłej współpracy Unii Europejskiej i Stanów Zjednoczonych. 

– Komisja Europejska jest gotowa zintensyfikować współpracę z nową administracją i nowym Kongresem w zakresie wspólnych wyzwań, takich jak zwalczanie pandemii COVID-19 i przeciwdziałanie zmianom klimatycznym – powiedziała von der Leyen.

Manfred Weber, lider centroprawicowej Europejskiej Partii Ludowej w Parlamencie Europejskim, wezwał do wznowienia relacji transatlantyckich. Wymienił on zmiany klimatyczne oraz Chiny wśród “globalnych wyzwań, z którymi nie możemy sobie radzić w pojedynkę”. 

Program Bidena zbieżny z Europejskim Zielonym Ładem

Podobne apele płyną od pozostałych grup politycznych Parlamentu Europejskiego, w tym przywódców frakcji socjalistycznej i centrystycznej. 

Wśród nich jest Pascal Canfin, przewodniczący Komisji Ochrony Środowiska Naturalnego, Zdrowia Publicznego i Bezpieczeństwa Żywności. Stwierdził on, że zwycięstwo Bidena to “wspaniała wiadomość dla wszystkich zwolenników klimatu”. 

– Jedną z pierwszych decyzji Bidena będzie powrót Stanów Zjednoczonych do porozumienia paryskiego – skomentował Canfin podczas konferencji internetowej w zeszłym tygodniu. – Nowy prezydent USA wesprze dążenia świata do poprawy klimatu, zaraz po tym, jak Chiny i Japonia ogłosiły, że będą dążyć do neutralności węglowej odpowiednio do 2060 i 2050 roku. 

Nadzieja Canfina ma solidną podstawę, a jest nią treść programu wyborczego Bidena. Francuski polityk podkreślił, że program prezydenta-elekta USA ma wiele podobieństw i punktów wspólnych z Europejskim Zielonym Ładem, którego sztandarowym hasłem jest uczynienie Starego Kontynentu pierwszym neutralnym klimatycznie regionem na świecie do 2050 roku. 

Zgadzamy się całkowicie w kwestii zeroemisyjności transportu i kontynuujemy działania Baracka Obamy. Proponowane progi emisji są tak niskie, że rynek będzie dopuszczał tylko samochody elektryczne i hybrydowe – zaznaczył francuski europoseł. 

Kolejnym obszarem, w którym Canfin dostrzega potencjał współpracy transatlantyckiej, jest zrównoważone finansowanie, dzięki któremu Europa i Stany Zjednoczone mają możliwość wyznaczenia światowych standardów poprzez ustanowienie “finansowania Zielonego Ładu” po obu stronach Atlantyku. 

Biden wspominał o 5 bilionach dolarów na wsparcie transformacji energetycznej w USA w ciągu następnej dekady. Natomiast Europa szacowała kwotę 4 bilionów euro na sfinansowanie własnej transformacji. 

Uzależnienie USA od paliw kopalnych

Pomimo obszarów zgody, istnieją także fundamentalne różnice między Europą a Stanami Zjednoczonymi w kwestiach polityki klimatycznej i energetycznej, które trudno będzie zignorować. 

– Należy wziąć pod uwagę, że gospodarka USA jest zależna od paliw kopalnych. Stany Zjednoczone są czołowym producentem ropy naftowej i gazu na świecie, przez co transformacja energetyczna USA jest jeszcze bardziej złożona i trudniejsza niż 10 lat temu – zauważył Canfin. – To skomplikowany, ale trudny temat, który Biden będzie musiał podjąć po wyborach. 

Najważniejszym z paliw kopalnych jest gaz łupkowy, który stanowi główne źródło dochodu dla niektórych stanów, takich jak Teksas czy Pensylwania. Biden doskonale zdaje sobie z tego sprawę. Podczas swojej kampanii kilkakrotnie powtarzał, że Partia Demokratyczna nigdy nie była przeciwna gazowi łupkowemu. W końcu zintensyfikowane wydobycie gazu łupkowego rozpoczęło się podczas prezydentury Baracka Obamy. 

Myślę, że nie można oczekiwać od Bidena rewolucji w tej sprawie – zauważył Canfin. – Jednakże zależność wyborcza Bidena od gospodarki gazu łupkowego jest znacznie słabsza niż w przypadku Trumpa. 

Canfin wysnuł te wnioski biorąc pod uwagę zwycięstwo Trumpa w stanach, które stawiają wydobycie gazu łupkowego w centrum swojej gospodarki. 

Źrodło: euractiv.com