Facebook przeciwko ochronie środowiska? Zablokował konto Greenpeace

W weekend wiele organizacji prośrodowiskowych nie mogło publikować treści na Facebooku, a także wysyłać ani odbierać wiadomości w aplikacji Messenger. Doszło do tego kilka dni po tym, jak portal oficjalnie zobowiązał się do walki z dezinformacją dotyczącą nauki o klimacie. 

Błąd systemu?

Wśród organizacji, które w weekend miały problemy na swoim koncie na Facebooku znalazły się m.in. Greenpeace USA, Climate Hawks Vote i Rainforest Action Network. Z ograniczeniami musiały zmierzyć się także prywatne profile, powiązane z działalnością na rzecz klimatu lub lokalnych społeczności. Powodem blokady miało być domniemane “naruszenie praw własności intelektualnej”. 

Fotowoltaika od Columbus Energy

Facebook twierdzi, że przyczyną zlikwidowania kilkudziesięciu kont był błąd systemu. 

– Nasz system przez przypadek usunął te konta i treści. Jednak udało nam się je już przywrócić, a wszelkie ograniczenia nałożone na profile zostały zniesione – czytamy w oficjalnym oświadczeniu Facebooka. 

A może poszło o… rurociąg gazowy?

Usunięte profile oraz zablokowane organizacje łączył jeden szczegół. W maju 2019 roku wszystkie brały udział w zorganizowanym na Facebooku wydarzeniu, skierowanym przeciwko amerykańskiemu przedsiębiorstwu inwestycyjnemu KKR & Co. Firma wspierała finansowo budowę rurociągu gazowego Coastal GasLink, który miałby przebiegać przez 670 km na terenach jednej z kanadyjskich prowincji – Kolumbii Brytyjskiej. Inwestycja budziła sprzeciw aktywistów ze względu na negatywny wpływ na klimat. Dodatkowo inwestorzy mieliby zagarnąć pod budowę ziemie należące do Wet’suwet’en, jednego z Pierwszych Narodów. 

W tym roku również miała odbyć się akcja wymierzona przeciwko firmie KKR & Co., tyle że dzień przed rozpoczęciem protestu profile zostały zablokowane lub usunięte. 

– Filmy przedstawiające okrutne tortury czy nawoływania do przemocy przez bojówki z Kenosha w stanie Wisconsin ciągle są dozwolone na Facebooku – skomentował Delee Nikal ze społeczności Wet’suwet’en i dodał – My natomiast jesteśmy blokowani i grozi nam całkowite usunięcie z portalu tylko dlatego, że zachęcaliśmy do podpisywania petycji. 

Centrum Informacji Klimatycznej

Do masowych blokad profili doszło kilka dni po tym, jak Facebook zobowiązał się do walki z postami negującymi odkrycia nauki o klimacie. Kreatorzy portalu stworzyli nawet “centrum informacji klimatycznej” – miejsce, w którym użytkownik może znaleźć rzetelne i pozyskane z zaufanych źródeł fakty na temat zmian klimatycznych. 

Greenwashing Facebooka?

Mimo podejmowanych wysiłków organizacje prośrodowiskowe zarzuciły portalowi, że ten robi niewiele, aby walczyć z dezinformacją klimatyczną. Jako przykład podały epizod z 2018, kiedy to film negujący negatywny wpływ działalności człowieka na klimat był szeroko udostępniany i doczekał się 5 milionów wyświetleń w serwisie. 

Jako kolejny grzech Facebooka wskazują możliwość publikacji niemal wszystkiego, o ile materiał oznaczony jest jako opinia autora. Pozwoliło to amerykańskiej Koalicji CO2 na opublikowanie artykułu, w którym stwierdziła, że ogromna ilość dwutlenku węgla jest konieczna dla dobrostanu planety. 

– Czyny przemawiają głośniej niż słowa. Kolejny raz Facebook podjął działania, które stoją w sprzeczności z tym, co chlubnie głosi w oświadczeniach – komentuje Elizabeth Jardim z Greenpeace USA i dodaje – Niedawne ‘bany’ nakładane na osoby, które chcą ochronić swoje środowisko przed zmianami klimatu i nadmierną eksploatacją dowodzą, że Facebook staje po stronie trucicieli – nie po stronie swoich użytkowników.  

Facebook nie skomentował tej sytuacji.

Źródło: theguardian.com