Farmy wiatrowe dostarczyły 1/3 potrzebnej energii

Odnawialne Źródła Energii w Polsce to trudny temat. Co prawda z dnia na dzień ich sytuacja wydaje się coraz bardziej klarowna, lecz niektóre decyzje osób na różnych szczeblach władzy, powodują, że zamiast zwiększonych inwestycji w ekologiczne źródła energii, wciąż jako obywatele ratujemy ze swoich podatków upadłe już kopalnie.

Jest to dosyć przerażające z kilku względów. Między innymi tego typu decyzje, narażają nas na kary od Unii Europejskiej, za niewypełnienie norm dotyczących emisji gazów cieplarnianych, czy zbyt niskiego wykorzystania OZE w ogólnym bilansie energetycznym. Pośród tych niezbyt pozytywnych informacji są też takie, które dają nadzieję, na zmianę błędnie obranego wcześniej kierunku.

Fotowoltaika od Columbus Energy

Jedną z takich informacji jest to, że 26 grudnia bieżącego roku – 1/3 potrzebnej energii dla naszego kraju została wyprodukowana przy użyciu farm wiatrowych. Jeszcze niedawno było to nie do pomyślenia i tylko niepoprawni optymiści byliby w stanie uwierzyć w taki scenariusz. Faktem jest, że są miasta, a nawet państwa, w których wykorzystanie ekologicznych źródeł energii jest znacznie większe, lecz patrząc z perspektywy polskiej rzeczywistości, taki rezultat może cieszyć.

W godzinach wieczornych, w pobliżu godziny 20:00 farmy wiatrowe w całej Polsce dostarczały 4,9GW mocy, co stanowi 86 procent ich maksymalnych zdolności. W uzyskaniu takiego rezultatu pomogła „Barbara”, czyli sztorm o sile 11 w skali Beauforta, który nawiedził wybrzeże Morza Bałtyckiego. Prędkości, jakie uzyskiwały porywy wiatru, dochodziły nawet do 120 km/h, co znacząco przełożyło się na moc generowanej energii. Rezultat, jaki udało się osiągnąć, to najlepszy wynik jak do tej pory. W szczytowym momencie generowana energia stanowiła 34 procent zapotrzebowania na energię.

Farmy wiatrowe w Polsce nie mają jeszcze ugruntowanej pozycji. Wciąż króluje węgiel, powodując zepchnięcie niekonwencjonalnych źródeł energii na boczny tor. W ostatnim czasie można było przeczytać o rządowych planach budowy sporych rozmiarów farmy wiatrowej u wybrzeży Morza Bałtyckiego. Wiele wskazuje na to, że taka lokalizacja byłaby strzałem w dziesiątkę, biorąc pod uwagę panujące tam, bardzo korzystne warunki. Nie ulega wątpliwości, że jeżeli uda się zrealizować te plany, niezależność energetyczna Polski będzie w znacząco lepszej kondycji niż dotychczas.