Instalacja fotowoltaiczna z magazynem energii

Poznaj orientacyjne koszty

Gdzie i jak montować panele PV? Jak uzyskać wydajność i bezpieczeństwo?

Gdzie i jak montować panele PV? Jak uzyskać wydajność i bezpieczeństwo?

Gdzie i jak montować panele PV? Jak uzyskać wydajność i bezpieczeństwo?

Każda osoba planująca montaż paneli PV zastanawia się nad najlepszą lokalizacją dla tej instalacji. Istotna jest również kwestia sposobu umieszczenia modułów w danym miejscu. Jak zwiększyć wydajność produkcji energii przez panele, a jednocześnie zmniejszyć ryzyko niepożądanych awarii?

Reklama

Południe, wschód czy zachód – w którą stronę zwrócić panele?

Polska leży na półkuli północnej, co przekłada się na fakt, iż słońce w naszym kraju przez większość roku znajduje się po południowej stronie nieboskłonu. Na jego północną stronę wchodzi jedynie latem, kiedy wschodzi na północnym wschodzie i zachodzi na północnym zachodzie. W ciągu dnia jednak nadal wędruje na południową stronę nieba. W uproszczony sposób przedstawia to poniższy schemat.

77e87f31230e7622d6c7735308b41896
Fot. edupage.org

Obecność słońca po południowej stronie nieba sprawia, że to właśnie w tym kierunku najlepiej jest zwracać panele fotowoltaiczne. Wydajność zależy również od kąta nachylenia panelu. O szczegóły spytaliśmy Michała Franusiaka, zastępcę kierownika serwisu PV w Columbus Energy.

– Ogólnie najlepsze jest zwrócenie paneli na południe, dopuszczalne są wschód i zachód, modułów zwróconych na północ raczej się nie montuje. Panele o kącie nachylenia 25°-35° zwrócone na południe mają teoretycznie przyjęte 100% uzysku: 1 kWp na instalacji równa się 1 MWh energii rocznie. Przy orientacji wschód-zachód w zależności od kąta wartość ta wynosi już 75%-85%. W tym przypadku im mniejszy kąt tym większy uzysk, bo im bardziej płasko leżą panele, tym więcej światła słonecznego złapią z południa. W przypadku modułów zwróconych na północ wydajność wynosi 50%-60% – stwierdza Franusiak.

Oczywiście w przypadku orientacji wschód-zachód panele muszą być zwrócone w obydwie z tych stron, aby łapały słońce zarówno rano, jak i po południu.

A może północ? Problemy paneli w orientacji północnej

Czy zatem montowanie paneli zwróconych na północ nie jest w ogóle opłacalne? Sprawa jest nieco bardziej złożona.

– Powiedzmy, że ktoś buduje biurowiec z instalacją elewacyjną, dostał na to dofinansowanie, ale ściana z panelami jest zwrócona na północ – mówi Franusiak. – Jeżeli są na to środki i zgodnie z warunkami dotacji musi być zamontowane, to jak najbardziej można. Taki panel położony pod kątem 90° przy zwrocie na północ będzie miał 40%-50% wydajności. Mało, ale to nie znaczy, że się nie zwróci. Jednak nie w 3 czy 4 lata, ale w 10. Użytkownik musi mieć tego świadomość – podkreśla ekspert.

Kierunek to jedna kwestia, ale istotne jest również zacienienie. Rosnące wokół drzewa, budynki na sąsiednich działkach – to wszystko może mieć wpływ na to, gdzie najlepiej będzie zamontować panele. Jak powiedział nam Michał Franusiak, w terenach górzystych na południu kraju montażyści muszą brać pod uwagę również masywy górskie, które potrafią kłaść duży cień na budynki.

Na dachu, na gruncie, na wiacie? Gdzie montować panele PV

Nie istnieje jedna złota zasada dotycząca miejsca montażu instalacji fotowoltaicznej. Jeżeli nasz dach ma spadek po północnej i południowej stronie, ale druga z nich jest mocno zacieniona przez inny budynek lub drzewa, możliwe że jedynym sposobem będzie postawienie wiaty fotowoltaicznej w innym miejscu działki lub montaż paneli na gruncie. Dach może być jednak zorientowany inaczej, a zacienienie zwrócone w inną stronę. Wtedy można rozważać zupełnie odmienne rozwiązania. Wszystko zależy od konkretnej sytuacji na danej posesji.

Warto zwracać uwagę na to, w jaki sposób firma montażowa zabezpiecza całą instalację, aby była stabilnie osadzona. Sporym problemem dla paneli jest porywisty wiatr.

– Panel ma powierzchnię 1,7-2 m2 i waży jedynie niewiele ponad 20 kg. Gdy uderza w niego podmuch o prędkości 120 km/h to siła ciągnięcia takiego panelu wynosi 150 kg. 10 paneli daje nam 1,5 tony. Oczywiście mówimy tu o instalacji gruntowej, która nie jest niczym osłonięta, stoi w otwartym polu. Obecność jakiegoś budynku lub drzew z tyłu zmniejsza ryzyko – mówi Michał Franusiak.

Aby panel gruntowy był bezpieczny, musi być głęboko osadzony w ziemi. Nogi stelaża pod instalacje wpuszczane są w grunt na głębokość nawet 2 metrów. Warto przy planowaniu montażu zorientować się, jaki grunt znajduje się w miejscu, w którym go planujemy. W niektórych miejscach Polski (np. Jura Krakowsko-Częstochowska) pod stosunkowo cienką warstwą gleby natrafimy na litą skałę. Montażyści nie mogą jej przebić, aby wpuścić w ziemię nogi stelaża. Wtedy trzeba albo całkowicie zmienić miejsce osadzenia instalacji, albo zabezpieczyć całość dodatkowymi wzmocnieniami betonowymi.

Instalacje na dachach z kolei powinny być odpowiednio dociążone, a dodatkowym zabezpieczeniem przed wiatrem będą tzw. wiatrownice. To proste blachy o specjalnym kształcie montowane do konstrukcji. Sprawiają one, że podmuchy zostają rozproszone nim mają okazję porwać panele w górę.

– Czytaj także: Pożary instalacji PV – czy jest się czego bać? Obalamy mity

Źródło: Columbus Energy

Fot. Canva (anatoliy_gleb, foto-ruhrgebiet)

Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.