1200x628 4
Reklama

Instalacja fotowoltaiczna z magazynem energii

Poznaj orientacyjne koszty

Pożary instalacji PV – czy jest się czego bać? Obalamy mity

Pożary instalacji PV – czy jest się czego bać? Obalamy mity

Pożary instalacji PV – czy jest się czego bać? Obalamy mity

Wśród osób rozważających montaż paneli fotowoltaicznych często pojawia się obawa dotycząca wystąpienia zagrożenia pożarowego takiej instalacji. Czy zapłon paneli PV faktycznie jest możliwy? W jakich warunkach może dojść do takiego incydentu? I na co zwrócić uwagę, aby go uniknąć?

CFF OPP 450 250 1CFF baner poziom B3 CFA 8.02
Reklama

Czy instalacja PV może się zapalić?

Nawet nie posiadając paneli fotowoltaicznych jesteśmy narażeni na pożar związany z obecnością w naszym domu prądu i urządzeń nim zasilanych. Czy ryzyko jest duże? Z danych GUS-u na 2022 rok (ostatni z dostępnymi danymi) wynika, że z prawie 136 tysięcy (135 955) pożarów w naszym kraju, 5625 wynikało z wad urządzeń i instalacji elektrycznych, a 474 z ich nieprawidłowej eksploatacji. Daje to łączną wartość 6099 zdarzeń, a więc niespełna 5,5% ogółu. Warto jednak zaznaczyć, że chodzi tu ogólnie o pożary, których źródłem była instalacja i urządzenia elektryczne. Dane dotyczące konkretnie zapłonów związanych z instalacjami PV w Polsce nie są dostępne.

Posiadamy za to dane od naszych zachodnich sąsiadów, gdzie rynek fotowoltaiki jest wyjątkowo mocno rozwinięty. W 2019 roku Instytut Fraunhofera podawał, że na przestrzeni ostatnich dwóch dekad doszło do pożarów 350 systemów PV. W 120 przypadkach źródłem ognia była sama instalacja OZE, w 75 szkody były poważne, a w 10 – spłonął cały budynek.

Fraunhofer podaje, że w 2019 roku w Niemczech było 1,4 mln instalacji fotowoltaicznych, czyli mniej więcej tyle ile (według danych Urzędu Regulacji Energetyki) było w Polsce w ubiegłym roku. Czy dane dotyczące pożarów będą w 100% takie same w obydwu tych krajach? Oczywiście że nie, jednak można założyć, że nie powinny się różnić w szczególny sposób. W tym kontekście liczba 350 pożarów w okresie 20 lat naprawdę uspokaja – nie mamy podstaw, aby twierdzić, że w Polsce do podobnych incydentów dochodzi w znacznym stopniu częściej.

Zabezpieczenie przed siłami natury

Oczywiście mała ilość pożarów instalacji fotowoltaicznych nie oznacza, że ryzyka nie ma. Jakie są przyczyny zagrożenia pożarowego w tych systemach?

– Głównymi przyczynami wystąpienia zagrożenia pożarowego są słaba jakość komponentów, słaba jakość wykonania oraz zaniedbania w zakresie eksploatacji instalacji fotowoltaicznej przez użytkowników, czyli brak wykonywanych regularnych przeglądów, pomiarów i serwisów. Instalacja elektryczna w domach jednorodzinnych powinna być sprawdzana nie rzadziej niż co 5 lat, bo wymagają tego zapisy eksploatacyjne budynków. Mówimy tu ogólnie o instalacji elektrycznej, bez względu na to, czy ktoś ma panele, czy nie – stwierdza Michał Sadowski, ekspert ds. OZE z Columbus Energy. – Należy również zwrócić uwagę na wytyczne producentów w zakresie wymagań eksploatacyjnych. Producenci mogą zalecać częstszą kontrolę i weryfikację stanu urządzeń, które są niezbędne do zachowania wymagań gwarancyjnych – podkreśla.  

Należy zdać sobie sprawę, że moduły fotowoltaiczne, elementy konstrukcji montażowej oraz podłączone do nich przewody są bezpośrednio wystawione na działanie warunków atmosferycznych, inaczej niż typowa instalacja elektryczna wewnątrz budynku. Dlatego należy weryfikować stan swojej mikroinstalacji, konektorów i falowników po każdym gwałtownym zjawisku pogodowym – burzy, gradobiciu, silnych podmuchach wiatru.

Odpowiednia jakość elementów i ich lokalizacja

Ekspert w rozmowie z nami zwraca uwagę na to, że ryzyko pożaru zwiększają niedopatrzenia podczas montażu lub użycie niskiej jakości komponentów. Nie warto na tym oszczędzać. Bardzo ważną częścią realizacji instalacji fotowoltaicznej jest prawidłowe i dokładne wykonywanie wszelkiego rodzaju połączeń elektrycznych, w szczególności połączeń po stronie stałoprądowej instalacji. Jeżeli ten element jest złej jakości lub niedokładnie zamontowany, może to prowadzić do wzrostu temperatury w pobliżu złącza lub powstania łuku elektrycznego.  

Instalacje fotowoltaiczne powinny być również zabezpieczane przed skutkami wystąpienia wyładowań elektrycznych. Często stosowanym rozwiązaniem jest montaż prawidłowo dobranego ogranicznika przepięć. Urządzenia te posiadają wizualny wskaźnik, który informuje o stanie urządzenia. Kolor zielony wskazuje gotowość urządzenia, po jego zadziałaniu indykator zmienia kolor na czerwony. Wówczas niezbędna jest wymiana wkładek zabezpieczających przez osobę posiadającą właściwe uprawnienia. Po wystąpieniu burz czy awarii w sieci użytkownik powinien dokonać takiej wizualnej inspekcji ogranicznika. Dzięki takim działaniom dba on o właściwy stan eksploatacyjny własnej instalacji fotowoltaicznej.

Zabezpieczanie przed pożarem czy różnego rodzaju awariami zaczyna się już na etapie montażu fotowoltaiki. Obecny w każdej tego typu instalacji falownik najczęściej montowany jest w pomieszczeniach technicznych, takich jak kotłownia, szopa czy składzik. Należy zwrócić uwagę, jakie warunki panują w takim miejscu i jakiego rodzaju rzeczy są w jego pobliżu przechowywane 

– Należy pamiętać, aby w pobliżu falownika lub pod panelami (w przypadku instalacji gruntowych), nie umieszczać materiałów łatwopalnych czy też wybuchowych. Wszystkie rozgrzane sprzęty ogrodnicze (kosiarki, pilarki, kosy spalinowe itp.) mogą powodować uszkodzenia urządzeń czy też przewodów i doprowadzić do pożaru instalacji fotowoltaicznej. Bardzo ważne jest również, żeby nie narażać elementów instalacji fotowoltaicznej na uszkodzenia mechaniczne wynikające z nieświadomego działania użytkownika. Montaż przykładowo falownika powinien być realizowany poza miejscami, gdzie często się poruszamy (np. wąskie korytarze) lub transportujemy różnego rodzaju przedmioty (np. wejścia do kotłowni, wejścia do piwnic, wejścia do części gospodarczych itp.). Dzięki temu minimalizujemy ryzyko związane z uszkodzeniami połączeń lub okablowania, które w późniejszym czasie mogą przyczynić się do powstania pożaru – podkreśla ekspert.  

Decyzje dotyczące instalacji PV podejmuj z głową

W rozmowie z nami Michał Sadowski podkreśla, że osoby techniczne czy też instalatorzy, znając wszystkie wytyczne oraz zagrożenia, pomagają dobrać i wskazać najlepsze miejsca do montażu elementów instalacji fotowoltaicznej. Warto posłuchać ich rad i dobrać wspólnie najlepsze rozwiązanie zarówno uwzględniając potrzeby i wymagania klienta, jak i wymogi bezpieczeństwa.  

Przede wszystkim nie można zapominać, że instalacja PV to system, w którym cały czas płynie prąd. Aby uniknąć pożaru lub innych niebezpiecznych sytuacji, należy zachować podobne procedury jak wobec wszystkich innych urządzeń elektrycznych w naszym domu. Elementy systemu nie powinny być narażone na wilgoć czy wysokie temperatury. Jeśli wystąpiło nagłe zjawisko pogodowe, należy sprawdzić, czy instalacja działa jak należy. Konieczna może okazać się również ochrona przed zwierzętami.

Dużo decyzji, które potem przekładają się na bezpieczeństwo całej instalacji, podejmowane jest już na etapie planowania i montażu. Umiejscowienie poszczególnych elementów całego systemu czy zadbanie o odpowiednią jakość różnych elementów, takich jak złącza kablowe, może nie tylko uratować panele lub dom przed zagrożeniem pożarowym, ale co najważniejsze – ocalić zdrowie lub życie domowników.

– Czytaj także: Niemiecki rząd chce ułatwić montaż balkonowej fotowoltaiki. Za Odrą to prawdziwy hit

Źródła: dane.gov.pl, pv-magazine, ise.fraunhofer.de

Fot. Canva (patticake1601, alexandrumagurean)

Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.