Gdzie śpi świstak i czy niedźwiedź lubi trawę?

Różnorodność jest piękna i widoczna w całej naturze. Zwyczaje innych ssaków bywają dla nas, ludzi, niesamowite i magiczne, lub niezrozumiałe. Jednak kiedy przyjrzymy się ich codziennym zajęciom i zwyczajom, dojdziemy do wniosku, że mimo iż dzikie, są do nas podobne, choćby pod względem instynktownego działania. 2 lutego to Dzień Niedźwiedzia i Dzień Świstaka. Przybliżamy co nieco fakty z życia tych dwóch zwierząt.

Dziecko mamy

Małe niedźwiadki brunatne długo żywią się mlekiem prosto od matki. Okres karmienia może wynieść nawet 30 miesięcy, chociaż, jak podkreślają obserwatorzy misiów, od 5 miesiąca życia małe spożywają już samodzielnie inne pokarmy. Półroczny misiek waży średnio około 25 kilogramów, a relacje tych zwierząt są imponujące – niczym miód na serce, w końcu niedźwiedź brunatny jest wszystkożerny, włącznie ze słodkościami, rybami, ssakami, jajkami, a nawet trawą, kiedy nie ma co jeść. Polskie niedźwiedzie są bliskie zagrożenia wyginięciem, należą do populacji karpackiej. W Polsce niedźwiedź podlega ochronie ścisłej.

Cyrk nie jest miejscem dla niedźwiedzia

Piłowanie zębów, bicie, przetrzymywanie w ciasnych klatkach, a w skrajnych przypadkach handel żółcią zniewolonego niedźwiedzia – to praktyki, jakie na świecie stosuje się na tych zwierzętach. Niedźwiedzie są dzikimi ssakami, a nie cyrkowymi akrobatami służącymi masowej rozrywce. Organizacja PETA zajmuje się globalnym nagłaśnianiem i uświadamianiem tego, jak wielką krzywdę wyrządza się tym zwierzętom trenując je na cyrkowych klaunów. W Polsce dużą rolę w działaniach na rzecz dobrostanu niedźwiedzi pełni Klub Gaja. Co roku można spotkać aktywistów, protestujących przed pokazami cyrkowymi.

Niektóre cyrki, takie jak niemiecki Roncalli, wyłączyły zwierzęta z udziału w pokazach, a widzowie mogą oglądać zapierające dech w piersiach hologramy i mappingi. Z kolei jeden z najsłynniejszych cyrków na świecie Cirque du Soleil, nie musi angażować zwierząt w pokazy, ponieważ ludzkie akrobacje są wystarczająco spektakularne i piękne, żeby oczarować cały glob.

Obudź się, to Dzień Świstaka!

W całym łańcuchu Karpat można spotkać nie tylko niedźwiedzia, ale i usłyszeć sympatycznego świstaka – trudno go zobaczyć, bo jest niezwykle czujnym stworzeniem, które stroni od kontaktów z człowiekiem. Charakterystyczny gwizd świstaka przywołuje na myśl tajemniczy zew natury. Świstaki żyją w górach. W Tatrach wybierają sobie głównie wysokości od 1500 do 2300 m n.p.m. TPN podaje, że świstaki zamieszkują głównie piętro hal, czyli wysokości powyżej 1800 m n.p.m. W Tatrach znajdziemy kilka miejsc nazwanych na cześć tych zwierząt: Świstowa Dolina czy Świstówka. Świstak lubi rozglądać się czujnie dookoła, a szeroka perspektywa z hal daje mu taką możliwość.

Późną jesienią świstaki układają się w kłębki i śpią w swoich norach. Zahibernowany świstak budzi się co około 2 lub 3 tygodnie, żeby wydalić mocz. Temperatura ciała tego ssaka spada podczas snu do 8-10 °C, a kluczowym momentem dla zwierząt jest wybór nory, w której panuje temperatura niewiele niższa od tej, jaka panuje w norze. Przez ten sen świstak budzi się na wiosnę ze znacznie obniżoną masą ciała.

Jednak ludzie nie wpływają korzystnie na ilość populacji świstaków. Świstak tatrzański znajdował się wiele razy na skraju wyginięcia. Obecnie według Światowej Unii Ochrony Przyrody (IUCN) świstaka zalicza się do gatunków zagrożonych z powodu małej populacji i nieszczelnemu zasięgowi, spowodowanego naszymi szlakami turystycznymi.

Nie jestem pogodynką

Dzień Świstaka to coroczne (ang. Groundhog Day) święto przypadające 2 lutego w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie. Świstaka, „wykorzystuje” się do prognozowania pogody – jeżeli świstak zobaczy swój cień, zima potrwa jeszcze trochę, jeżeli nie, podobno wiosna nadejdzie szybciej.

źródło: TPN, Carphatian Bear