Greenpeace odpowiada na zatrzymania Straży Granicznej

W poniedziałek działacze Greenpeace zablokowali wpływ do gdańskiego portu statku z załadowanym węglem z Mozambiku. Następnego dnia Straż Graniczna zatrzymała dwie osoby uczestniczące w tym incydencie. Dzisiaj aktywiści rozwiesili na portowych żurawiach baner z hasłem “Polska bez węgla”.

Z samego rana działacze Greenpeace do maszyn dostali się pontonami w Porcie Północnym. Okupowane żurawie służą do rozładunku węgla na nabrzeżu. Jak podaje RMF FM ,w porcie znajdowało się 29 aktywistów z europejskich krajów, w tym także z Polski. Na miejscu działa policja, chętna rozwiązać ten konflikt bez użycia siły. Działacze Greenpeace domagają się od rządu radykalnych zmian w polityce energetycznej i zaprzestania eksploatacji węgla do 2030 roku.

Chcielibyśmy, aby polskie władze działały tak szybko i zdecydowanie w sprawie kryzysu klimatycznego, jak to robią, tłumiąc protesty. Obrońcy klimatu zwrócili uwagę na absurdy polityki energetycznej Polski. W imię obrony interesów lobby węglowego, rząd chroni nie inwestuje w odnawialne źródła energii – mówi dla wp.pl Marek Józefiak, koordynator kampanii Klimat i Energia w Greenpeace Polska.

Dla redakcji RMF24 oświadczenie wystosował też Paweł Szypulski: (…) Prawo i Sprawiedliwość ma władzę od czterech lat. W tym czasie rząd zatrzymał rozwój energetyki słonecznej i wiatrowej, minister energii Krzysztof Tchórzewski rozpoczął budowę nowej elektrowni węglowej w Ostrołęce, a import węgla w ostatnich dwóch latach wzrósł ponad dwukrotnie. (…) Najwyższy czas, aby premier przestał udawać, że nie rozumie, co się wokół niego dzieje, i przyznał, że odejście od węgla jest niezbędne i nieuniknione. Rząd powinien skupić się na wyznaczeniu konkretnej daty i przygotowaniu planu sprawiedliwej transformacji.

 

Źródła: wp.pl, dziennik.pl, rmf24.pl, polsatnews.pl
Źródło zdjęcia: Greenpeace

Dodaj komentarz

Zapisz się do naszego newslettera

Wysyłamy maksymalnie jedną wiadomość w tygodniu, nie spamujemy!

Czytaj więcej: