Holenderskie pociągi jeżdżące dzięki energii wiatrowej

Holenderskie pociągi jeżdżące dzięki energii wiatrowej

Holandia to kraj, w którym odnawialne źródła energii odgrywają dużą rolę w gospodarce. Rząd i mieszkańcy bardzo poważnie i efektywnie podchodzą do realizowania wyznaczonych celów dotyczących zwiększenia produkcji energii elektrycznej pochodzącej z odnawialnych źródeł energii czy też zmniejszenia  emisji dwutlenku węgla. Holandia czerpie energię z różnych OZE: największą moc posiadają elektronie wiatrowe, kolejno elektrownie słoneczne, biogazownie oraz elektrownie wodne. Na przestrzeni dwóch lat od 2013 do 2015 roku Holandia podwoiła potencjał elektrowni fotowoltaicznych. Holendrzy wykorzystują innowacyjne rozwiązania korzystając z ekologicznych źródeł energii. Przykładem są ścieżki rowerowe wyłożone panelami fotowoltaicznymi. Jednak największy potencjał mają te rzeczy, które są kojarzone z Holandią od dawna – czyli wiatraki.


Holandia wyznaczyła sobie cel, w którym koleje elektryczne pojazdy będą jeździły w 100 % dzięki energii pochodzącej z turbin wiatrowych. Cel ma być spełniony do 2018 roku. Energia z wiatru będzie  produkowana nie  tylko w kraju, ale też importowana z Belgii i z paru krajów skandynawskich. Eneco – holenderska firma energetyczna – podpisała umowę ze spółką zajmującą się kolejami VIXENS. Umowa zakłada, że koleje z całego kraju będą zasilane z OZE. Jak na razie  tylko połowa  trakcji jest  zasilana czystą energią. Zgodnie z podpisaną umową firma energetyczna Eneco ma dostarczyć 1,4 terawatogodzin energii elektrycznej pochodzącej z wiatru już do 2018 roku. Oprócz tego Eneco podpisało umowę z potentatem Google aż na 10 lat i zdeklarowało się stworzyć centrum danych, które będzie położone w północnej Holandii i zasilane dzięki energii pochodzącej z wiatru. Cały projekt ma na  celu szerszą promocję czerpania energii z odnawialnych źródeł. Jest to zachęta dla innych krajów europejskich, by decydowały się niezwłocznie na podobne rozwiązania.

Dodaj komentarz

Zapisz się do naszego newslettera

Wysyłamy maksymalnie jedną wiadomość w tygodniu, nie spamujemy!

Czytaj więcej:

Czarna pszczoła powróciła do Polski na dobre?

Zadrzechnia fioletowa (Xylocopa violacea) prawdopodobnie już na stałe wróciła do Polski. W 2002 roku uznano ją za gatunek wymarły. W 2005 roku zanotowano pierwsze po 70 latach przypadki jej występowania na terenie naszego kraju. W 2018 roku odnaleziono 28 nowych stanowisk. To pozytywna wiadomość, ponieważ zadrzechnia mimo groźnego wyglądu jest nieszkodliwa i w dodatku pożyteczna.