Magazyny energii – co dają naszej fotowoltaice i jak zdobyć dotacje?

Magazyny energii są dopełnieniem dla instalacji fotowoltaicznej zapewniając użytkownikom niezależność energetyczną. Instalacja produkuje prąd, którego użytkownicy często nie są w stanie wykorzystać w pełni na bieżąco. Nadwyżki niewykorzystanej energii są oddawane do Zakładu Energetycznego, z które później prosument może odebrać 80% prądu, który wysłał. Domowy magazyn energii pozwala na zgromadzenie większości nadwyżek niewykorzystanej energii bez konieczności odsyłania jej, a to pozwala użytkownikowi instalacji fotowoltaicznej odzyskiwać nie 80, a 100% wyprodukowanej energii.

Magazyny energii – do czego służą i jak działają?

Magazyny energii w dużym uproszczeniu służą do przechowywania energii, jaka została wygenerowana przez panele fotowoltaiczne zainstalowane w przydomowej instalacji. Są one rozwiązaniem dedykowanym zarówno do zwykłych prosumentów, którzy mają zainstalowaną fotowoltaikę na dachu swojego domu, jak i dla firm, czy nawet zakładów produkcyjnych. Magazyn energii służy do zwiększania autokonsumcji, czyli wykorzystywania na bieżąco produkowanej energii. Właściciele instalacji, które są wyposażone w tego typu rozwiązania, mają tę przewagę, że są w stanie gromadzić produkowane przez panele nadwyżki energii i wykorzystywać je w okresie zmniejszonej produkcji – np. wieczorem albo w nocy – ograniczając w ten sposób konieczność posiłkowania się prądem z sieci elektroenergetycznej od operatora, z którego według obowiązujących przepisów można odebrać jedynie 80 proc. wprowadzonej energii.

Jak działają magazyny energii? Energia, która wyprodukowana zostaje przez instalację fotowoltaiczną, trafia poprzez inwerter do akumulatorów znajdujących się w instalacji magazynu energii. W momencie wystąpienia zapotrzebowania energetycznego przekształcana jest w energię, a następnie przekazywana jest do danych odbiorników.

Magazyny energii – jakie są ich zalety?

Michał Kitkowski prezes firmy SunSol, która od 2013 roku, specjalizuje się w realizacjach instalacji fotowoltaicznych oraz dostarczaniem urządzeń PV podkreśla, że jedną z największych zalet magazynów energii jest oszczędność.

Magazyny energii dają ich uużytkownikom przede wszystkim dużo większą stabilność energetyczną – pozwalają na unikanie powszechnych zjawisk, takich jak nagłe wzrosty i spadki obciążenia w sieci energetycznej. Dużą ich zaletą, poza większą energetyczną niezależnością i stabilnością, są także większe oszczędnościci – przechowywaną przez nie energię możemy wykorzystywać w okresach niedoboru. Dzięki temu możemy obniżyć dodatkowe “koszty” w postaci “prowizji” dla zakładu energetycznego, jak dzieje się to w przypadku zwykłych, pozbawionych magazynów instalacji PV, które nie magazynują wyprodukowanej energii, a nadwyżki oddają do operatorów. Dodatkowo posiadacze magazynów energii z odpowiednią funkcją back-up przy zaniku energii z sieci, nadal tę energię mają, tworząc tak zwaną wyspę energetyczną – mówi.

Michał Kitkowski wylicza, że posiadacze instalacji PV o mocy większej niż 10 kW,  muszą liczyć się ze stratami rzędu 30 proc., jakie związane są z przekazywaniem nadwyżek prądu do sieci.  Jego zdaniem wykorzystanie magazynu energii pozwala te koszty obniżyć, a nadchodzące zmiany w ustawie OZE, jeszcze bardziej poprawia ekonomikę tego typu rozwiązań. 

To duża oszczędność, choć rozwiązanie to ma także wiele innych zalet. Korzystając z odnawialnych źródeł energii, przyczyniamy się do zmniejszenia udziału tych konwencjonalnych i tym samym zmniejszenia emisji dwutlenku węglamówi Michał Kitkowski.

Magazyny energii – ile kosztują?

Magazyny energii różnią się między sobą przede wszystkim w zakresie parametrów akumulatora. To właśnie od tego, zależy koszt, z jakim muszą zmierzyć się osoby, chcące zainwestować w tego typu rozwiązania. Od pojemności akumulatora zależy to, jak wiele energii będzie on w stanie zgromadzić. Istotna jest także jego moc – im większa, tym więcej urządzeń będzie można nim zasilić. Na rynku dominują głównie akumulatory żelowe oraz litowo-jonowe. Lżejsze i bardziej wydajne są akumulatory litowo-jonowe. Mają one także większą pojemnością, ale to z kolei przekłada się na wyższą cenę. Michał Kitkowski z firmy SunSol podkreśla, że osoby, które chcą zaoszczędzić na tańszych akumulatorach, mogą się rozczarować, bo oszczędności te, mogą być pozorne.

– Przeciętny koszt magazynu dla przydomowej instalacji fotowoltaicznej o pojemności ok. 10 kWh, który pozwoli na zasilanie instalacji elektrycznej do kilkunastu godzin, wynosi około 20-25 tys. złotych netto, jednak im lepsze komponenty, większa pojemność i moc urządzenia, tym oczywiście wyższa cena końcowakomentuje Michał Kitkowski. – Mimo to, naszym klientom polecamy zawsze najlepsze rozwiązania, w tym przypadku akumulatory litowo-jonowe, np. te z serii LG Resu lub litowo-żelazowo-fosforanowe, jak BMZ ESS 9.0. Charakteryzuje je największa wydajność i żywotnośćmówi.

Magazyny energii – dopłaty w kolejnej odsłonie programu „Mój Prąd”

Magazyny energii mają być objęte dopłatami w ramach czwartej odsłony programu „Mój Prąd”. Obecnie trwa nabór w ramach trzeciej edycji programu. Do 10 sierpnia do Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej wpłynęło łącznie 101,5 tys. wniosków o dopłaty do fotowoltaiki. Przewidziany budżet w ramach programu „Mój Prąd 3.0” to 534 mln zł. Biorąc pod uwagę, że dopłaty wynoszą 3 tys. zł, na wsparcie może liczyć łącznie ok. 178 tys. beneficjentów.

W czerwcu na spotkaniu z dziennikarzami wiceminister klimatu i pełnomocnik rządu ds. OZE Ireneusz Zyska wskazywał, że kolejna edycja – „Mój Prąd 4.0” – będzie obejmowała swoimi dopłatami poza samymi instalacjami fotowoltaicznymi, także magazyny energii. Wiceminister powiedział, że dopłaty nie będą wyższe niż 50 proc. kosztu ich zakupu. 

Otwarcie jak najszerzej drzwi dla magazynów energii będzie też dobre dla naszej nieco przestarzałej już sieci elektroenergetycznej. W związku z zapowiadanymi na przyszły rok zmianami w rozliczaniu prosumentów w nowej ustawie OZE, rząd planuje premiować systemy zwiększające autokonsumpcję energii oraz jej magazynowanie. W roku 2024 chce on wprowadzić net-billing, czyli rozliczanie energii w „czasie rzeczywistym”, konsekwencją czego będzie stworzenie inteligentnej sieci energetycznej.  W 2022 r. ma być uruchomiony również program „Moje Ciepło” z dotacjami do pomp ciepła. Dzięki takim działaniom technologia ta bezsprzecznie staje się powszechniejsza – mówi Michał Kitkowski prezes SunSol.

.