Mieszkańcy podkrakowskich gmin domagają się zdecydowanej walki ze smogiem

Przedstawiciele Alarmów Smogowych z Krakowa, Czernichowa, Niepołomic, Skawiny, Wieliczki i Zabierzowa wystosowali petycję, w której domagają się przyspieszenia działań antysmogowych w tzw. „krakowskim obwarzanku”. Władze samorządowe zapewniają, że dołożą starań, by skutecznie walczyć ze smogiem.

– Problem smogu to nie tylko problem Krakowa. Cała aglomeracja krakowska zmaga się z zanieczyszczonym powietrzem. Są miejsca gdzie powietrze jest znacznie gorszej jakości niż w Krakowie – mówiła Ewa Lutomska z Polskiego Alarmu Smogowego. Petycję, którą w imieniu Alarmów Smogowych i mieszkańców Małopolski złożyła na ręce wicemarszałka województwa małopolskiego, Tomasza Urynowicza, podpisało ponad 10 tys. osób.

– Czeka nas wdrożenie nowego programu ochrony powietrza dla Małopolski. Chcemy motywować gminy do większego zaangażowania w walkę ze smogiem – zapewniał wicemarszałek. Poinformował jednocześnie, że działania samorządu są skoncentrowane na kontroli oraz zapewnienia gminom wsparcia, takiego jak chociażby szkolenia dla urzędników. Co więcej, Urząd Marszałkowski zwiększył o 20 mln zł fundusze przeznaczone na wymianę pieców.

Odpowiedzią na oczekiwania mieszkańców ma być również program EkoMałopolska. Wstępnie wprowadzony zostanie system punktowy, który pozwoli ocenić zaangażowanie gmin w działania prośrodowiskowe. W ramach tego programu działa już natomiast formularz Ekointerwencji. Daje on mieszkańcom możliwość zgłaszania incydentów związanych z łamaniem przepisów w obrębie ochrony przyrody. – Walka ze smogiem to nasza wspólna sprawa – podsumował wicemarszałek Tomasz Urynowicz.

Dodaj komentarz

Zapisz się do naszego newslettera

Wysyłamy maksymalnie jedną wiadomość w tygodniu, nie spamujemy!

Czytaj więcej:

Codzienny raport smogowy – 14.06.

W piątek praktycznie w całym kraju powietrze jest czyste, jedynie w Krakowie lekko podwyższyło się stężenie pyłów zawieszonych. Ostatnie upały sprawiają, że szukamy zieleni, która daje cień. Niestety w miastach o nią ciężko, bo zamiast drzew i krzewów mamy betonowe pustynie. Nawet kurtyny wodne nie pomagają, gdy place pozbawione są roślinności. Czy u Was też nastała “betonowa moda”?