Modernizacja rolnictwa szansą na ograniczenie emisji CO2?

Podczas trwającego w Bonn szczytu klimatycznego odbyło się wiele dyskusji poświęconych możliwym sposobom zatrzymania postępującej degradacji środowiska naturalnego oraz zmian klimatycznych, będących dużym zagrożeniem dla naszej planety. Głównym sposobem na pokonanie problemu wydaje się zlikwidowanie źródeł emisji gazów cieplarnianych, między innymi poprzez przejście na odnawialne źródła energii czy też za pomocą postępującej elektryfikacji motoryzacji. René Castro, reprezentujący Organizację Narodów Zjednoczonych na tegorocznym szczycie klimatycznym, ma jeszcze jeden pomysł na to, jak zaradzić powyższym problemom.

Według Castro najlepszą drogą do ograniczenia emisji CO2 są przemiany w rolnictwie, które należałoby zdecydowanie przyśpieszyć. Gdyby przyjrzeć się dokładniej, to w tej branży najwięcej dwutlenku węgla do atmosfery wydala produkcja hodowlana, która jest przy tym przyczyną 2/3 całkowitej emisji. Biorąc pod uwagę fakt, że według szacunków liczba ludności ciągle będzie się zwiększać, a w związku z tym także jej zapotrzebowanie na żywność – konieczne jest podjęcie działań, aby przeciwdziałać ciągle wzrastającej emisji.

Rolnictwo jest dużym źródłem gazów cieplarnianych (…), ale ma ogromny potencjał do magazynowania dwutlenku węgla i redukcji emisji gazów cieplarnianych w ciągu naszego życia – zauważyła Helena Molin Valdés z ‎Climate and Clean Air Coalition to Reduce Short-Lived Climate Pollutants (CCAC).

Fotowoltaika od Columbus Energy

Rolnictwo wraz z leśnictwem i zmianami w wykorzystaniu gruntów są przyczyną 21% całkowitej emisji CO2 do atmosfery. Nic więc dziwnego, że politycy z różnych państw próbują znaleźć rozwiązanie tego coraz bardziej naglącego problemu.