Ekologia Nielegalne wyręby Amazonii pod uprawę soi 21 lipca 2020 Ekologia Nielegalne wyręby Amazonii pod uprawę soi 21 lipca 2020 Przeczytaj także Ochrona środowiska Karpaty tracą ostatnie dzikie enklawy? Rysi Las na liście do wycinki Rysi Las to 17-hektarowy fragment Puszczy Karpackiej w Nadleśnictwie Krasiczyn. Choć najczęściej kojarzony z obecnością rysia, Rysi Las daje także schronienie wielu innym gatunkom. Przyrodnicy wymieniają żbika, orła przedniego i rzadkie gatunki chrząszczy jako mieszkańców tej ostoi. W ostatnim czasie pojawiły się informacje o zagrożeniu wycinką. Nadleśnictwo chciałoby pozyskać 1700 m³ drewna pomimo wcześniejszych decyzji utworzenia w tym miejscu lasu społecznego. Ochrona środowiska Inwazyjny szop pracz w polskich miastach. Jak się zachować przy spotkaniu? Szopy pracze coraz śmielej wkraczają do polskich miast i wsi, stając się poważnym zagrożeniem dla rodzimych ekosystemów i bezpieczeństwa sanitarnego. W województwie lubuskim, gdzie populacja jest jedną z największych w kraju, samorządy apelują o wsparcie finansowe i organizacyjne, by móc zwalczać ekspansję tego inwazyjnego gatunku. Do Europy trafia soja uprawiana na polach, które powstały po nielegalnym wylesieniu amazońskiej dżungli. Brazylijscy naukowcy oszacowali, że mowa tu o nawet 0,5 mln ton soi rocznie. W samej Brazylii ok. 2 procent pól uprawnych tej rośliny, powstało na ok. 2/3 obszarów nielegalnej deforestacji. Reklama Skażenie nielegalnym wyrębem Naukowcy z Uniwersytetu Maryland obliczyli, że w 2019 roku co 6 sekund wycinano połać lasu, która odpowiadała powierzchni boiska footballowego. 1/3 wszystkich tych terenów znajdowała się w Brazylii. Możliwe, że nawet 65 procent soi dostępnej na globalnym rynku wyrosło na polach, powstałych po nielegalnym wyrębie dżungli. Większość zostaje użyta w procesie hodowli bydła. Uprawa soi a nielegalna deforestacja Amazonii Brazylijscy naukowcy wykorzystali ogólnodostępne mapy i dane, aby zidentyfikować gospodarstwa, których właściciele nielegalnie wycinają amazońską dżunglę oraz dewastują naturalne tereny trawiaste. Okazało się, że 2 procent nieruchomości odpowiadało za 62 proc. obszarów nielegalnego wylesiania. Naukowcy oszacowali dodatkowo, że około 20 proc. soi oraz co najmniej 17 proc. eksportowanego do UE mięsa może pochodzić z terenów po nielegalnej deforestacji. Swoje wyniki badacze przedstawili w magazynie “Science”. – Władze Brazylii mają informacje, których potrzebują, aby podjąć szybkie i zdecydowane działania przeciwko takiemu łamaniu prawa i zapewnić, że eksport będzie wolny od wylesiania – mówi prof. Raoni Rajão z Universidade Federal de Minas Gerais. Wyrąb dżungli a europejskie potrzeby Choć już wcześniej pojedyncze śledztwa wykazywały prowadzenie działalności rolniczej na terenie nielegalnej deforestacji, dopiero teraz powiązano ten proceder z eksportem towarów. Z perspektywy importera, na rynek starego kontynentu trafia około 2 milionów ton soi rocznie, która może pochodzić z terenów bezprawnie wylesionych. Z samych obszarów poamazońskich, sprowadza się około pół miliona ton tej rośliny. Ponieważ soi używa się przede wszystkim jako paszy dla zwierząt, konsumenci często nie są w stanie stwierdzić czy produkt, który kupują, jest “wolny od wylesiania”. Źródło: bbc.com Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.