Niemcy: nowa elektrownia węglowa zostanie uruchomiona. Aktywiści protestują

Firma Uniper po dziewięciu latach opóźnienia (w czerwcu tego roku) ma uruchomić nową węglową elektrownię Datteln-4 pod Dortmundem. Jej aktywność przewidziana jest do 2038 roku, czyli do czasu deklarowanej niemieckiej rezygnacji z węgla. Sam fakt uruchomienia elektrowni wywołuje protesty aktywistów.

Moc elektrowni wyniesie około 1,1 GW mocy. Opóźnienie w jej powstaniu jest wynikiem wielu komplikacji podczas budowy. Wartość Datteln-4 wynosi około 1,5 mld euro. Żeby elektrownia mogła zostać uruchomiona za zgodą niemieckiego rządu, Uniper zobowiązał się do zamknięcia lub przekształcenia swoich wszystkich pozostałych zakładów energetycznych na spalarnie gazu.

Fotowoltaika od Columbus Energy

Firma zapewnia, że Datteln-4, jako nowoczesna elektrownia, będzie emitować bardzo mało zanieczyszczeń, jednak to nie przekonuje aktywistów klimatycznych. Agencja Bloomberga informuje, że do protestów nawołuje 23-letnia Luisa Neubauer, którą nazywa się “niemiecką Gretą Thunberg”.  Ma ona nadzieję, że pod ich naciskiem nie dojdzie do otwarcia spalarni. Również politycy z partii Zielonych są przeciwko uruchomienia tej elektrowni.

Nie może być tak, że niemiecki plan rezygnacji z węgla będzie podkreślony otwarciem jednej z największych elektrowni węglowych w Europie – podkreślił w oświadczeniu Oliver Krischer, jeden z liderów Partii Zielonych.

Zero węgla do 2038 roku

Niemiecki rząd chce, aby do 2038 roku węgiel całkowicie wyłączono z gospodarki energetycznej. Obecnie odpowiada za 33% zapotrzebowania na energię. Przedsiębiorstwa energetyczne oczekują od rządu rekompensat za taką przemianę. Obie strony – rząd Angeli Merkel i firmy mają w tej sprawie spotkać się 15 stycznia 2020 roku. W chwili obecnej dla czterech głównych regionów, gdzie dominuje energia węglowa, zatwierdzono 40 mld euro rekompensat.