Ochrona środowiska Niewidzialny ślad prania ubrań. Mikrowłókna wykryto w próbkach z 11 polskich jezior 02 sierpnia 2026 Ochrona środowiska Niewidzialny ślad prania ubrań. Mikrowłókna wykryto w próbkach z 11 polskich jezior 02 sierpnia 2026 Przeczytaj także Ochrona środowiska Bałtyk traci tlen. Zjawisko dotyczy także oceanów, jezior i rzek Z oceanów, mórz, jezior i rzek stopniowo ubywa rozpuszczonego tlenu, a eksperci ostrzegają, że konsekwencje mogą dotknąć całych ekosystemów. Skala problemu jest szczególnie widoczna w Bałtyku – płytkim i niemal zamkniętym morzu, w którym deficyt tlenu pogłębia eutrofizacja, czyli nadmierne użyźnienie wody związkami azotu i fosforu, oraz wzrost temperatury. Ochrona środowiska Odłów pstrągów przywraca przejrzystość tatrzańskiemu jezioru. Woda w Przednim Stawie znów widoczna do 17 metrów Przez dziesięciolecia sądzono, że pogarszająca się przejrzystość części tatrzańskich jezior może być skutkiem zanieczyszczeń lub zmian klimatu. Najnowsze badania pokazują jednak, że przyczyną okazały się pstrągi wpuszczone do wysokogórskich jezior ponad 100 lat temu. Po kilku latach odłowów naukowcy obserwują znaczącą poprawę jakości wody. Każde uruchomienie pralki rozpoczyna proces, którego skutki wykraczają poza łazienkę. Podczas prania z tkanin odrywają się tysiące niewidocznych mikrowłókien, które wraz ze ściekami trafiając do środowiska. Badania polskich naukowców pokazują, że ich liczba w jeziorach rośnie wraz ze skalą obecności człowieka w ich otoczeniu. Reklama Mikrowłókna w polskich jeziorach Zespół badawczy, składający się z fizyków i inżynierów materiałowych z Politechniki Poznańskiej oraz biologów z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie, postanowił sprawdzić, jak głęboki jest ten ślad. Wyniki ich obserwacji zostały opublikowane w artykule „Ślady mikroplastiku w ekosystemach słodkowodnych: spektroskopia ramanowska mikroplastiku jako wskaźnik antropopresji w jeziorach północno-wschodniej Polski” w czasopiśmie Chemosphere. Zbadano 11 jezior w północno-wschodniej Polsce, w tym popularne akweny mazurskie (m.in. Czos, Mikołajskie) oraz te objęte ścisłą ochroną w Wigierskim Parku Narodowym i Suwalskim Parku Krajobrazowym. Za pomocą światła lasera i metody znanej jako spektroskopia Ramana badacze zidentyfikowali skład pobranych próbek, tworząc „chemiczny odcisk palca”. 120 wagonów soli w Odrze. Jak międzyresortowy zespół chce zatrzymać degradację rzeki? Wyniki badań Zgodnie z zebranymi wynikami mikroplastik znaleziono w każdym z badanych jezior, choć nie w każdej pobranej próbce. Kluczowym wnioskiem było wykazanie silnej zależności między antropopresją, czyli wpływem człowieka, a liczbą włókien w wodzie. W akwenach miejskich, takich jak Jezioro Czos w Mrągowie czy Jezioro Mikołajskie, stężenie zanieczyszczeń było najwyższe (nawet 845 włókien i innych fragmentów zanieczyszczeń mikroplastikiem na m³ wody). Średnio ok. 75% drobin miało postać włókien. W zbiornikach położonych na obszarach chronionych wartości były znacznie niższe i wynosiły od 33 do 370 włókien na m³ wody. Wskazuje to, że większy rygor ochronny ogranicza skalę zanieczyszczenia, choć nie zatrzymuje go całkowicie. Mikrowłókna wykryto również w najbardziej odizolowanych miejscach, co może świadczyć o ich przenoszeniu przez wiatr i opady. Mikrowłókna w łańcuchu pokarmowym Badacze wskazują, że problem mikrowłókien to nie kwestia estetyki – są na tyle małe, że nie dostrzegamy ich obecności w jeziorach, ale mają one znaczenie dla kondycji środowiska. Drobiny te mają różny skład – mogą być wykonane z polipropylenu, PET, a nawet celulozy (np. z wiskozy). Łączy je fakt, że są połykane przez organizmy wodne, które mylą je z pokarmem. Wcześniej jednak mogą one działać jak magnesy na toksyny i metale ciężkie, co sprawia, że po połknięciu przez organizmy wodne trafiają do łańcucha pokarmowego, a w kolejnych etapach także do organizmów polujących na nich drapieżników, w tym ludzi. Na podstawie wyników swoich analiz naukowcy wskazują, że ochrona naszych jezior nie kończy się na zbieraniu śmieci z plaży. Zaczyna się już w naszych domach, przy pralkach i w miejskich systemach oczyszczania ścieków, które wymagają unowocześnienia, by zatrzymać tworzący się niewidzialnie strumień zanieczyszczeń. Zobacz też: Kacze pchły w jeziorach. Jak rozpoznać świąd pływaków i się przed nim chronić? Źródła: Nauka w Polsce, Science Direct, Chemosphere Fot. Canva Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.