Nowość na rynku: krótkotrwały leasing i subskrypcja na pojazdy elektryczne

Elektryczny samochód w krótkoterminowym leasingu to dobra opcja dla wszystkich tych, którzy chcą wypróbować możliwości elektromobilności bez kupowania nowego pojazdu. Jakie są inne plusy tego coraz bardziej popularnego i elastycznego rozwiązania?

Nowocześni subskrybenci

Nowe usługi z zakresu leasingu, czy też subskrybowania (Electric Car Subscriptions) elektryków to przede wszystkim źródło ekologicznego transportu, które nie wymaga od nikogo zbyt dużego zaangażowania. Krótkotrwały leasing samochodu elektrycznego jest wygodnym rozwiązaniem, bowiem cena usługi uwzględnia już koszty ładowania, ubezpieczenie i inne opłaty.

Coraz więcej europejskich firm proponuje to rozwiązanie jako formę przemieszczania się oraz skuteczną metodę propagowania zeroemisyjnego transportu. Kierowcy z pewnością docenią fakt braku zobowiązań czy krótkie, elastyczne umowy. 

Fair zasady

Angielska firma Onto (jak i również firma Elmo) proponuje miesięczną “subskrypcję” Renault Zoe 135 za 389 funtów. Samochód może przejechać około 305 km na pełnym naładowaniu. Oferta jest podobna, jak w przypadku subskrypcji usług filmowych – umowa aktualizuje się wraz z rozpoczęciem kolejnego miesiąca, dopóki płacisz, samochód jest do twojego użytku. Usługę można anulować. Cały proces odbywa się za pomocą aplikacji. Wiek kierowcy musi mieścić się w przedziale 25-85 lat i nie może on posiadać więcej niż 6 punktów karnych.

Zabronione jest używanie pojazdów do celów komercyjnych, czyli nie wolno świadczyć usług przewozu pasażerów. Samochody, które proponuje Onto nie są nowe, ale z małym przebiegiem i nie starsze niż 2 lata. 

W cenę usługi wchodzi miesięczna opłata ubezpieczenia, naprawa i serwis, ubezpieczenie od awarii, opłata za wjazd do centrum Londynu, a także możliwość ładowania na 11 000 publicznych stacji BP Pulse, Shell i Tesli. Onto radykalnie zwiększa flotę swoich elektryków, za niespełna miesiąc ma już mieć 2300 pojazdów. W ofercie jest też Tesla Model 3, czy Jaguar I-Pace, ale prawie trzykrotnie droższy niż Zoe.

Analitycy chwalą

Eksperci podają, że taka forma wypróbowania elektryka, jest kusząca i dobrze przemyślana. Wkład finansowy w krótkoterminowy leasing nie doprowadzi nikogo od razu do bankructwa. W przeciwieństwie do powszechnie nam znanego leasingu, który zakłada średnio umowę na dwa lata. 

Analitycy porównują, że konwencjonalny leasing zakłada kaucję, a kierowca sam musi opłacić ubezpieczenie, serwis i oczywiście paliwo. Eksperci elektromobilności chwalą krótkoterminowy leasing za inspirującą wartość usług. Niektórzy twierdzą, że kto spróbował jazdy elektrykiem, raczej nie wróci już do pojazdu z silnikiem spalinowym.

źródło: theguardian.com