Pierwsza w Polsce pływająca instalacja fotowoltaiczna na sztucznym zbiorniku retencyjnym

Pierwsza w Polsce pływająca instalacja fotowoltaiczna na sztucznym zbiorniku retencyjnym

Pierwszą profesjonalną pływającą instalację fotowoltaiczną w Polsce zbudowała firma Antamion. Instalacja powstała w Gdańsku Stogach na zlecenie Gdańskiej Agencji Rozwoju Gospodarczego. To pierwsza w Polsce instalacja fotowoltaiczna na sztucznym zbiorniku wodnym. Czy pływająca fotowoltaika podbije polskie wody?

Pływająca instalacja fotowoltaiczna już działa w Polsce!

Instalacja w Gdańsku działa od 10 listopada, kiedy to odbył się odbiór techniczny. Składa się z 110 paneli o mocy 49,5 kW. Są to panele bifacial typu glass-glass. Charakteryzują się one przede wszystkim tym, że na ich spodniej części, podobnie jak na wierzchu znajdziemy grubą warstwę odpornego na czynniki zewnętrzne szkła. Moduły glassglass wyróżniają się mniejszymi spadkami wydajności w stosunku do klasycznych modułów PV.

Pływająca platforma PV, jako pierwsza w Polsce, została umieszczona na sztucznym zbiorniku retencyjnym wód opadowych i jest dobrym przykładem wykorzystania nieużytkowych powierzchni wodnych do generacji zielonej energii.

Cały proces realizacji projektu trwał 3 miesiące łącznie z procedurami administracyjnymi, przygotowaniem dokumentacji projektowej, dostawą materiałów oraz montażem instalacji. Natomiast sam montaż trwał 1 tydzień. Proces montażu instalacji jest odmienny od montażu PV na gruncie, ale jednocześnie jest łatwiejszywyjaśnił nam Piotr Musiał, prezes Antamion.

image
Instalacja znajduje się w Gdańsku Stogach przy ul. Witolda Andruszkiewicza, źródło: google.pl/maps

Projekt skrojony na miarę

Do budowy instalacji wykorzystano platformy i technologię Isifloating hiszpańskiej firmy Isigenere, która już od 2008 roku zajmuje się pływająca fotowoltaiką.

Platforma w technologii Isifloating™ jest przemyślana i zaprojektowana, więc montaż polega na składaniu dobrze wykonanych i pasujących elementów, takich jak pływaki, łączniki, klipsy do paneli, itd. Większość operacji wykonuje się na lądzie, na specjalnie przygotowanym placu montażowym, jedynie końcowy montaż elektryczny przeprowadza się na pływających sekcjach platformy na wodzietłumaczy Piotr Musiał.

I między innymi ten fakt odróżnia projekt od innych pływających instalacji, które działają już w Polsce. Pozostałe były budowane na pływakach chińskich. Instalacja w Gdańsku została zaprojektowana z uwzględnieniem lokalnych warunków hydrologicznych i meteorologicznych. Na ich podstawie zostały przygotowane obliczenia, które następnie wykorzystano przy projektowaniu.  

 – Panele są montowane na pływakach tworzywowych HDPE i potem pływaki są łączone w sekcje i całą platformę. Platforma pływająca jest cumowana do punktów mocowania brzegowego lub kotwic dennych. Wszystko jest dokładnie obliczane, zaprojektowane tak, aby instalacja bez problemu działała przez 25+ lat w warunkach meteorologicznych i hydrologicznych występujących na danym akwenie wodnym – dodaje prezes.

Pływająca instalacja fotowoltaiczna i jej zalety

Pływająca fotowoltaika ma wiele zalet. Przede wszystkim zajmuje mniej powierzchni niż porównywalna instalacja na lądzie, a generuje więcej energii. Ale po kolei.

Nie zajmuje gruntów, które więc można przeznaczyć do innych celów, np. rolniczych czy rekreacyjnych. Fotowoltaikę na wodzie z reguły lokalizuje się na zbiornikach sztucznych lub przemysłowych wykorzystując miejsca, które nie mają walorów przyrodniczych czy społecznych. To sprawia, że dajemy im “drugie życie”.

Dużą zaletą elektrowni na wodzie jest to, że generuje więcej energii niż ta na lądzie. Woda zapewnia efekt chłodzenia dla paneli PV, co pozwala osiągnąć uzyski większe o ok. 5-10% niż instalacja na gruncie czy dachu. Na panelach znajdujących się na wodzie osiada także mniej kurzu niż na tych montowanych na dachach czy na ziemi.

Ważnym aspektem fotowoltaiki na wodzie jest to, iż platforma pływająca na powierzchni wody zmniejsza jej parowanie nawet do 80%. Hamuje też wzrost szkodliwych alg, przez co poprawia jakość wód. Jest to szczególnie istotne w kontekście postępującego ocieplenia klimatu oraz nasilającej się suszy na świecie.

Rozwój pływających instalacji fotowoltaicznych

Pływająca fotowoltaika jest technologią nową, ale już powszechnie stosowaną na całym świecie. Rozwija się szczególności w Azji, Japonii i Chinach, ale również w Europie, np. w Niemczech, Holandii, Francji, Hiszpanii, Portugalii. Przykłady?

Pływająca farma fotowoltaiczną o mocy 1,1 MWp znajdująca się na zbiorniku wodnym Sierra Brava w pobliżu miasta Cáceres (region Extremadura) w Hiszpanii.

Farma PV na górnym zbiorniku elektrowni szczytowo-pompowej w Štěchovicach w środkowych Czechach. Moc instalacji wykonanej z paneli monokrystalicznych o orientacji wschód-zachód to 22kW. System składa się z napełnionych powietrzem pływaków o nośności ponad sześciu ton. 

I największy tego typu projekt – pływająca farma fotowoltaiczna u wybrzeży Woodlands w północnym Singapurze. Instalacja o mocy 5 MW znajduje się na morzu w Cieśninie Johor i składa z ponad 13 tysięcy paneli, 40 falowników i 30 tys. pływaków. 

Pływające instalacje fotowoltaiczna w Polsce

Niestety w Polsce pływające instalacje wciąż raczkują. A szkoda, bo krajowy potencjał jest całkiem wysoki.

Potencjał dla pływającej fotowoltaiki oceniamy na ok. 3 GW i to tylko uwzględniając zbiorniki sztuczne, np. pokopalniane, retencyjne, osadnikowe, czy zaporowe przy elektrowniach wodnychmówi Piotr Musiał.

Z pionierską inicjatywą pływającej fotowoltaiki wyszła w sierpniu 2018 roku Energa. Spółka zapowiadała, że jako pierwsza wybuduje pierwszą pływającą polską farmę słoneczną o mocy 500 kW. Spółka córka koncernu Energa – Energa OZE, w 2020 roku podczas sesji rady gminy Kolbudy (pod Gdańskiem) zaprezentowała swój projekt i poinformowała, że zdążyła już przeprowadzić testy takiej pływającej elektrowni. Odbyły się one na Jeziorze Łapińskim, gdzie spółka posiada Elektrownię Wodną Łapino. Zbiornik znajduje się w granicach gminy Kolbudy. 

Portal wysokienapiecie.pl ustalił, że projekt wciąż jest w trakcie przygotowań do realizacji.

Energa OZE nie zdążyła zatem zostać pionierem, bowiem w połowie 2021 roku firma Arta Energy z Torunia uruchomiła pierwszą pływającą farmę PV na zbiorniku powstałym po wydobyciu żwiru w woj. kujawsko-pomorskim. Obiekt o mocy 0,5 MW został zrealizowany dla spółki ZPK Snake. Niedługo później Arta Energy zbudowała jeszcze dwie pływające instalacje, ale o mniejszej mocy (po 50 kW).

Ambitne plany ma ZE PAK, który chce uruchomić pływającej elektrowni fotowoltaicznej o mocy do 60 MW na zbiorniku Janiszew na terenie gminy Brudzew. Ma powstać na miejscu jednego z wyrobisk Kopalni Węgla Brunatnego Adamów, która zasilała pobliską elektrownię.

źródło: materiały Antamion, wysokienapiecie.pl

Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.