Podatek od mięsa. Izby Rolnicze: Rolnicy stracą pracę

Rośnie poparcie dla propozycji wprowadzenia podatku od mięsa. Ostatnio pozytywnie o pomyśle wypowiadał się premier Niderlandów. W Polsce podatek od mięsa budzi sprzeciw rolników i branży mięsnej. 

Swoje oświadczenie w tej sprawie wydał Zarząd Krajowej Rady Izb Rolniczych. Zarząd podkreśla, że organizacje proekologiczne nie biorą pod uwagę badań na temat wpływu zwiększenia cen mięsa na działalność rolników, którzy stracą pracę. Twierdzą też, że organizacje pomijają wkład rolników w stwarzanie ekologicznych hodowli, gdzie stawiane są biogazownie, fotowoltaika czy fermy wiatrowe. 

Fotowoltaika od Columbus Energy

– Pomysł opodatkowania cen mięsa, Zarząd Krajowej Rady Izb Rolniczych uważa za wielce szkodliwy dla gospodarstw rolnych a także konsumentów, a którego ewentualne wprowadzenie może pozbawić pracy setek tysięcy rolników i pracowników branży przetwórczej mięsa w Unii Europejskiej, w tym w Polsce oraz przyczynić się może do upadłości gospodarstw rolnych i zakładów przetwórstwa mięsa – czytamy w oświadczeniu.

Już wcześniej pojawiały się głosy, że propozycja wprowadzenia podatku od mięsa to działanie firm proekologicznych, które w ten sposób chcą wywalczyć miejsce dla swoich produktów roślinnych. 

Za tą absurdalną propozycją prezentowaną przez lobbystów z TAPP, w tym m.in. przedstawicieli koncernów, stoją wielkie pieniądze, ponad 30 mld euro. Emisja CO2 z sektora rolnego to tylko 8,7 proc. wg danych publikowanych na stronach Parlamentu Europejskiego. W USA emisja z sektora produkcji zwierzęcej to 3,7 proc. a w UE podobnie około 4 proc.mówi „Portalowi Spożywczemu” Jerzy Wierzbicki, prezes Polskiego Zrzeszenia Producentów Bydła Mięsnego. 

Z kolei Izby Rolnicze dodają:

„Prezentowane przez te organizacje badania nie uwzględniają również wysiłków podejmowanych przez rolników i przetwórców w celu poprawy zrównoważenia europejskiego łańcucha hodowlanego, jak również wykorzystania obornika w celu polepszania struktury gleb poprzez zwiększenie zawartości próchnicy – co jest tak istotne w dobie zmian klimatycznych i występujących rok rocznie klęsk suszy na terenach krajów UE”. 

Produkcja mięsa bardzo obciąża planetę i nie jest to tajemnicą. Gdyby zredukować hodowlę zwierząt, można by z powrotem zalesić ogromne hektary ziemi, polepszyć stan gleb, oszczędzić wodę. Dieta roślinna jest szansą – z raportu IPCC wynika, że zmiana sposobu żywienia i większy nacisk społeczeństw na spożywanie produktów pochodzenia roślinnego mogłoby przełożyć się na zmniejszenie upraw o równowartości 6 mln km² (to dwukrotność powierzchni Indii), z kolei całkowite przejście na dietę roślinną „oddałoby” aż 30 mln km² pól uprawnych. 

Tymczasem już co trzeci Polak kupuje roślinne odpowiedniki mięsa. Nawyki żywieniowe Polaków zmieniają się z każdym rokiem na lepsze. Z danych za 2019 rok wynika, że rynek eko rośnie w tempie dwucyfrowym. 

Źródło: portalspozywczy.pl