Pozew przeciw Unii. Chodzi o spalanie biomasy

Przedstawiciele z sześciu różnych krajów złożyli w Sądzie Europejskim pozew, w którym zakwestionowali traktowanie przez UE biomasy jako paliwa odnawialnego. Tymczasem Unia opiera przede wszystkim na biomasie realizację swoich celów energetycznych.

W zmienionej unijnej dyrektywie w sprawie odnawialnych źródeł energii (znanej jako RED II ) podniesiono cel zużycia energii ze źródeł odnawialnych do 32% do 2030 r. RED II dopuszcza zaliczanie biomasy do realizacji tego celu, o ile spełnia określone kryteria zrównoważonego rozwoju.

RED II przyspieszy szeroko rozpowszechnione dewastacje lasów i znacząco zwiększy emisję gazów cieplarnianych, nie licząc emisji CO2 ze spalania paliw drzewnych. Elektrownie opalane drewnem emitują więcej CO2 na jednostkę energii wytworzonej niż elektrownie węglowe, ale RED II liczy te emisje jako zerowe. Traktowanie biomasy leśnej jako odnawialnej energii o niskiej lub zerowej emisji, zarówno w RED I jak i RED II, ma i będzie nadal zwiększać presję na wycinki w lasach w Europie i Ameryce Północnej, aby zaspokoić rosnące zapotrzebowanie na paliwo z biomasy w UE” – czytamy w powództwie wytoczonym przez powodów pochodzących z Estonii, Irlandii, Francji, Rumunii, Słowacji i USA.

Ponadto twierdzą oni, że dążenie UE do zwiększenia wykorzystania biomasy leśnej podważa cel polegający na zmniejszeniu emisji gazów cieplarnianych, a w rzeczywistości doprowadzi do zwiększenia emisji CO2 netto. Powodowie wskazują na znaczny wzrost energii biomasy w UE. “Bioenergia stanowiła prawie 65% nakładów energii odnawialnej w UE, prawie dwa razy więcej niż wszystkie inne odnawialne źródła energii łącznie. Stałe dostawy biomasy zwiększyły się o 140 procent w tym samym okresie i stanowiły 45 procent nakładów energii odnawialnej w 2016 r. ” – dowiadujemy się z powództwa.

W dniu, kiedy sprawa została wniesiona do sądu, portal Vox opublikował artykuł zatytułowany Europejska polityka w zakresie energii odnawialnej opiera się na spalaniu amerykańskich drzew. Podtytuł brzmi Energia z biomasy nieumyślnie pogłębia kryzys klimatyczny. W artykule omówiono szereg czynników związanych z boomem energetycznym na biomasę, w tym wiele argumentów przemawiających za spalaniem biomasy. Osoby z branży twierdzą, że tworzą rynek. To rynek dla drzew, które i tak zostaną “wycięte” lub spalone na odpady. “Po pierwsze, węgiel spalony w peletach może zostać sprowadzony na Ziemię w postaci nowych drzew; po drugie, spalone drewno to odpady przemysłowe, które i tak zostałyby utracone w powietrzu” – czytamy w artykule.

Wielu naukowców nie zgadza się jednak z tymi wnioskami. W styczniu 2018 r. prawie 800 osób podpisało list z prośbą do parlamentu UE o zakończenie wsparcia dla biomasy. W liście czytamy: “rozwiązaniem kwestii wymiany węgla nie jest powrót do płonących lasów, ale zastąpienie paliw kopalnych niskoemisyjnymi źródłami, takimi jak energia słoneczna i wiatrowa“.

Dodaj komentarz

Zapisz się do naszego newslettera

Wysyłamy maksymalnie jedną wiadomość w tygodniu, nie spamujemy!

Czytaj więcej:

11 miliardów dolarów dla Republiki Południowej Afryki na zieloną energię

Republika Południowej Afryki jest jest czternastym na świecie największym producentem gazów cieplarnianych. Kraj znajduje się pod naciskiem zobowiązań złożonych w 2009 roku o redukcji emisji dwutlenku węgla o 42% do 2025 roku. Dzięki nowemu planowi kraj mógłby wyprodukować dodatkowe 10 GW mocy pochodzących z OZE i do 2050 roku. Emisja CO2 zmalałaby o 715 milionów ton.