Wiadomości OZE Truciciele na cenzurowanym. Wnioski z raportu KE 09 maja 2017 Wiadomości OZE Truciciele na cenzurowanym. Wnioski z raportu KE 09 maja 2017 Przeczytaj także Polska Bakterie w miejskich tężniach. Kraków chce wprowadzenia norm sanitarnych Miejskie tężnie zaczęły powstawać, by pełnić rolę „mini-uzdrowisk” dostępnych dla mieszkańców miast. W ostatnim czasie stały się bardzo popularne, dzięki wskazywanym prozdrowotnym właściwościom. Dzięki inicjatywom samorządów oraz często w wyniku głosowań na projekty Budżetu Obywatelskiego następne obiekty tego typu zaczęły pojawiać się w kolejnych miejscach w Polsce. Jednak te drewniane konstrukcje z gałązek tarniny mogą kryć niewidoczne zagrożenie. Badania mikrobiologiczne dowodzą, że często przy niewłaściwym utrzymaniu miejskie tężnie mogą stać się środowiskiem sprzyjającym rozwojowi bakterii i grzybów. Problemem ma być brak odpowiednich regulacji prawnych, co sprawia, że nie są zapewnione odpowiednie warunki sanitarne. Polska Giełda bije rekordy, a firmy zwalniają tysiące pracowników. Narasta cichy kryzys polskiej gospodarki Początek roku pokazał wyraźny kontrast w polskiej gospodarce – rekordy na warszawskiej giełdzie zbiegły się z falą zwolnień i pogarszającą się sytuacją na rynku pracy. Rosnące koszty działalności sprawiają, że część przedsiębiorców ogranicza inwestycje lub całkowicie wycofuje się z mniej rentownych segmentów rynku. Efektem są tysiące zwolnień i najsłabsza sytuacja na rynku pracy od ponad czterech lat. W tle tego kryzysu sektor energetyczny przechodzi gwałtowną transformację, od której zależą koszty prowadzenia biznesu w kraju nad Wisłą. Kilka tygodni temu Komisja Europejska opublikowała raport na temat emisji dwutlenku węgla do atmosfery. Wnioski raportu są bardzo zaskakujące, ze względu na zawarty w nim ranking najbardziej emisyjnych zakładów na terenie UE mówiący, że 7 z 10 największych trucicieli pochodzi z Niemiec. Reklama Raport bazuje na wskaźnikach emisyjności elektrowni węglowych. W przeciwieństwie do polskich te niemieckie w większości opalane są węglem brunatnym. Nie dziwi więc dlaczego właśnie Niemcy są największym konsumentem tego surowca. W ciągu roku potrzebują aż 245 milionów ton na potrzeby swojego przemysłu energetycznego. Nie trzeba dodawać, jak bardzo zanieczyszczającym środowisko jest właśnie ten surowiec. Mimo pozytywnego nastawienia elit niemieckich do odnawialnych źródeł energii oraz planami zamykania elektrowni węglowych dziwić może fakt, że właśnie w tym kraju spadek emisji dwutlenku węgla jest niższy niż w Polsce. W naszym kraju odnotowano 7 proc. spadek przy 5 procentach, jakie zapiszemy na konto niemieckie. Dane wskazujące na Niemcy jako źródło największej emisji CO2 są tylko częściowo pocieszające dla Polski bowiem największym emitentem CO2 w Unii Europejskiej wśród zakładów przemysłowych pozostaje Elektrownia Bełchatów. W pierwszej dziesiątce poza wspomnianą elektrownią należącą do koncernu PGE znajduje się jeszcze Elektrownia Kozienice. Raport porusza również inną niepokojącą kwestię związaną z ryzykiem spowolnienia lub okresowego porzucenia procesu dekarbonizacji. Ze względu na niską cenę węgla wobec odnawialnych źródeł energii niektóre państwa UE zastanawiają się nad wstrzymaniem przestawiania gospodarki na OZE. Jak wiadomo, Polska ze względu na złoża węgla nie należy do czołówki państw stawiających na odnawialne źródła energii, ale zahamowanie procesu dekarbonizacji można zauważyć również na przykładzie Niemiec, które do tej pory wiodły prym w ekologicznych postulatach. Czy to oznacza, że ustanowiona przez klimatologów granica bezpieczeństwa na poziomie 2 stopni powyżej średniej globalnej temperatury sprzed epoki przemysłowej zostanie przekroczona? Istnieje poważne ryzyko, że globalne ocieplenie może wymknąć się spod kontroli. Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.