Unijne embargo weszło w życie. Skąd Polska weźmie węgiel? 

Unijne embargo weszło w życie. Skąd Polska weźmie węgiel? 

Z sierpniem weszło w życie unijne embargo, blokujące dostawy węgla z Rosji. To stawia Polskę, największego importera rosyjskich paliw kopalnych, w sytuacji nieuchronnego kryzysu energetycznego. Skąd Polska weźmie węgiel? 

Unijne embargo zablokowało dostawy węgla z Rosji

Międzynarodowa Agencja Energetyczna przewiduje, że w nadchodzącym okresie grzewczym świat może potrzebować nawet 8 miliardów ton węgla, co wyrównuje dotychczasowy rekord. 

Jednym z ważniejszych czynników wzrostu zapotrzebowania na czarny surowiec są reakcje związane z wojną w Ukrainie, chociażby unijne embargo na import rosyjskiego węgla, który wszedł w życie z pierwszym dniem sierpnia br.

Ograniczone możliwości importu paliw kopalnych z Rosji, które zaspokajały lwią część zapotrzebowania energetycznego europejskich krajów, stwarza konieczność wypełnienia tych braków. Wszystko wskazuje na to, że bohaterem kryzysu energetycznego będzie węgiel. 

Żeby zachować suwerenność, bezpieczeństwo energetyczne, musimy się opierać na łatwo dostępnych paliwach. W Polsce to węgiel kamienny i węgiel brunatny. To najbardziej powszechne paliwo, choć jego zużycie spada z roku na rok, bo jest zastępowane odnawialnymi źródłami skomentował sytuację w kwietniu prezes PGE, Wojciech Dąbrowski.

Polski rząd próbuje przekonać, że Polska na węglu stoi, jednocześnie w panice rozdając dopłaty, znosząc normy jakości i likwidując uchwały antysmogowe. Jednak rzeczywistość jest znacznie czarniejsza… 

Prawie 90% węgla, które trafia do odbiorców indywidualnych pochodzi z Rosji

Według danych opracowanych przez Forum Energii, w 2020 roku import węgla energetycznego wyniósł 11 mln ton, czyli blisko ⅕ krajowego zapotrzebowania. Największym eksporterem węgla kamiennego dla Polski była wówczas Rosja, która zapewniła aż 82% tej liczby. 

Wydobycie wyniosło wówczas 54,7 mln ton, utrzymując już trzydziestoletnią tendencję spadkową. Niemniej ten węgiel nie trafia do odbiorców indywidualnych. Blisko 90% surowca, który trafił w 2020 roku do domowych pieców stanowił węgiel importowany z Rosji

Przyszłość bez rosyjskiego węgla

Od początku wojny do wprowadzenia embargo Polska, największy europejski odbiorca rosyjskich paliw kopalnych, sukcesywnie redukowała dostawy węgla kamiennego z kraju agresora. W ciągu kilku miesięcy import czarnego surowca z Rosji zmalał o ponad 50%, co w maju przyniosło Federacji straty blisko 30 mln euro dziennie i ogromną dziurę w systemie energetycznym. 

Eksperci powtarzają, że inwazja Rosji na Ukrainę jest kolejnym argumentem, dlaczego powinniśmy odstąpić od spalania paliw kopalnych. W momencie, który sprzyja rozwojowi odnawialnych źródeł energii, Polska zmierza w stronę zakopania się w węglu. 

Na krótką metę zastępujemy je importem [rosyjskie paliwa kopalne – przyp. red.] z innych kierunków, nie jest to jednak sensowne rozwiązanie długoterminowe. Plany uznania gazu za paliwo przejściowe, zarówno ze względu na koszty importu jak i konsekwencje geopolityczne przyjdzie nam ograniczyć, od razu – jak najszybciej! – przechodząc z węgla na bezemisyjne źródła energii – powiedział dla Euractiv Marcin Popkiewicz, ekspert ds. energetyki. 

Tylko skąd Polska weźmie węgiel? 

“Węgla mamy na 200 lat”

To chyba jeden z najczęściej powtarzanych mitów, który w obecnej sytuacji przeżywa prawdziwy renesans. Świetnym tego dowodem jest ostatni post na Twitterze Patryka Jakiego, znanego denialisty i laureata Klimatycznej Bzdury 2021 Roku:

Prawda jest taka, że polski węgiel opłaca się coraz mniej, bo wydobywać go trzeba na głębokości ponad 1000 metrów. Pokazują to również spadki wydobycia węgla kamiennego. W 1979 rok liczba polskiego węgla wyniosła 201 mln ton. W 2020 roku były to już tylko 54 mln ton. W obecnym momencie korzystniejsze jest sprowadzanie tego surowca z drugiego końca świata niż wykorzystywanie krajowych kopalni. 

Biorąc pod uwagę bardzo opóźniona reakcję rządu na nadchodzący kryzys energetyczny, jedyne, co może uchronić Polaków przed zimą to import. Pytanie tylko skąd?

Skąd Polska weźmie węgiel? 

W ciągu pierwszego półrocza do Polski dotarło ok. 5,5 mln ton węgla, wynika z analizy Wysokiego Napięcia. Tymczasem z danych GUS wiadomo, że 1,8 mln ton to surowiec rosyjski. 

W ostatnich dniach do Świnoujścia dopłynęły pierwsze kontenery węgla kamiennego z RPA, która wyniosła ok. 58 tys. ton. Polska Grupa Energetyczna, która jest właścicielem kontraktu, zapowiada, że w najbliższym czasie spodziewa się następnych dostaw. 

Węgiel do Polski sprowadzany jest także z Indonezji i Kolumbii. Według założeń, import ma wynieść w tym roku 10,5 mln ton węgla kamiennego. 

Te najbliższe tygodnie to będzie czas przekazywania tego węgla, który już jest w portach, i potem konsekwentnie, wraz z każdym ładunkiem, który do portu wpłynie, będziemy go sukcesywnie w Polsce rozprowadzać powiedziała Anna Moskwa, minister klimatu i środowiska. 

Źródła: euractiv.pl, gazeta.pl, wysokienapiecie.pl

Fot. główne: Canva 

Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.