W Boliwii uruchomiono nową, 60 MW elektrownię fotowoltaiczną

Projekt Uyuni obecnie jest największą instalacją fotowoltaiczną w Boliwii i ma pokryć połowę zapotrzebowania na energię elektryczną mieszkańców z regionu Potosí.

Warta 62 miliony inwestycja została niedawno oficjalnie otwarta przez prezydenta Boliwii, Evo Moralesa. Farma znajduje się na południu tego kraju, w pobliżu miasta Uyuni. Sytemy PV zajmują 105 ha, a docelowo zająć mają nawet 180 ha.

Za budowę i uruchomienie instalacji odpowiedzialne jest konsorcjum firm Emias i Elecnor. Zostało ono wyłonione na drodze przetargu realizowanego przez państwowy koncern energetyczny Ende w marcu 2016 roku. Budowa farmy zaczęła się w listopadzie 2016 roku.

Farma Uyunie jest największą instalacją, jaka znajdować ma się w Boliwii. Na drugim miejscu znajduje się projekt Oruro o mocy 50 MW. Przetarg na jego budowę rozstrzygnięto w kwietniu 2016 roku, a budowę rozpoczęto w sierpniu tego samego roku.

Prace budowlane w projekcie Uyuni miały zostać zakończone w marcu bieżącego roku, ale pojawiło się znaczne opóźnienie.

„Dzięki tej farmie zaspokoimy 50% zapotrzebowania na energię w regionie Potosí. Gratuluję władzom tego regionu i wybranym firmom. Naszym celem jest Boliwia jako energetyczne serce Ameryki Południowej, eksportujące energię elektryczną do swoich sąsiadów”, mówił Morales w marcu bieżącego roku.

Plany rządu nie są abstrakcyjne. Całkowity potencjał energetyki solarnej w tym kraju jest wysoki – wynosi około 7 GW. Boliwia istotnie może stać się lokalnym potentatem energetycznym.

Farmy Uyuni i Oruro to jedyne instalacje PV w tym kraju, które obecnie działają. Nie toczą się też żadne prace budowlane czy przygotowawcze do realizacji innych projektów PV w tym kraju.

Rząd planuje uzyskiwać do 2025 roku 183 MW energii odnawialnej. Obecnie niemalże całkowite zapotrzebowanie, będące na poziomie 2 GW, pokrywane jest przez elektrownie termoelektryczne (60%) i wodne (40%).

Boliwia jest krajem, który charakteryzuje się jednym z największych nasłonecznień w regionie. Jak szacuje Fundacja Solon, średnie nasłonecznienie wynosi tutaj od 1 do 1,2 kWh/m2. Mimo to w kraju tym do końca 2016 roku zainstalowano zaledwie 5 MW systemów PV. Dodatkowo elektryfikacja Boliwii postępuje bardzo wolno – zaledwie 71,5% populacji ma dostęp do energii elektrycznej, jak wskazuje raport ONZ z 2014 roku.

źródło: pv-magazine, foto: Evo Morales

2 comments
  1. Patrzac na siegajace horyzontom pole pokryte panelami PV , rodzi sie zachwyt nad pokora i madroscia ludzka , ale jednoczesnie – dosc jednokladnie – wkrada sie mysl porownawcza , do kruchosci tarczy strzelniczej (!). Pracujmy wiec ! – energicznie nad zabezpieczonymi trwale , miejscami gromadzonej energii na ,, zas ,, .- bo wszystko moze sie zdarzyc . Chociazby bezrozumnie pijany DRON lecacy nad rozjuszonym DINOZAUREM .Na-dal pozostajacy we Frasobliwym . PROF.DR. /…/ Kontemplariusz w stopniu : Minister naturae (2000 Paryz) – JANUSZ NUSIK POWALSKI / byly Prezes Szkolnego Kola Ligi Ochrony Przyrody przy Szkole Podstawowej nr. 14 w Lublinie im. Tadeusza Kosciuszki . )

  2. P.S. Minister naturae (lac.- daw.) – w j. polskim znaczy tyle co Sluga przyrody ( natury ) /tyt. j.w. /natomiast obecnie – i nie tylko w Polsce – tytul ten nosza wladajacy podleglym sektorem . Jak-to sie ten swiat ! – zmienia . Pozdrawiam czytajacych prawidlowo .

Dodaj komentarz


Zapisz się do naszego newslettera

Wysyłamy maksymalnie jedną wiadomość w tygodniu, nie spamujemy!

Mogą Ci się także spodobać

Codzienny raport smogowy – 15.11.

Wczoraj zachęcaliśmy do spacerów, dziś też to robimy, ale tylko w niektórych miastach. Smog nie odpuszcza i po jednym dniu wytchnienia powraca. Apelujemy – nie palcie złej jakości paliwem i dbajcie o stan techniczny swoich samochodów.

Kupa plastiku, czyli co z nas wychodzi

Rocznie 8 milionów ton plastiku trafia do oceanu. Gdy już znajdzie się w wodzie, rozpada się na kawałki. Najmniejsze jego cząstki mają mniej niż 5 milimetrów, a część z nich jest niewidoczna gołym okiem. Niektóre fragmenty pozostają zawieszone na różnych głębokościach, inne trafiają do organizmów morskich – ryb i skorupiaków. Te drobinki plastiku prędzej czy później dostarczy na nasz stół dorsz, łosoś albo pyszne krewetki.