W Korei Południowej powstanie pływająca farma fotowoltaiczna w kształcie kwiatu

Hanwha Q CELLS, firma z branży OZE, planuje zbudować 41-megawatową farmę słoneczną. Nietypowa konstrukcja będzie unosić się na wodzie, a panele słoneczne utworzą kształt inspirowany kwiatem śliwy.

Projekt w Hapcheon

Hanhwa Q-Cells jest producentem i globalnym dostawcą ogniw fotowoltaicznych z siedzibą w południowokoreańskim Seulu. Do swoich sukcesów firma może zaliczyć m.in. kampanię komunikacyjną „Sun Sun Sun”, promującą odnawialne źródła energii, czy realizację systemu fotowoltaicznego na dachu stadionu Signal Iduna Park, należącego do niemieckiego klubu piłkarskiego Borussia Dortmund.

Fotowoltaika od Columbus Energy
Wizualizacja pływającej farmy fotowoltaicznej. Fot. Hanwha Q-CELLS

Tym razem firma postanowiła zaskoczyć swoją kreatywnością i udowodnić, że moduły fotowoltaiczne – których głównym celem jest wytwarzanie czystej energii – mogą także zdobić krajobraz. Hanhwa Q-Cells zamierza rozpocząć budowę projektu jeszcze w tym roku. Jak twierdzą przedstawiciele, konstrukcja będzie największą pływającą farmą fotowoltaiczną w Korei Południowej. Niezwykła budowla będzie pływać wzdłuż tamy zlokalizowanej w powiecie Hapcheon. Kształtem będzie ona przypominać kwiat śliwy, uznawany za symbol regionu.

Zalety farm na wodzie

Pływająca energia słoneczna staje się coraz bardziej powszechna jako sposób na znalezienie nowej przestrzeni do budowy elektrowni energii odnawialnych. Według szacunków Q-Cells pływająca farma fotowoltaiczna będzie generować nawet 10% więcej energii w porównaniu z jej odpowiednikami na lądzie. Przyczyni się do tego efekt chłodzenia przez wodę oraz brak cienia. Ponadto region Hapcheon słynie z wysokiego poziomu nasłonecznienia. Temperatury w miesiącach letnich osiągają tam nawet 30 st. Celsjusza i nie spadają poniżej 6 st. Celsjusza w najzimniejszych okresach. Kolejną zaletą montażu paneli na zbiornikach zaporowych jest także łatwy dostęp do połączenia z siecią energetyczną.

Pływająca fotowoltaika rozwiązaniem dla Korei

Bloomberg NEF obserwuje ponad 200 projektów fotowoltaicznych na wodzie, z czego ponad połowa znajduje się w Korei Południowej. Podczas gdy pływające farmy są relatywnie droższe w porównaniu do konstrukcji na lądzie, są rozsądnym sposobem na inwestycje w OZE w krajach, w których grunty są drogie lub występują niedobory ziemi.

– Korea Południowa należy do tego drugiego przypadku. W tym kraju nie jest to wybór między budowaniem tańszych farm fotowoltaicznych na lądzie, a droższych na wodzie. To wybór między budowaniem na wodzie a niebudowaniem wcale – powiedziała Jenny Case, analityk ds. energii słonecznej z Bloomberg NEF.

Przypomnijmy, że niedawno Korea Południowa zobowiązała się do osiągnięcia neutralności klimatycznej do 2050 roku. Inwestycje, takie jak pływająca farma fotowoltaiczna, mogą pomóc państwu w realizacji tego celu.

Źródło: Bloomberg