Wenus z Milo ewakuowana do schronu, czyli co dzieje się (nie tylko) ze sztuką w dobie ocieplenia klimatu

Obrazy wybitnych mistrzów ukrywają się przed powodzią. W Wenecji odnotowano wysuszenie wody w kanale, a do odbudowy Notre Dame planuje się wyciąć dwustuletnie dęby. W jaką stronę zmierza człowiek i jak objawia się ocieplenie klimatu? Dzisiaj wiemy, że różnorodnie.

Ewakuacja sztuki i wycinka drzew

Poziom wód Sekwany powiększył się. Podtopienia w Paryżu są według ekspertów wynikiem ocieplenia klimatu. Uznano, że ulewne deszcze będą pojawiać się coraz częściej, woda będzie wzbierać, co może powodować znaczne szkody w zabytkowej architekturze. W 2016 roku z powodu zalania muzeum odnotowano szkody o wartości 1,8 mln euro.

Dzieła sztuki zmagazynowane pod ziemią Luwru uznano za zagrożone, toteż wywieziono je ponad 200 km dalej od Luwru. W zbiorach muzeum znajduje się ponad 620 tysięcy rozmaitych dzieł, w tym obrazów, rzeźb i innych zabytkowych akcesoriów. Władze muzeum podają, że nie tylko wilgoć jest przeciwnikiem dzieł sztuki, ale także upał. Według szacunków IMGW w Polsce rok 2020 należał do ekstremalnie ciepłych lat w historii kraju.

W tym samym czasie, kiedy klimat jest zagrożony anomaliami pogodowymi takimi jak powodzie, a  po drugiej stronie susze, planuje się pozyskać, czyli dokonać wycinki ponad 1000 dwustuletnich dębów, które miałyby posłużyć do odbudowy iglicy Notre Dame. Informacja zdążyła poruszyć opinię publiczną i spowodowała ogromny sprzeciw ekologów oraz kadry uniwersyteckiej. Sandra Plantier, profesor nadzwyczajna geografii w Państwowym Wyższym Instytucie Nauczania i Edukacji (INSPE), napisała, że taka decyzja (o wycince, przyp. red.) “ignoruje związek między ludźmi a światem przyrody.’

Wodne miasto Wenecja

Pomimo tego, że niedawno woda uszkodziła bazylikę św. Marka, w mieście zapanowała susza. Wysokie ciśnienie, jakie od czasu do czasu pojawia się nad krajem pizzy i makaronu, doprowadziło do obniżenia poziomu wody. Efektem jest bardzo niski stan wody, który w Wenecji jest rzadkim widokiem. W mieście można zazwyczaj obserwować zjawisko “acqua alta”, czyli wysoki poziom wód. Nazwę tę stosuje się też podczas dużych przypływów. Ustawione zapory mają chronić przed kolejną powodzią, jaka nawiedziła Wenecję w grudniu. Plac św. Marka przykryła znaczna warstwa wody, praktycznie uniemożliwiająca przejście pieszym. Tym razem pogoda spłatała figle i zamiast powodzi pojawiła się susza w kanałach.

Równolegle do anomalii spowodowanych globalnym ociepleniem, geolodzy odkryli, że znacznym problemem ludzkości może być zjawisko osiadania gruntu. Szacuje się, że pojawi się na obszarze 4,6 milionów mil kwadratowych w ciągu następnych dwóch dekad, a to około 8% terenów na Ziemi. Ostatecznie to zjawisko może to dotknąć 1,6 miliarda ludzi. 

źródło: Zielona Interia, TVN24