Polska Puls Biznesu: Wiatrakowo-podatkowy ból głowy 07 marca 2017 Polska Puls Biznesu: Wiatrakowo-podatkowy ból głowy 07 marca 2017 Przeczytaj także Polska Bakterie w miejskich tężniach. Kraków chce wprowadzenia norm sanitarnych Miejskie tężnie zaczęły powstawać, by pełnić rolę „mini-uzdrowisk” dostępnych dla mieszkańców miast. W ostatnim czasie stały się bardzo popularne, dzięki wskazywanym prozdrowotnym właściwościom. Dzięki inicjatywom samorządów oraz często w wyniku głosowań na projekty Budżetu Obywatelskiego następne obiekty tego typu zaczęły pojawiać się w kolejnych miejscach w Polsce. Jednak te drewniane konstrukcje z gałązek tarniny mogą kryć niewidoczne zagrożenie. Badania mikrobiologiczne dowodzą, że często przy niewłaściwym utrzymaniu miejskie tężnie mogą stać się środowiskiem sprzyjającym rozwojowi bakterii i grzybów. Problemem ma być brak odpowiednich regulacji prawnych, co sprawia, że nie są zapewnione odpowiednie warunki sanitarne. Polska Giełda bije rekordy, a firmy zwalniają tysiące pracowników. Narasta cichy kryzys polskiej gospodarki Początek roku pokazał wyraźny kontrast w polskiej gospodarce – rekordy na warszawskiej giełdzie zbiegły się z falą zwolnień i pogarszającą się sytuacją na rynku pracy. Rosnące koszty działalności sprawiają, że część przedsiębiorców ogranicza inwestycje lub całkowicie wycofuje się z mniej rentownych segmentów rynku. Efektem są tysiące zwolnień i najsłabsza sytuacja na rynku pracy od ponad czterech lat. W tle tego kryzysu sektor energetyczny przechodzi gwałtowną transformację, od której zależą koszty prowadzenia biznesu w kraju nad Wisłą. Puls Biznesu opisał w jednym z ostatnich artykułów z branży OZE obecną sytuację podatkową dotyczącą elektrowni wiatrowych. Jak zauważają dziennikarze, sytuacji nie da się inaczej opisać niż ból głowy – tak wielki jest realny bałagan. Reklama Przyczyną bałaganu jest nowelizacja ustawy, w której zawarta jest nowa definicja wiatraka jako budowli. Obecnie zgodnie z nową legislacją budynkiem nie jest tylko część fundamentowa, ale cały wiatrak. Ma to wpływ na wysokość podatku, jaki operator farmy musi odprowadzić do gminy. Czy na pewno? Realna wysokość podatku zależy tak naprawdę od ustaleń z władzami gminy. Część operatorów farm wiatrowych aby uniknąć wysokich podatków, szuka księgowych trików, inni próbują swoich sił w sądzie, a inni po prostu negocjują z władzami gminnymi. Niezależnie od obranej ścieżki, jedno jest pewne – bałagan ten szybko się nie zakończy, jak podsumowuje Puls Biznesu. Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.