Wolność zamiast klatek. Czy to koniec ery chowu klatkowego w UE?

W Parlamencie Europejskim trwają rozmowy na temat przyszłości dobrostanu zwierząt. Podczas wielogodzinnej debaty zaprezentowano wyniki badania „Koniec epoki chowu klatkowego: poszukiwanie alternatywnych rozwiązań – Przegląd alternatyw dla klatek oraz wpływ na dobrostan zwierząt i inne aspekty zrównoważonego rozwoju”. Czy era chowu klatkowego wkrótce się zakończy?

Śledztwa na fermach

Pełne poparcie inicjatywy obywatelskiej Czas na koniec epoki klatkowej wyraziło 1,4 miliona obywateli Europy. Fundacja Compassion in World Farming wraz ze swoim polskim oddziałem Compassion Polska zaproponowała taki zakaz w 2018 roku.

Polski oddział organizacji przeprowadził wiele śledztw na krajowych fermach świń, cieląt, królików i kur. Wszystko po to, aby uzmysłowić, jak naprawdę wygląda życie zwierząt zamkniętych całe życie w ciasnych klatkach. W Polsce chów klatkowy obejmuje prawie 42 milionów zwierząt. Na terenie całej Unii Europejskiej liczba ta osiąga kilkaset milionów. 

Statystyki dotyczące chowu klatkowego w Polsce wyglądają następująco: 82% zwierząt żyje w klatkach, 18% poza nimi. Polska zajmuje 23 miejsce na liście krajów, które odchodzą od chowu klatkowego. Pod petycją fundacji Compassion in World Farming podpisało się ponad 54 tys. Polaków.  W chowie bezklatkowym przoduje Austria, Luksemburg, Szwecja, Niemcy i Holandia. 

To przemoc i przemysł bez żadnych ograniczeń, wyłącznie napędzający zyski. mówili podczas rozmów w Parlamencie Europejskim, parlamentarzyści popierający inicjatywę End The Cage Age.

Przemysł – nie rolnictwo

Swój sprzeciw wobec masowemu chowowi klatkowemu wyraziło też grono międzynarodowych badaczy, ponad 140 naukowców, w tym ceniona brytyjska badaczka dr Jane Goodall. Prezentację „Koniec epoki chowu klatkowego” podczas posiedzenia rady przedstawili prof. T. Bas Rodenburg, profesor zajmujący się dobrostanem zwierząt oraz Maite van Gerwen, badaczka dobrostanu zwierząt na Uniwersytecie w Utrechcie.

Martin Häusling, poseł, rolnik i ekolog powiedział, że ponad połowa kur w Europie jest zamknięta  w klatkach. Pomimo apeli, reakcji działaczy i polityków, sytuacja i innych zwierząt, w tym królików i gęsi, nie zmienia się. Ciasna przestrzeń, niezdolność do poruszania się i rozwinięcia skrzydeł, a w wyniku tego cierpienie i frustracja – to tylko niektóre cechy życia zwierząt w klatkach. Intensywna hodowla wiąże się też z wykorzystaniem antybiotyków.  Niedawno byliśmy też świadkami spłonięcia 55 tysięcy świń na niemieckiej fermie.

To nie jest rolnictwo, a tym bardziej nie hodowla ekologiczna mówił polityk Martin Häusling. Z kolei Janusz Wojciechowski, Europejski Komisarz ds. Rolnictwa i Rozwoju Wsi mówił w podsumowaniu posiedzenia o ogromnym uprzemysłowieniu sektora hodowli zwierząt w UE.

Nie czy, ale kiedy zakaz?

Zakaz chowu klatkowego jest już wprowadzany w niektórych krajach unijnych, jednak dotyczy on głównie kur. Ochrona dobrostanu zwierząt musi objąć i inne gatunki zwierząt, zamkniętych  w klatkach na terenie całej Europy. To także wynik założeń strategii “Od pola do stołu” – podawali posłowie. Włoski polityk Herbert Dorfmann podczas posiedzenia mówił o tym, że należy spełnić oczekiwania obywateli, czyli zaprzestać chowu klatkowego na terenie całej Unii Europejskiej. Także w przypadku zwierząt udomowionych.

Życzyłbym sobie, aby zakaz ten dotyczył też zwierząt domowych, które żyją w klatkachmówił Dorfmann.

List intencjonalny Compassion in World Farming podpisało wielu przedstawicieli branży spożywczej oraz handlowej, w tym: ALDI Nord, Barilla Group, Fattoria Roberti, Ferrero, Inter IKEA Group, Jamie Oliver Group, Le Groupement Les Mousquetaires, Mondelēz International, Nestlé oraz Unilever. Pierwszym etapem jest zakaz hodowli klatkowej kur niosek, ale na wyjście z klatek czekają i inne zwierzęta. Przyszłość bez klatek jest możliwa. 

źródło: ciwf.pl, Parlament Europejski