Z Mysłowic zniknie wreszcie ekologiczna bomba

Już niebawem “ekologiczna bomba” w postaci nielegalnego składowiska odpadów w Mysłowicach, wreszcie zniknie. Dzięki funduszom z NFOŚiGW miasto usunie 8 tys. ton toksycznych odpadów. 

Poważne zagrożenie dla mieszkańców

Określenia “bomba ekologiczna” można właściwie użyć bez cudzysłowu. 

Ten, kto to pakował, prawdopodobnie znał się trochę na chemii, ponieważ w kilku miejscach spotkaliśmy wręcz zaprogramowaną bombę. Na samej górze znajdował się bardzo ostry kwas, pod nim materiały, które są nadtlenkami organicznymi. A więc są to takie materiały, które pod wpływem zanieczyszczenia czy pod wpływem innych bodźców chemicznych, będą reagowały wytwarzając dużą temperaturę w rozmowie z Radiem Piekary wyjaśnia Marek Różycki z firmy zajmującej się wywozem.

Stary problem

Temat wysypiska toksycznych odpadów nie jest nowy. Już od 2018 r. mieszkańcy walczą o likwidację tego miejsca. Wygląda na to, że nadszedł kres ich zmagań i będą mogli odetchnąć wreszcie z ulgą. Do końca października z mysłowickiej Brzezinki ma zniknąć aż 8 tysięcy ton śmieci. Koszt całego przedsięwzięcia wynosi blisko 90 mln zł, ale Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej przeznaczy na pomoc środki w wysokości 44,7 mln zł.

Źródło: radiopiekary.pl, energiapress.pl