Zero waste dla początkujących #2: Zasady zero waste

Czy bycie zero waste to tylko chodzenie z własną torbą na zakupy, mycie zębów bambusową szczoteczką i pakowanie drugiego śniadania w woskowijkę? Niekoniecznie. U podstaw filozofii zero waste leżą inne, znacznie prostsze zasady, określane mianem 5R. Co one oznaczają?

Jeżeli jeszcze nie wiesz, czym jest zero waste i jak duże ma znaczenie, zachęcamy do przeczytania poprzedniego postu z serii “Zero waste dla początkujących”.

Refuse – odmawiaj

Wiąże się to z odmawianiem innym – i wcale nie chodzi tutaj o bycie nieuprzejmym. Rezygnujemy z przedmiotów, które ktoś nam proponuje, a które nie są nam potrzebne i generują dodatkowe śmieci. Odmawiamy siatki foliowej w sklepie warzywnym, plastikowej słomki, jednorazowych ulotek, czy plastikowej łyżeczki w lodziarni.

Reduce – ograniczaj

Ta zasada mówi, aby nie kupować wszystkiego, na co nas stać i na co mamy ochotę, a co nie jest nam potrzebne. Mowa tu zwłaszcza o towarach niskiej jakości, jednorazowych, nadmiernie opakowanych, czy wytwarzanych nieetycznie. 

Reuse – wykorzystaj ponownie

Najbardziej zrównoważony produkt to taki, który już istnieje. Właśnie takie hasło przyświeca trzeciej zasadzie. Zachęca ona do wykorzystywania posiadanego przedmiotu jak najdłużej, jeżeli tylko jest sprawny, lub wykorzystanie go do innej funkcji – na przykład plastikowe pudełko lunchowe możemy wykorzystać jako pojemnik na kosmetyki. Natomiast, jeśli przedmioty w jakiś sposób nam nie służą, możemy przekazać je komuś innemu. Dobrym przykładem jest odzież, z której wyrośliśmy, lub książki, których nie czytamy.

Recycle – recyklinguj

Najprostsza zasada, która polega na segregowaniu i przetwarzaniu odpadów. Dzięki temu, przetworzone surowce będzie można wykorzystać do produkcji nowych, potrzebnych towarów,

Rot – kompostuj

Polega na nabywaniu takich produktów, które w sposób naturalny ulegną rozkładowi i powrócą do środowiska w neutralnej dla niego formie. Kompostownik możemy kupić lub zbudować go własnoręcznie i postawić w ogrodzie. Jeżeli jednak nie jesteśmy w stanie sobie na to pozwolić, wystarczy odpowiednio segregować “zielone” odpady, a one na pewno zostaną przetransportowane do miejskiej kompostowni.