Żyrafa i hipopotam na talerzu? Władze RPA planują poszerzenie listy dzikich gatunków, które można hodować i zjadać

W Republice Południowej Afryki wkrótce może dojść do niebezpiecznego procederu związanego z handlem i spożywaniem mięsa kolejnych dzikich zwierząt. Na liście znalazły się m.in. żyrafy, hipopotamy, białe i czarne nosorożce. Rząd w ten sposób chce walczyć z głodem, przynajmniej w teorii. Aktywiści protestują.

28 lutego rząd RPA ogłosił listę zwierząt, które być może będą hodowane i sprzedawane na targu. Kontrowersję budzą rzadkie, chronione gatunki. Autorzy projektu zaznaczają, że w przypadku zwierząt zagrożonych wymarciem ubój musi „być zgodny ze ścisłymi przepisami dotyczącymi ich ochrony”. Na liście znalazły się 104 gatunki, wśród nich białe i czarne nosorożce, słonie, gnu, hipopotamy, impale, żyrafy i krokodyle.

Fotowoltaika od Columbus Energy

Dzika zwierzyna rozwiąże problem głodu?

Wprowadzenie nowych gatunków dzikich zwierząt do szerszej hodowli i handlu ma zapobiec problemowi głodu. W maju 2019 roku poprzedni minister przyjął nowelizację ustawy z 1998 r., Animal Improvement Act (AIA), która przekwalifikowała 33 dzikie gatunki na hodowlane (m.in. lwy, gepardy i zebry). Odbyło się to bez konsultacji społecznych. Umożliwiło to nie tylko ubój zwierząt, ale także pozyskiwanie trofeów i manipulacje genetyczne. Krzyżowane zwierzęta o szczególnych cechach są pożądanymi obiektami do polowań.

21 marca przedstawiciele ponad 60 organizacji i instytucji protestowali w Kapsztadzie przeciwko nowym regulacjom. „To nie są przepisy, dzięki którym rolnicy nakarmią biednych mieszkańców Południowej Afryki. Będą eksportować mięso, skóry i kości, bo to jest bardziej opłacalne” – stwierdziła Stefania Falcon z Fundacji EMS 

Naukowcy zwracają uwagę, że ludzie zarazili się koronowirusem przez jedzenie dzikich zwierząt. Chiny zakazały nawet handlu dziką florą i fauną. RPA zdecydowało się iść w zupełnie innym kierunku.

Źródło: africanconservation.org