Wyciął 4 hektary lasu, teraz zasadzi 18 tysięcy sadzonek

Ubiegły rok przyniósł wiele zmian w polskim prawie. Nie wszystkie jednak spodobały się opinii publicznej, co doprowadziło do wielu happeningów i protestów wobec ustaw. Jedną z nich była „Lex Szyszko”, która pozwalała na masową wycinkę drzew bez zezwolenia. Została ona wycofana zaledwie pół roku od wejścia w życie, ale jej skutki są nadal odczuwane. Przekonał się o tym właściciel jednej z działek pod Łebą.

Wspomniany właściciel wyciął aż 4 hektary lasu w marcu 2017 roku. Las był ulokowany w atrakcyjnej lokalizacji, pomiędzy plażą nad morzem Bałtyckim a jeziorem Sarbsko. Według medialnych doniesień miał tam powstać największy w Polsce hotel „Gołębiewski”. Nie udało się to, ponieważ burmistrz Łeby, widząc co się dzieje, zgłosił sprawę do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska, zawiadamiając również policję oraz nadleśnictwo.

Ten ruch znacząco pokrzyżował plany budowy hotelu. Sprawa została zgłoszona do prokuratury, która orzekła, że wycinka została dokonana z naruszeniem przepisów prawa miejscowego. Największą nauczką dla właściciela będzie jednak decyzja Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Gdańsku, która zobowiązała go do posadzenia 18 tysięcy sadzonek drzew w miejscu wycinki, co zamierza wnikliwie kontrolować.

    Dodaj komentarz

Poprzedni artykuł

Porsche podwaja nakłady na budowę aut elektrycznych

Następny artykuł

Naukowcy alarmują – pod lodowcami znajduje się rtęć

Mogą też Ci się spodobać...



Tagi: , , , ,