Energetyka Wyłączone bloki w Kozienicach i Połańcu. Niskie stany rzek problemem dla energetyki 07 sierpnia 2026 Energetyka Wyłączone bloki w Kozienicach i Połańcu. Niskie stany rzek problemem dla energetyki 07 sierpnia 2026 Przeczytaj także Energetyka 75% sieci średniego napięcia pod ziemią do 2040 roku. Polska zwiększa tempo kablowania sieci elektroenergetycznych Kablowanie, czyli zastępowanie linii napowietrznych przewodami ułożonymi pod ziemią, jest jednym z głównych kierunków modernizacji polskiej sieci elektroenergetycznej. Do 2040 roku udział kabli w sieci średniego napięcia ma wzrosnąć do 75%, co ma zwiększyć jej odporność na ekstremalne zjawiska pogodowe. Ekologia UE ETS obejmie spalarnie od 2031 roku. Mieszkańcy mogą zapłacić więcej za odpady i ciepło Rozszerzenie unijnego systemu handlu emisjami ETS na spalarnie odpadów może okazać się jedną z najważniejszych zmian dla polskiej gospodarki komunalnej. Eksperci wskazują jednak, że dodatkowe koszty związane z zakupem uprawnień do emisji dwutlenku węgla mogą przełożyć się na wyższe opłaty za odbiór odpadów oraz ciepło systemowe produkowane w spalarniach. Po intensywnych upałach sytuacja hydrologiczna w Polsce pozostaje trudna. Najnowsze dane IMGW pokazują, że 63% stacji hydrologicznych notuje niski stan wody, a na 306 stacjach przepływy spadły poniżej średniego niskiego przepływu z wielolecia (SNQ). Choć nie ma jeszcze mowy o ogólnokrajowym kryzysie, niskie przepływy w rzekach mają znaczenie dla energetyki – szczególnie dla jednostek wykorzystujących wodę do chłodzenia systemów. Reklama Spis treści ToggleWiększość rzek na niskim poziomieTrudna sytuacja na ŚląskuRosnący problem dla energetykiIntensywne opady po okresie suszyOZE pomagają budować odporność Większość rzek na niskim poziomie Z najnowszego komunikatu IMGW wynika, że w dorzeczach Wisły i Odry wciąż dominują niskie stany wód. W skali całego kraju 31% stacji znajduje się w strefie wody średniej, a zaledwie 6% notuje stany wysokie. W dorzeczu Wisły stany średnie i wysokie obserwowane są jedynie lokalnie (m.in. na Popradzie, Tyśmienicy, Supraśli czy Drwęcy). Podobnie w dorzeczu Odry wody średnie i wysokie występują głównie miejscowo (np. na Gwdzie, Osobłodze, Inie czy częściowo na Baryczy i Bobrze). Z kolei na rzekach Przymorza, Pregoły i Niemna sytuacja jest nieco lepsza – przeważa tam strefa wody średniej, choć niski stan wciąż utrzymuje się m.in. na Parsęcie i Łebie. Poziom wody w Bałtyku i zalewach mieści się w strefie stanów średnich. IMGW informuje, że w Polsce nie zanotowano przekroczeń stanów alarmowych, a stan ostrzegawczy został osiągnięty tylko na 1 stacji hydrologicznej (w dorzeczu rzek Przymorza). Mimo to ponad 300 stacji z przepływami poniżej poziomu SNQ potwierdza, że susza hydrologiczna obejmuje znaczną część kraju. Susza zatrzymała elektrownię jądrową na Węgrzech. Ocieplający się Bałtyk zagraża polskiemu atomowi? Trudna sytuacja na Śląsku Szczególnie trudna sytuacja utrzymuje się obecnie w województwie śląskim. Dane IMGW pokazują, że na wielu rzekach poziom wody znajduje się w strefie stanów niskich, a miejscami spadł nawet poniżej minimum okresowego. Na stacji Cieszyn na Olzie odnotowano stan 6 cm względem zera wodowskazu. Bardzo niski poziom wody utrzymuje się również m.in. na Piotrówce w Zebrzydowicach (11 cm), Warcie w Kręciwilku (16 cm), Małej Panwi w Krupskim Młynie (17 cm) czy Brynicy w Szabelni (22 cm). Niskie stany obserwowane są także na Przemszy, Odrze oraz górnym odcinku Wisły. Rosnący problem dla energetyki Niskie stany rzek mają znaczenie nie tylko dla rolnictwa i żeglugi. Mogą ograniczać również pracę elektrowni wymagających dużych ilości wody do chłodzenia. W ostatnich dniach ograniczona ilość wody w Wiśle oraz jej wysoka temperatura utrudniły pracę elektrowni w Kozienicach i Połańcu, które wykorzystują wodę rzeczną do chłodzenia bloków energetycznych. Zgodnie z pozwoleniami środowiskowymi, przy zbyt wysokiej temperaturze odprowadzanej wody lub jej zbyt niskim przepływie, elektrownie muszą ograniczać moc, aby uniknąć degradacji ekosystemu rzeki. Według raportów około południa we wtorek 4 sierpnia nie działały bloki nr 2, 3 i 4 w Elektrowni Kozienice oraz bloki nr 5, 6 i 7 w Elektrowni Połaniec. Według szacunków z systemu elektroenergetycznego łączna niedostępna moc tych jednostek wynosiła około 1,3 GW – tyle, ile potrzeba do zasilenia ponad miliona przeciętnych gospodarstw domowych. Sytuacja była jednym z czynników, które zbiegły się z koniecznością ogłoszenia przez PSE okresów przywołania na rynku mocy, 6 sierpnia 2026 roku. To oznacza, że wszystkie podmioty, które są objęte obowiązkami mocowymi wynikającymi z umów zawartych na rynku mocy muszą je zrealizować, czyli we wskazanym okresie dostarczyć odpowiednią moc do systemu. Operator zapewniał, że odbiorcom indywidualnym nie groziły przerwy w dostawach energii. Intensywne opady po okresie suszy Jednocześnie IMGW wydało dla części południowo-zachodniej Polski, w tym Opolszczyzny, ostrzeżenie hydrologiczne pierwszego stopnia w związku z prognozowanymi intensywnymi opadami i burzami. Choć mogłoby się wydawać, że deszcz pomoże zakończyć suszę, w praktyce krótkotrwałe, nawalne opady często przynoszą odwrotny efekt, ponieważ długotrwale wysuszona i twarda gleba ma ograniczoną zdolność do wchłaniania wody, dlatego znaczna jej część szybko spływa po powierzchni do rowów i rzek. To może prowadzić do gwałtownych wzrostów poziomu wody, lokalnych podtopień, a nawet tzw. powodzi błyskawicznych. Eksperci ostrzegają, że po okresie suszy hydrologicznej możliwe jest jednoczesne występowanie lokalnych powodzi, podczas gdy długoterminowy deficyt wody w środowisku nadal pozostaje nierozwiązany. OZE pomagają budować odporność Eksperci podkreślają, że elektrownie wykorzystujące technologie najbardziej obciążające klimat mocniej odczuwają skutki zmian, które same wzmacniają. Problemy z dostępnością wody podczas niskich stanów rzek pokazują ograniczenia systemu opartego na dużych jednostkach cieplnych, które wymagają stałego chłodzenia. Polska nadal pozostaje silnie uzależniona od węgla – według danych Ember odpowiada on za około 51% krajowej produkcji energii elektrycznej, podczas gdy wiatr i fotowoltaika dostarczają około 25% energii. Jednocześnie kraj szybko rozwija odnawialne źródła energii – w latach 2020-2025 moc instalacji fotowoltaicznych wzrosła o ponad 20 GW. Zdaniem ekspertów dalsze zwiększanie udziału słońca i wiatru może ograniczyć emisje i zwiększyć odporność energetyki na susze oraz ekstremalne zjawiska pogodowe. Zobacz też: Upały ograniczają francuskie elektrownie jądrowe. Problemem są zbyt ciepłe rzeki Źródła: Euronews, IMGW, gov.pl, Komisja Europejska, URE, Ember Fot: Canva Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.