Instalacja fotowoltaiczna z magazynem energii

Poznaj orientacyjne koszty

Miasta stawiają kurtyny wodne zamiast zieleni. Eksperci komentują sposób na upały

Miasta stawiają kurtyny wodne zamiast zieleni. Eksperci komentują sposób na upały

W związku z pierwszymi falami upałów w polskich miastach zaczęto stawiać kurtyny wodne. Chociaż zapewniają mieszkańcom chwilową ulgę od wysokich temperatur, pojawiają się pytania, czy takie rozwiązanie rzeczywiście pomaga miastom przystosować się do zmian klimatu, czy tylko maskuje głębszy problem. 

925x200 6
Reklama

Kurtyny wodne odpowiedzią na upały

Zwolennicy kurtyn wodnych wskazują przede wszystkim na ich skuteczność w zapewnianiu ulgi podczas ekstremalnych temperatur. Mechanizm polega na rozpylaniu pod ciśnieniem mgiełki wodnej, która odparowuje, odbierając ciepło z otoczenia i obniżając temperaturę odczuwalną nawet o kilka stopni. W miastach, gdzie dominują beton, asfalt i gęsta zabudowa, efekt ten może być szczególnie odczuwalny. Podczas fal upałów, gdy nawierzchnie nagrzewają się nawet do 50-60°C, taka forma schłodzenia przestrzeni publicznej może być wyraźnie odczuwalna przez mieszkańców. 

Co istotne, wraz ze zmianami klimatycznymi rośnie częstotliwość ekstremalnych upałów w Polsce i Europie, a wysokie temperatury przekładają się bezpośrednio na zdrowie. Według danych WHO upały przyczyniły się nawet do około 60 tys. przedwczesnych zgonów w Europie w 2022 roku.

Problem zużycia wody

Krytycy zwracają jednak uwagę, że kurtyny wodne rozwiązują jedynie objawy problemu. Większość wody wykorzystywanej przez miejskie instalacje pochodzi z systemów wodociągowych opartych głównie na wodach podziemnych. Są to zasoby, które odnawiają się znacznie wolniej niż wody powierzchniowe i już dziś znajdują się pod presją – Polska należy do krajów o jednych z najniższych zasobów wodnych w Europie. Na jednego mieszkańca przypada średnio około 1600 m³ wody rocznie, podczas gdy średnia europejska jest ponad dwukrotnie wyższa. Jednocześnie susze i rekordowo ciepłe lata powodują spadek poziomu wód gruntowych i podziemnych.

Zdaniem części hydrologów masowe wykorzystywanie kurtyn wodnych może być trudne do pogodzenia z koniecznością oszczędzania zasobów wodnych, szczególnie jeśli mają one działać przez wiele godzin dziennie.

Usuwanie zieleni z miast

Eksperci zwracają uwagę, że prawdziwym problemem nie jest brak kurtyn wodnych, lecz zbyt mała ilość zieleni. Badania Europejskiej Agencji Środowiska (EEA) pokazują, że dobrze rozwinięta zieleń miejska może obniżać temperaturę otoczenia nawet o 2-8°C. Pojedyncze dojrzałe drzewo potrafi natomiast zapewnić efekt chłodzenia porównywalny do pracy kilku klimatyzatorów.

Tymczasem w wielu polskich miastach w ostatnich dekadach dochodziło do tzw. betonozy, czyli zastępowania terenów zielonych twardymi powierzchniami. Dane EEA pokazują, że w wielu europejskich miastach powierzchnia zielona systematycznie maleje na rzecz zabudowy i dróg. W Polsce szczególnie widoczne było to podczas modernizacji rynków i placów miejskich, gdzie często usuwano drzewa, zastępując je kostką brukową i betonem.

Debata o chłodzeniu miast

W debacie pojawia się również argument, że nie wszystkie kurtyny wodne muszą oznaczać marnowanie zasobów. Część miast wykorzystuje systemy obiegu zamkniętego lub wodę niezdatną do picia, np. pochodzącą z odzysku. W takich przypadkach wpływ na zasoby wodne jest znacznie mniejszy, a kurtyna pełni przede wszystkim funkcję chłodzącą.

Eksperci od adaptacji klimatycznej wskazują jednak, że najbardziej efektywne rozwiązania to tzw. błękitno-zielona infrastruktura: drzewa, parki, ogrody deszczowe, zielone dachy oraz retencja wody opadowej. Takie działania jednocześnie obniżają temperaturę, poprawiają jakość powietrza, zatrzymują wodę po ulewach i zwiększają bioróżnorodność.

Zobacz też: Upały podbijają ceny energii. Europa płaci za chłodzenie i słabszą produkcję z wiatru

Źródła: gov.pl, EEA, Świat Wody

Fot: Canva

Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.