Amoniak – z przemysłu nawozowego do transportu

Amoniak, tradycyjnie stosowany w przemyśle nawozowym, wkracza teraz w sferę zielonej energetyki. Związek chemiczny służyłby do przechowywania i transportu wodoru lub jako alternatywne paliwo transportowe. 

Wzrost zainteresowania wodorem

Wodór stał się jednym z kluczowych narzędzi Unii Europejskiej w osiąganiu celów neutralności klimatycznej do 2050 roku. Pierwiastek ten może służyć do magazynowania nadmiaru odnawialnej energii elektrycznej, wytwarzanej m.in. przez turbiny wiatrowe czy panele słoneczne. Dzięki temu wytworzona energia nie marnuje się, lecz jest wprowadzana ponownie do sieci w celu zrównoważenia systemu elektroenergetycznego. Wodór coraz częściej wykorzystywany jest także jako paliwo alternatywne. 

Amoniak – nowa alternatywa

W kręgach naukowych nieustannie pojawia się kwestia amoniaku jako jednego z paliw wodorowych. Specjaliści wymieniają wiele zalet tego związku chemicznego, które czynią go atrakcyjną alternatywą dla czystego wodoru. 

Po pierwsze, amoniak skrapla się w -33°C pod ciśnieniem otoczenia. Tymczasem wodór wymaga znacznie niższej temperatury, bo aż -253°C, jak wyjaśnia Jutta Paulus, niemiecka farmaceutka i polityczka z partii Zielonych. 

Dodatkowo 1 metr sześcienny amoniaku zawiera ok. 50% więcej energii niż ta sama przestrzeń wypełniona wodorem. Ta wyjątkowa właściwość znalazłaby zastosowanie zwłaszcza w żegludze morskiej ze względu na ograniczoną przestrzeń na pokładzie oraz utrudnienia w tankowaniu podczas rejsu. Amoniak wzbudził zainteresowanie m.in. Maersk, duńskiego konglomeratu działającego m.in. w sektorze żeglugi. 

– Amoniak jako przyszłe paliwo morskie jest bardzo obiecujący – powiedział Berit Hinnemann, kierownik projektów innowacyjnych w Maersk. – Dzięki możliwościom zmagazynowania dużych pokładów energii stanowi realistyczną opcję dla żeglugi dalekomorskiej.

Warto wspomnieć także, że amoniak jest już produkowany i wykorzystywany na dużą skalę przez przemysł nawozowy

Dekarbonizacja kluczowym zadaniem

Naukowcy są świadomi nie tylko zalet, ale i wad amoniaku. A do tych drugich niewątpliwie należą korozyjność, toksyczność i łatwopalność, jak wymienia Paulus. Ponadto podczas produkcji tej substancji do celów nawozowych wytwarzane są ogromne ilości dwutlenku węgla. 

– Prawie 100% jest obecnie wytwarzane w technologii parowego reformingu metanu z wykorzystaniem gazu ziemnego jako surowca. Na każdą tonę amoniaku produkowanego tą metodą do atmosfery jest uwalnianych od 1,7 do 2 ton dwutlenku węgla – powiedział David Herrero Fuentes z firmy nawozowej Fertiberia Spain, członek zarządu stowarzyszenia Fertilizers Europe. 

Naukowcy dają amoniakowi szansę

Jednak Jutta Paulus uważa, że wady amoniaku nie muszą prowadzić do rezygnacji z jego wykorzystania. Zdaniem naukowczyni należy opracować strategię radzenia sobie z negatywnymi właściwościami związku chemicznego i korzystnego wykorzystywania jego zalet. 

Tudor Constantinescu, główny doradca Komisji Europejskiej ds. Energii twierdzi, że należy zacząć od dekarbonizacji przemysłów wykorzystujących amoniak. 

– Dekarbonizacja przemysłu nawozowego jest warunkiem wstępnym dla uwolnienia potencjału zielonego amoniaku – powiedział Constantinescu. – Przede wszystkim chodzi o przemysł nawozowy, który może okazać się oporny na dekarbonizację, a następnie oczywiście o transport.

Źródło: euractiv.com