Dzień bez mięsa. Dzień jak co dzień

Co gdyby więcej z nas skierowało swoją uwagę na dietę, dobro innych i przyszłość planety? Oprócz tego, że rezygnacja z mięsa wiąże się ze zmianą postawy wobec zwierząt, to ma też inne względy. Ekonomiczne, gospodarcze i logiczne – ochronę Ziemi.

Nie dla chowu przemysłowego

Nie tylko w XXI wieku formułowano pytania o sens rezygnacji z jedzenia mięsa. Wzmianki o zaprzestaniu spożywania go są widoczne od zarania dziejów – szczególnie w prastarych księgach indyjskich systemów filozoficznych lub religijnych, czy w treściach nauk o etyce. Informacje o spożywaniu rarytasów roślinnych zamiast mięsa płyną też z mitologii greckiej oraz z historii chrześcijaństwa. Samo nazywanie diety bezmięsnej mianem wegetarianizmu, czy weganizmu jest stosunkowo młodym prądem w dietetyce.

Skoro dzięki diecie roślinnej można wyżywić znaczne więcej ludzi, to dlaczego nie zacząć kierować się tymi racjonalnymi i etycznymi motywami i nie zrezygnować z chowu przemysłowego?

Nie takie – życie bez mięsa – młode

Nie tylko system wartości czy filozofia zataczają koło. Nauka także. Dzisiaj, zamiast opinii na temat awangardowego czy hipsterskiego – bezmięsnego stylu życia, używa się określeń dodatnich.

Nauka na temat rezygnacji z mięsa gromadzi coraz więcej wiedzy, argumentów oraz doświadczeń, które jednogłośnie przemawiają za roślinnym sposobem odżywiania. Badania są potwierdzeniem między innymi dla tych, którzy szukają uzasadnienia swoich wyborów dietetycznych. Dzisiaj wiemy, jakie jeść posiłki, żeby dostarczać organizmowi odpowiedniej ilości witamin, minerałów, tłuszczy i składników odżywczych. 

Jeszcze w latach 90 (nie wspominając o 30,40,50 itd.) niektórym trudno było uwierzyć, jaka siła drzemie w roślinnym sposobie odżywiania. Ewolucja poglądów to także obalanie mitów i stereotypowych sposobów myślenia oraz postrzegania rzeczywistości. 

Równolegle do tego stoją zarówno prastara filozofia, jak i współczesna etyka, która lubi zadawać niewygodne, dotyczące moralności, ale kluczowe dla życia człowieka pytania. 

Przyroda buntowała się wszędzie tam, gdzie nacisk kładziono na pełne jej eksploatowanie, gdzie wyciskano z niej ostatnie soki, nie dając niczego w zamian, opanowując i podbijając. Powietrze staje się zatrute, rzeki skażone i martwe, tak wiele zwierząt znajduje się na skraju wymarcia, zbocza gór stają się jałowe. Nawet klimat się zmienia.

Gdyby ludzie wstrzymali odrobinę swój pęd do miażdżenia, niszczenia i zabijania, ta straszna sytuacja nie miałaby miejsca. Powinniśmy dążyć do rozwijania większego szacunku dla życia*.

Dobre pytanie – dobra odpowiedź, Shravasti Dhammika

*Pierwsze wskazanie z pięciu wskazań buddyzmu.