Elektryczna furgonetka pokryta wzorem graffiti

Szare samochody na zanieczyszczonych smogiem ulicach i smutni ludzie…Nie w tym wypadku! Przedstawiamy nowoczesną, ekologiczną i artystyczną wizję transportu – furgonetka marki Canoo jest zarówno zeroemisyjna, dzięki elektrycznemu napędowi, jak i kolorowa oraz przyciągająca uwagę za sprawą muralu przeniesionego ze ściany na blachę pojazdu.

Z płótna na blachę 

Kalifornijska firma Canoo wyszła ze swoją propozycją do indywidualistów ceniących sztukę współczesną w minimalistycznym i sympatycznym wydaniu. Projekt elektrycznego samochodu powstał w siedzibie firmy w Torrance, gdzie artysta uliczny James Goldcrown wykonał niestandardowy mural. Po wykonaniu naściennego obrazu projekt został przeniesiony na odpowiednią folię, a potem oklejoną nią samochód.

Richard Kim, szef projektów w Canoo, powiedział, że ideą pomysłu było uczczenie i wsparcie pomysłowych i kreatywnych artystów, których zaproszono do wyrażenia swojego ekspresyjnego potencjału na nowoczesnych, ekologicznych i elektrycznych pojazdach amerykańskiej firmy.

Według Canoo, która planuje włączyć w podobną akcję także innych, zdolnych artystów z całego kraju, seria Canvas podkreśla wyjątkową koncepcję firmy, jak i indywidualizm użytkownika samochodu, ponieważ folię można łatwo ściągnąć i opatrzyć swój samochód inną, wyjątkową kompozycją.

“Jeżdżący obraz” napędzany zieloną mocą

Canoo podała, że swój pierwszy elektryczny model, przypuszczalnie furgonetkę, wypuści na rynek w roku 2022. Model samochodu ma mieć moc 80 kWh o jednorazowym zasięgu 250 mil, co daje ponad 400 km. Ceny oraz pozostałe szczegóły zostaną podane bliżej 2022 roku. 

Firma z Kalifornii chce ponadto stworzyć społeczność, która będzie działać na zasadzie podobnej do funkcjonowania Tesli – właściciel auta ma mieć dodatkowe przywileje, firma będzie naprawiać, konserwować oraz odnawiać pojazdy elektryczne. Jak twierdzi Canoo, nie będzie ona sprzedawać aut, a będzie się nimi dzielić i wypożyczać, aby każdy mógł wybrać własną estetykę elektryka, nawet  nie będąc jego właścicielem.

źródło: greencarreports.com