Europejskie ciężarówki porzucają diesla dla wodoru

Siedmiu głównych producentów ciężarówek zobowiązało się do zaprzestania sprzedaży pojazdów napędzanych paliwami kopalnymi do 2040 roku. Tymczasem opublikowane 15 grudnia badanie wykazało, że w nadchodzących latach to wodór będzie odgrywał główną rolę w napędzaniu transportu ciężkiego. 

Zeroemisyjność wkracza do branży pojazdów użytkowych

CNH, Daimler, DAF, Ford, MAN, Scania i Volvo podpisały wspólną deklarację z Poczdamskim Instytutem Badań nad Klimatem, w której zobowiązały się do wycofania paliw kopalnych do 2040 roku. 

Neutralność klimatyczna do 2050 roku sprawia, że najpóźniej do 2040 roku wszystkie nowe sprzedawane pojazdy użytkowe nie mogą być napędzane paliwami kopalnymi. Jako przemysł samochodowy, zobowiązujemy się do tego – czytamy w oświadczeniu.  

– Jeżeli transport ma zachować swoją rolę, którą jest służba społeczeństwu, musimy jak najszybciej odejść od paliw kopalnych. Nie tylko jesteśmy przekonani, że to konieczne, lecz wiemy, że jest to możliwe i jesteśmy na to gotowi – zadeklarował prezes Scania Henrik Henriksson. 

W popularyzacji wodoru pomoże prawodawstwo

Decyzja producentów ciężarówek jest zgodna z nową strategią zrównoważonej mobilności, opracowaną przez Komisję Europejską. Zakłada ona, że do 2030 roku, po drogach Unii będzie jeździło 80 tysięcy bezemisyjnych ciężarówek. Natomiast od 2050 roku, wszystkie nowe sprzedawane pojazdy użytkowe będą napędzane paliwami alternatywnymi. 

Jednocześnie producenci ciężarówek podkreślają, że do skutecznego wdrażania zielonej mobilności, konieczny jest spadek cen prądu i paliw alternatywnych. Oczekuje się, że nowe przepisy UE w zakresie opłat za paliwa, prawdopodobnie przetrą szlak dla elektromobilności, wodoru i napędów niskoemisyjnych. Na horyzoncie pojawiają się zmiany unijne w zakresie opodatkowania energii i wprowadzenia eurowiniet (oznaczeń dla samochodów, świadczących o uiszczeniu opłaty). 

Liczba zielonych ciężarówek będzie rosnąć

Według raportu, opublikowanego przez Wspólne Przedsięwzięcie ds. Ogniw Paliwowych i Wodoru, rola paliwa wodorowego znacznie wzrośnie w najbliższych latach. W opracowaniu czytamy, że ciężarówki napędzane wodorem z ogniwami paliwowymi (FCH) mogą stać się konkurencyjne cenowo dla pojazdów tradycyjnych do 2027 roku. Warunkiem jest spadek cen wodoru do 6 euro/kg. Dodatkowo, w raporcie wyliczono cechy nowoczesnych ciężarówek – elastyczność działania i krótki czas tankowania. 

Przeszkodą pozostaje niedostateczna sieć ładowania

Ponadto, autorzy badania zidentyfikowali dwadzieścia dwie bariery technologiczne i pozatechnologiczne, z którymi będzie musiał zmierzyć się rynek paliw wodorowych. Jedną z nich jest obawa konsumentów przed nową technologią. Na chwilę obecną, za największą przeszkodę uznaje się niewielki rozmiar sieci tankowania. 

W przyszłym roku Komisja Europejska ma dokonać przeglądu dyrektywy w sprawie infrastruktury paliw alternatywnych, w ramach aktualizacji całego prawodawstwa związanego z klimatem. Może to sprawić, że kwestia infrastruktury ładowania wodorowego stanie się jeszcze ważniejsza.

Źródło: euractiv.com