Nielegalne i okrutne. W Polsce zabija się ściśle chronione wilki

Od grudnia do połowy stycznia usłyszeliśmy już o kilku tragicznych w skutkach przypadkach, w których ucierpiały wilki. Co roku drastycznie spada populacja tych zwierząt, które najczęściej spotyka śmierć z ludzkiej ręki. Powracają też kwestie związane ze zwierzętami zabitymi w poprzednich latach. Dlaczego w Polsce ciągle giną zwierzęta objęte ochroną ścisłą, a śmierć ponoszą z broni myśliwskiej? 

Status prawny wilka – teoria

Od 1998 roku wilk jest objęty ochroną w całym kraju. Decyzję argumentowano wówczas tym, że wilk przyczynia się do ekologicznej równowagi w lasach. Obecny status prawny wilka reguluje Ustawa z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody oraz Rozporządzenie Ministra Środowiska z dnia 16 grudnia 2016 r. w sprawie ochrony gatunkowej zwierząt. Wilki są według tych norm objęte ochroną ścisłą. Dodatkowo wilka chroni Dyrektywa Siedliskowa UE oraz Konwencja Berneńska. Wilki zostały wpisane na Czerwoną listę gatunków zagrożonych i ginących.

Fotowoltaika od Columbus Energy

Zabronione jest zabijanie, chwytanie, przetrzymywanie, niszczenie nor, zabieranie młodych, sprzedaż skór z wilka oraz innych części ciała martwych osobników. Wolno utworzyć strefę ochronną wokół wilczych nor w okresach od 1 kwietnia do 31 sierpnia. Można uratować wilka z opresji, zawieźć go do weterynarza, czy pomóc zbłąkanej zwierzynie obrać właściwy kierunek. Kto nie stosuje się do powyższych ustaleń, podlega karze aresztu lub grzywny.

Ochrona wilków w Polsce w praktyce

Jakie jest największe zagrożenie wilka? Nietrudno się domyślić, że jest to człowiek. Choroby, które występują naturalnie, nie wpływają tak dotkliwie na redukcję populacji, jak oddziaływanie ludzkie. Te dzikie zwierzęta giną najczęściej z broni kłusowników, natykają się na nielegalnie ustawione wnyki, a kilkadziesiąt zwierząt rocznie wpada pod koła samochodów i umiera. Zresztą ten problem widoczny jest w Polsce na wielką skalę, o czym pisaliśmy w artykule Wypadki z udziałem zwierząt. Giną też zwierzęta migrujące po transgranicznych terenach. W grudniu na Słowacji zaplanowano i zrealizowano odstrzał 50 wilków, co było kontrowersyjną, a według niektórych, okrutną decyzją, skazującą te zwierzęta na śmierć. Zagrożone były też polskie wilki, a problem związany z redukcją populacji jest widoczny na międzynarodową skalę.

Któż nie lubi wilka?

W dyskusjach zaangażowanych grup powraca często kwestia ogólnego stosunku ludzi do tych zwierząt. Niektórzy mają utrwalony obraz dzikiego drapieżnika, podczas gdy zwierzę to, według weterynarzy, zachowuje się jak dziki pies, który stroni od kontaktów z człowiekiem. I nie bez powodu, bowiem kiedy wilk pada ofiarą kłusownika, ta brutalna forma łamania prawa nie spotyka się zawsze z krytyką, a zostaje niejako akceptowana przez społeczeństwo. Ludzie mogą mieć wciąż utrwalone schematy groźnego drapieżnika, który czyha na czyjeś życie, a to błędny tok myślenia.

Prawie zabity – uwięziony we wnykach

29 grudnia 2020 roku znaleziono uwięzionego we wnykach wilka. Młody samiec został przywieziony do Ośrodka Rehabilitacji „Mysikrólik” w Bielsku-Białej. Obrażenia były znaczne, ponieważ wnyki boleśnie przecinają skórę i tkanki. Ponadto zerwane zostało ścięgno Achillesa zwierzęcia. Cierpiącemu wilkowi, udało się tym razem pomóc.

Ile wilków padło już ofiarą rozstawionych sideł? Jak podaje portal Polski Wilk, na przestrzeni kilkunastu lat znaleziono oficjalnie 33 zwierzęta, z czego:

Najwięcej wilków we wnykach znaleziono w lasach administrowanych przez Regionalną Dyrekcję Lasów Państwowych w Szczecinie (6 wilków), RDLP w Olsztynie (5 wilków), w Białymstoku (4 wilki). Po 3 wilki we wnykach odkryto w lasach RDLP w Łodzi, Wrocławiu i Zielonej Górze, po 2 wilki w RDLP w Lublinie, Pile i Szczecinku, a po jednym w RDLP w Katowicach, Krośnie, Olsztynie, Toruniu i Warszawie.

Kto zabił Kosego?

Wilk, który zamieszkiwał Roztoczański Park Narodowy, został zastrzelony w 2019 roku. Kosy był objęty programem badawczym Stowarzyszenia dla Natury “Wilk” i Roztoczańskiego Parku Narodowego, osierocił szczenięta. Zwierzę pozostające pod ścisłą ochroną zastrzelił z broni myśliwskiej 42-letni mężczyzna. Grozi mu do 5 lat więzienia. Niespełna tydzień temu zatrzymano sprawcę, który wyrządził „istotną szkodę w świecie zwierząt poprzez rozpad stada wilków bytującego w Roztoczańskim Parku Narodowym, któremu Kosy jako samiec Alfa przewodził” – podaje KMP Zamość.

Kolejna ofiara zabita z broni myśliwskiej

W sobotę  16 stycznia 2021 roku w województwie lubuskim znaleziono ciało kolejnego wilka. Zwierzę znowu zostało zastrzelone z broni myśliwskiej. Stowarzyszenie dla Natury „Wilk” powiadomiło policję w Słubicach, która jak ma nadzieję, wykaże skuteczność podobną, jak w przypadku Kosego. Nie zwróci to jednak życia kolejnemu osobnikowi. Walka o życie ściśle chronionych gatunków – czy może wygrać z bezkarnością myśliwych i kłusowników? Polski Związek Łowiecki milczy na temat zdarzenia sprzed kilku dni, kasując jedynie komentarze zakłopotanych i zasmuconych użytkowników na swoim fanpage’u.

żródło: Stowarzyszenie dla Natury „Wilk”