Niemcy kompromitują się, odchodząc od atomu? Finowie startują z najlepszym reaktorem w UE. Kto ma rację?

Niemcy kompromitują się, odchodząc od atomu? Finowie startują z najlepszym reaktorem w UE. Kto ma rację?

Niemcy rozpoczęły nowy rok zamknięciem trzech z sześciu działających elektrowni jądrowych. Reszta obiektów ma zostać wyłączona do końca bieżącego roku, a to wszystko w czasie największego od lat kryzysu energetycznego i galopujących cen gazu i ropy. Czy Niemcy się kompromitują i dlaczego Finowie postawili na najnowocześniejszy reaktor w Europie?

Niemcy odchodzą od atomu

Jesteśmy świadkami kryzysu energetycznego. Tymczasem pod koniec ubiegłego roku media obiegła wiadomość o wygaszaniu przez Niemcy trzech z sześciu ostatnich elektrowni jądrowych na terenie tego państwa. Tego samego dnia Unia Europejska, w sprzeczności z Niemcami, ogłosiła nowe prawo, które zalicza atom do źródeł zielonej energii i otwiera drogę do finansowania energii jądrowej w najbliższych latach.

Zamykanie niemieckich elektrowni jądrowych to część Energiewende (niem. zwrot w energii) – niemieckiej transformacji energetycznej, która – mówiąc krótko – ma na celu m.in. odejście od paliw kopalnych i atomu oraz zwrot ku odnawialnym źródłom energii. 

Przekonanie, że trzeba odejść od atomu, zrodziło się w Niemczech jeszcze w latach 70/80. wraz z wydaniem raportu Limits of Growth Klubu Rzymskiego (1972), powstaniem antyatomowej partii Zielonych (1979/80) i katastrofą w Czarnobylu w 1986.

Pamiętajmy jednak, że energia atomowa nie przypomina już obecnie technologii wykorzystywanej m.in. w Czarnobylu. Niemcy rezygnują z atomu i uzależniają się od z rosyjskiego gazu, który odpowiada za 50% dostaw tego surowca w Niemczech.

Zależność od Rosji tylko wzrośnie, jeśli dojdzie do uruchomienia gazociągu Nord Stream 2, który transportować ma gaz z Rosji do Niemiec pod dnie Morza Bałtyckiego.

Działania takie jak Nord Stream 2 nie tylko osłabiają tranzytową pozycję Ukrainy (co ma szkodliwe skutki dla bezpieczeństwa Polski), lecz także zaprzeczają samej idei “zielonej transformacji”. 

Jest to już praktycznie pewne, że Niemcy przekroczą poziomy emisji dwutlenku węgla do atmosfery w 2022 roku, co przyczyni się do postępujących zmian klimatu. Podobną sytuację obserwujemy w Belgii, która wygasza swoje reaktory i zaczyna w większym stopniu korzystać z gazu. Emisje państwa już wzrosły o 21%.

Ideologia vs nauka

Zmiana nastawienia Niemców, w tym niemieckiej partii Zielonych, wymagałaby spojrzenia prawdzie w oczy i przyznania się do błędu. Zieloni w Finlandii byli zdolni do ewolucji swojego stanowiska i  już wypracowali “neutralne” podejście do energii atomowej.

Wśród przeciwników atomu, na przeszkodzie do zaakceptowania energii jądrowej jako źródła zielonej energii, wciąż stoją m.in.:
– zakorzenione od kilkudziesięciu lat błędne przekonania utożsamiające energię atomową z bronią jądrową,
– nieuzasadniony strach przed katastrofą taką, jaką znamy z Czarnobyla – tamta technologia dawno odeszła w niepamięć, a o awarii przesądziły ludzkie błędy i niewydolność ZSRR,
– nieuzasadniony strach przed katastrofą taką, jaką znamy z Fukushimy z 2011 roku –  w Fukushimie, z powodu samej awarii reaktora, nie zginęła nawet jedna osoba, a ofiary są skutkiem dewastującego wybrzeże Japonii Tsunami,
– błędne przekonanie o problemie składowania szkodliwych odpadów – problem ten jest pomijalny w najnowszych reaktorach,
– brak wiedzy nt. najnowszych technologii atomowych.

Mimo dostępnych badań wciąż pojawia się jednak pytanie…

Czy atom jest ekologiczny?

Generowanie energii elektrycznej przez reaktor jądrowy nie wymaga spalania paliw kopalnych, co sprawia, że w trakcie pracy elektrowni atomowej nie są uwalniane zanieczyszczenia. Emisje gazów cieplarnianych powstają w trakcie wydobywania i przetwarzania uranu w paliwo nuklearne oraz podczas składowania odpadów. Właśnie dlatego energia atomowa jest niskoemisyjnym źródłem energii. Dzięki energii jądrowej, od 1976 zaoszczędziliśmy około 64 GtCO2, które mogły znaleźć się w powietrzu.

– Atrakcyjność energetyki jądrowej opiera się głównie na bardzo niskich, w porównaniu z węglem czy gazem, kosztach paliwa oraz długim okresie eksploatacji elektrowni, wynoszącym według założeń 60 lat. Dla porównania, zazwyczaj przyjmowany okres eksploatacji elektrowni węglowych to około 35 lat, gazowych – 25 lat, paneli fotowoltaicznych – 25 lat, a turbin wiatrowych – 20 lat – czytamy w “Klimatycznym ABC” Uniwersytetu Warszawskiego. 

Jeśli chcesz wiedzieć, dlaczego atom uznaje się za “zielone” źródło energii, zobacz artykuł:


Finowie dobrze znają wady oraz zalety energii atomowej i wiedzą, że tych drugich jest zdecydowanie więcej. 21 grudnia rozpoczął testy jeden z najpotężniejszych i najbardziej nowoczesnych reaktorów w Europie – Olkiluoto 3.

Dlaczego Olkiluoto 3 jest najlepszym reaktorem w UE?

Olkiluoto 3 to pierwszy w Europie, drugi na świecie po Chinach Europejski Reaktor Ciśnieniowy, w skrócie reaktor EPR trzeciej generacji (ang. European Pressurized Reactor).

Głównym celem, któremu ma służyć budowa reaktora EPR trzeciej generacji, jest zwiększenie bezpieczeństwa przy zapewnieniu zwiększonej ekonomicznej konkurencyjności. Wprowadzone zostały liczne ulepszenia w stosunku do poprzednich reaktorów.

Najnowszy fiński reaktor jest także pierwszą elektrownią jądrową na świecie, która posiada w pełni działający system gospodarki odpadami gotowy już na etapie rozruchu. Wypalone paliwo z jednostki zostanie umieszczone w pierwszym tego typu na świecie obiekcie do ostatecznej utylizacji odpadów w podłożu skalnym Olkiluoto.

Dzięki takim elektrowniom już 30-40% fińskiego miksu energetycznego pochodzi z zielonej energii atomowej. Tymczasem Niemcy w 30% polegają na… rosyjskim gazie.

Znamy już stosunek Niemców i Finów do energii jądrowej. A jakie nastawienie do reaktorów jądrowych mają Polska i inne kraje europejskie?

Energia jądrowa w Polsce

Polska oraz Bułgaria, Czechy, Chorwacja, Francja, Finlandia, Rumunia, Słowacja, Słowenia i Węgry podpisały list, który francuski minister finansów Bruno Le Maire skierował do europejskich decydentów. Pismo podkreśla wkład energii jądrowej w wysiłki na rzecz dekarbonizacji i zapewnienia stabilnych dostaw energii. To stanowisko wbrew oficjalnej polityce Niemiec.

Pod koniec 2021 roku, Polskie Elektrownie Jądrowe podały lokalizację pierwszej elektrowni jądrowej, która ma powstać do 2033 roku. Chcesz wiedzieć więcej? Zobacz artykuł:

Na atom stawiają także… Chiny:

źródło: Nuclear Energy Institute, Klimatyczne ABC, Nauka. To Lubię

Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.