Obierki z ziemniaków: nawóz i mniejsza emisja CO2

Jeden z największych brytyjskich producentów słonych przekąsek – w tym chipsów – oraz nabywca masowej ilości lokalnych ziemniaków, chce zmniejszać swój ślad węglowy. W tym celu Walkers będzie współpracował z firmą CCm Technologies z branży clean-tech, aby przetwarzać odpady z ziemniaków na ekologiczny nawóz.

Procesy, które firma wdroży do swojego zakładu w Leicester, mają mieć szereg korzyści. W fabryce zostanie zamontowana instalacja wychwytu dwutlenku węgla, a skórki z ziemniaków będą przetwarzane na niskoemisyjny nawóz, który trafi z powrotem do gospodarstw i rolników. Chipsami Walkers zajada się wiele Brytyjczyków, a także inne nacje, do których te chipsy są eksportowane.

Ziemniak smaczny i niskoemisyjny

Po udanych próbach i testach nawożenia lokalnych grządek Walkers postanowił zainwestować w specjalistyczny sprzęt od CCm. Usprawnienie procesów technologicznych w zakładzie jest związane z ambitnymi planami Walkers, który chce zwiększyć swoją produkcję, zmniejszając równocześnie szkodliwość dla środowiska. Firmy przewidują, że dzięki nowym rozwiązaniom z użyciem nawozu ziemniaczanego, emisja CO2 zmniejszy się o 70%.

Fermentacja = energia

W technologii CCm wykorzystuje się komorę fermentacji beztlenowej, do której trafiają odpady z ziemniaków. Dzięki temu procesowi można wytworzyć prawie 75% energii elektrycznej zużywanej w zakładzie. Dodatkowo uzyskuje się nawóz, którego można użyć ponownie, zgodnie z zasadami gospodarki obiegu zamkniętego. Jak podaje Walkers, ma to pomóc rolnikom w zmniejszaniu negatywnego wpływu rolnictwa na środowisko. Ogranicza się tym sposobem zużycie wody oraz zmniejsza emisję CO2. 

Nowe narzędzia i technologie pozwolą firmie Walkers znacząco obniżyć swój ślad węglowy. Oprócz niskiej emisji i zasilenia gleb nawozem firma chce włączyć się w projekty badawcze analizujące poprawę stanu gleby. 

Odpowiedzialność

Marka Walkers, którą przejął amerykański Frito-Lay, Inc posiada 47% udziału w rynku chipsów ziemniaczanych w Wielkiej Brytanii. Frito-Lay należy z kolei do gigantycznego koncernu PepsiCo, który szuka nowoczesnych rozwiązań dla dobra planety. Koncern planuje wykorzystać też potencjał owsa i kukurydzy w procesie fermentacji i nawożenia.

David Wilkinson, Dyrektor ds. Rolnictwa Europejskiego w PepsiCo, skomentował nowe doniesienia: 

Innowacja CCm Technologies dostarcza potrzebnej wiedzy dla całej gospodarki żywnością. Mamy szansę, aby walczyć z klimatem, również za pośrednictwem rolnictwa. To dopiero początek tej podróży, a już jesteśmy niezwykle podekscytowani możliwością wypróbowania nawozu z ziemniaków na większą skalępowiedział Wilkinson i dodał: – Ta inicjatywa jest krokiem we właściwym kierunku. Będziemy ciężko pracować, aby zmniejszyć poziom emisji dwutlenku węgla na każdym szczeblu – rolnictwa, produkcji, aż po konsumpcję.

Z kolei Paweł Kisielewski, dyrektor i założyciel CCm powiedział:

CCm jest zachwycony, że PepsiCo wybrała naszą technologię, aby pokazać jaki potencjał tkwi w rozwiązaniu fermentacji. Takie podejście jest równoważne i może zmienić wizję rolnictwa w całej Wielkiej Brytanii. Możemy wykorzystać zasoby odpadów i zatrzymać wychwycony w zakładzie dwutlenek węgla. To znaczący krok naprzód w gospodarce o obiegu zamkniętym komentował.

źródło: potatonewstoday.com