Opublikowano wyniki badania spalin w Krakowie. Największymi trucicielami samochody osobowe oraz prywatni przewoźnicy

Kraków jako pierwsze miasto w tej części Europy przeprowadził innowacyjne badania związane z pomiarem rzeczywistej emisji spalin metodą remote sensing. Wynika z nich, że za największą emisję odpowiadają samochody osobowe oraz pojazdy należące do prywatnych przewoźników. 

Badania zostały przeprowadzone w czerwcu 2019 r., jednak ich oficjalne wyniki zostały opublikowane dopiero w grudniu. Podczas kilkunastu dni przeprowadzono ponad 103 tys. ważnych kontroli. Punkty pomiarowe umiejscowiono m.in. na ul. Księcia Józefa oraz na Alejach Trzech Wieszczów. Zastosowana do tego celu metoda remote sensing umożliwia bowiem prowadzenie badań emisji spalin na dużą skalę, a jej zaletą jest brak konieczności zatrzymywania pojazdów poddawanych kontroli.  

Analiza zebranych danych wykazała, że emisja spalin generowana przez prywatnych przewoźników i autobusy była nawet 40-krotnie większa w porównaniu do emisji generowanej przez pojazdy krakowskiej komunikacji miejskiej. Chodzi m.in. o szkodliwe pyły (PM), tlenki azotu (NOx), tlenki węgla oraz lotne związki organiczne.

W związku z wynikami powyższych badań miasto Kraków razem z Krakowskim Alarmem Smogowym zamierzają wystosować apel do rządu, aby został opracowany i wdrożony specjalny rządowy program, którego celem będzie uregulowanie i wyznaczenie norm emisji dla prywatnego transportu publicznego. 

– Nadzór nad miejskim transportem, który jest możliwy dzięki regulacjom prawnym, jest skuteczny. Decyzje w sprawie dopuszczenia poszczególnych pojazdów są podejmowane nie w mieście i w związku z tym wydaje się, że jeżeli mówimy poważnie o trosce o jakość powietrza związanego z komunikacją, to powinniśmy także pamiętać o przewoźnikach regionalnych. Wspólnym celem zarówno miasta, jak i samorządu wojewódzkiego, powinno być zastosowanie tego samego rozwiązania, jak w przypadku niskiej emisji, czyli zachęt i prób skłonienia właścicieli do wymiany transportu – podkreśla Andrzej Kulig, zastępca prezydenta miasta Krakowa, którego wypowiedź przywołał portal Krakow.pl.