Polska Plebiscyt na „Klimatyczną bzdurę roku 2019” – znamy zwycięzców! 28 lutego 2020 Polska Plebiscyt na „Klimatyczną bzdurę roku 2019” – znamy zwycięzców! 28 lutego 2020 Przeczytaj także Polska Bakterie w miejskich tężniach. Kraków chce wprowadzenia norm sanitarnych Miejskie tężnie zaczęły powstawać, by pełnić rolę „mini-uzdrowisk” dostępnych dla mieszkańców miast. W ostatnim czasie stały się bardzo popularne, dzięki wskazywanym prozdrowotnym właściwościom. Dzięki inicjatywom samorządów oraz często w wyniku głosowań na projekty Budżetu Obywatelskiego następne obiekty tego typu zaczęły pojawiać się w kolejnych miejscach w Polsce. Jednak te drewniane konstrukcje z gałązek tarniny mogą kryć niewidoczne zagrożenie. Badania mikrobiologiczne dowodzą, że często przy niewłaściwym utrzymaniu miejskie tężnie mogą stać się środowiskiem sprzyjającym rozwojowi bakterii i grzybów. Problemem ma być brak odpowiednich regulacji prawnych, co sprawia, że nie są zapewnione odpowiednie warunki sanitarne. Polska Giełda bije rekordy, a firmy zwalniają tysiące pracowników. Narasta cichy kryzys polskiej gospodarki Początek roku pokazał wyraźny kontrast w polskiej gospodarce – rekordy na warszawskiej giełdzie zbiegły się z falą zwolnień i pogarszającą się sytuacją na rynku pracy. Rosnące koszty działalności sprawiają, że część przedsiębiorców ogranicza inwestycje lub całkowicie wycofuje się z mniej rentownych segmentów rynku. Efektem są tysiące zwolnień i najsłabsza sytuacja na rynku pracy od ponad czterech lat. W tle tego kryzysu sektor energetyczny przechodzi gwałtowną transformację, od której zależą koszty prowadzenia biznesu w kraju nad Wisłą. W połowie lutego 2020 r. ogłoszono wyniki konkursu na „Klimatyczną bzdurę roku 2019”. Wśród nagrodzonych wypowiedzi znalazły się słowa dotyczące globalnego ocieplenia, wpływu człowieka na klimat, a także sposobu zamarzania Morza Bałtyckiego. O sprawie poinformował portal klimatycznabzduraroku.pl. Reklama – (…) nie wiemy, jaka jest skala wpływu człowieka [na klimat], a jaka jest skala innych czynników, niezależnych od nas – stwierdził Witold Gadomski w wypowiedzi udzielonej portalowi Kultura Liberalna. Internauci bez wahania przyznali mu pierwsze miejsce w plebiscycie na „Klimatyczną bzdurę roku 2019”. Swoją wypowiedzią dziennikarz zdeklasował konkurencję: zdobył aż 345 punktów, pozostawiając innych uczestników konkursu daleko w tyle. – To, że znaleźliśmy się w fazie globalnego ocieplenia widać gołym okiem. Natomiast kontrowersje – także w środowisku naukowców – dotyczą roli człowieka w globalnym ociepleniu. Tu zdania, także wśród naukowców, są bardziej podzielone – stwierdzenie Jarosława Gowina w wywiadzie udzielonym Polskiej Akademii Prasowej zagwarantowało mu drugie miejsce w plebiscycie na „Klimatyczną bzdurę roku 2019”. Słowa ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego zdobyły 283 punkty. – W okresie MEL [Małej Epoki Lodowcowej] ludzie przemieszczali się zimą saniami poprzez całkowicie zamarznięty Bałtyk – wypowiedź członków Komitetu Nauk Geologicznych Polskiej Akademii Nauk umożliwiła badaczom zdobycie ostatniego miejsca na podium bieżącej edycji plebiscytu. Za powyższe stwierdzenie zdobyli 84 punkty. Naukowcy są bowiem zgodni: nawet w czasie MEL podróże przez zamarznięty Bałtyk były możliwe wyłącznie przy brzegu morza oraz przez cieśniny. Już poza podium najnowszej edycji „Klimatycznej bzdury roku” znalazła się wypowiedź dziennikarza Tomasza Cukiernika, który stwierdził, że (…) istnienie globalnego ocieplenia jest dyskusyjne. Konkurs na „Klimatyczną bzdurę roku” odbywa się nieprzerwanie od 2014 r. Celem plebiscytu jest zwrócenie uwagi na wypowiedzi dotyczące zmian klimatycznych, które odbiegają od aktualnego stanu wiedzy w tym zakresie, a także upowszechnianie wyników naukowych badań nad klimatem. Źródła: klimatycznabzduraroku.pl Fot. główne: klimatycznabzduraroku.pl Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.