Polska firma wybuduje zakład biowęglowy w Indonezji




Polska spółka biomasowa FLUID S.A. sygnowała 11 lipca bieżącego roku umowę z indonezyjskimi partnerami, dotyczącą budowy w Azji Zakładu Odzysku Energii z Biomasy (ZOE). Zaraz po tym Polacy rozpoczęli kolejne negocjacje w sprawie następnego kontraktu w tym kraju z podmiotem PT JDG Energi. Na komunikaty firmy powołuje się portal wnp.pl.

Polski podmiot prowadził rozmowy z indonezyjską firma PT Sarahmida z siedzibą w mieście Penkanbar. Kontrakt dotyczy budowy ZOE wykorzystującego puste kiście owoców palmy olejowej, które pochodziłyby z plantacji palmy olejowej w Prowincji Riau. Wartość projektu wynosi 31 mln dolarów.

Spółka FLUID prowadzi działalność związaną z uwęglaniem biomasy od 2005 roku. Firma opracowała unikalną na świecie technologię autotermicznej waloryzacji biomasy. FLUID buduje tzw. Zakład Odzysku Energii, który stanowi stałą instalację produkującą w sposób ciągły „zieloną energię” i biowęgiel FLUID. Zakład pozwala na odzyskanie ponad 90% energii zawartej w biomasie. Na stronie firma zamieściła wykres przedstawiający koszty produkcji i zyski Zakładu Odzysku Energii.

 

http://fluid.pl/fileadmin/user_upload/schematy/schemat_kolowy.jpg

 

Przez wiele lat spółka prowadziła badania nad nową technologią. W efekcie stała się wyłącznym właścicielem wszelkich praw do wynalazku „Sposób i urządzenie do waloryzacji stałych paliw odpadowych oraz biomasy zwłaszcza dla czystej produkcji energii elektrycznej i ciepła”.

Na stronie spółki czytamy, że w pracach nad patentem FLUID uczestniczyły jednostki naukowe: Politechnika Częstochowska, Ośrodek Badawczo-Rozwojowy Energetyki w Katowicach, Główny Instytut Górnictwa w Katowicach, Politechnika Gdańska oraz Instytut Chemicznej Przeróbki Węgla w Zabrzu.

Źródła: FLUID SA, WNP.pl

Dodaj komentarz


Zapisz się do naszego newslettera

Wysyłamy maksymalnie jedną wiadomość w tygodniu, nie spamujemy!

Mogą Ci się także spodobać

Fotowoltaika receptą na smog? Mocne uderzenie od Lidera Rynku

Rocznie z powodu smogu umiera 45 tys. osób. To jest fakt. Jeżeli nie zaczniemy działać, wynik ten będzie jeszcze wyższy, a straty, także finansowe, wzrosną. Najbardziej niebezpieczne dla ludzkiego organizmu są pyły zawieszone PM10 i PM2,5. Cząstki PM10 z łatwością docierają do górnych dróg oddechowych, a następnie do płuc, a pył PM2,5 jest na tyle mały, że może przenikać do krwi.