Pożary, tym razem Syberia

Pożary w ostatnim miesiącach dotykają różne rejony świata i wydaje się, że z roku na rok dokonują większych spustoszeń. Tak jest m.in. na Syberii, gdzie ogień strawił już ponad 2 mln hektarów łąk i lasów. W jednej z rosyjskim prowincji odnotowano od stycznia dziesięciokrotnie więcej pożarów niż w roku ubiegłym.

Pożary na Syberii są na tyle rozległe, że widać je z kosmosu. Zdjęcia satelitarne jednego z rejonów opublikowała NASA. „Chmury dymu przetoczyły się przez syberyjski krajobraz”- podano w oświadczeniu.

Fotowoltaika od Columbus Energy

Większe pożary z powodu pandemii?

Ogień na Syberii strawił około 2 mln hektarów łąk i lasów. Tak wynika z szacunków Thomasa Smitha, geografa z brytyjskiego London School of Economics (stan na I dekadę maja). Pożary dotknęły dziewięć jednostek terytorialnych. W Krasnojarsku od stycznia odnotowano dziesięciokrotnie więcej pożarów niż w poprzednim roku – zaznacza smoglab.pl.

Według Siergieja Anoprienki, szefa federalnej agencji leśnej Rosleskhoz rozprzestrzenianie się pożarów może mieć związek z pandemią. Jego zdaniem wielu mieszkańców rejonów skupiło się na ochronie własnego zdrowia i jednocześnie zapomniało o zasadach bezpieczeństwa przeciwpożarowego. „Ludzie rzucili się na zewnątrz”- stwierdził. Natomiast Jewgienij Ziniczew, rosyjski minister ds. sytuacji kryzysowych w czasie publicznej telekonferencji z Władimirem Putinem za przyczyny podał anormalną, bezśnieżną zimę oraz niewystarczającą wilgotność gleby.

Prawdopodobnie na większą skalę pożarów wpłynęło połączenie obu elementów.

Źródło: smoglab.pl