Raport zmian klimatycznych: koniec cywilizacji jest blisko?

Narodowe Centrum Odnowy Klimatu, działające w Melbourne, przewiduje koniec cywilizacji w 2050 roku. Wszystko za sprawą coraz szybciej postępujących zmian klimatycznych, które z każdym rokiem są trudniejsze do przewidzenia i wykraczają poza doświadczenia z ostatnich tysięcy lat.

Scenariusz życia na Ziemi za 30 lat przypomina kadry z filmu science fiction – niedobory żywności, dwudziestodniowe upały, masowe migracje, wyludnione miasta, to realia życia za trzy dekady. Eksperci alarmują, że zbliżamy się do momentu krytycznego, w którym może być już za późno na uratowanie planety. Autorzy raportu – David Spratt i Ian Dunlop, opierając się na istniejących badaniach doszli do wniosku, że jeżeli do 2050 roku globalne temperatury podniosą się o 3 stopnie w porównaniu do epoki przedprzemysłowej, to temperatura przekroczy “próg przetrwania człowieka”.

Jak będzie wyglądał świat?

Ekosystemy znajdujące się na Arktyce, lasy deszczowe Amazonii i rafy koralowe przestaną istnieć. Afryka Zachodnia, tropikalna część Ameryki Południowej, Bliski Wschód oraz Azja Południowo-Wschodnia będą się zmagać z morderczymi upałami i suszą, które doprowadzą do masowych migracji. Destabilizacja prądu strumieniowego wpłynie na rozmieszczenie monsunów w Azji i Afryce Zachodniej, co w efekcie doprowadzi do fal upałów, suszy, pożarów, czy powodzi w Europie i Ameryce Północnej. Rosnący poziom mórz spowoduje, że miasta, takie jak: Bombaj, Dżakarta, Kanton, Hongkong, Ho Chi Mink, Szanghaj, Bangkok, Manila, czy Bangladesz, będą wyludnione. Według autorów raportu zapanuje chaos i trwałe przesunięcie pomiędzy relacjami ludzkości z naturą.

Szansa na lepsze jutro

Naukowcy i eksperci są zgodni co do tego, że żeby zatrzymać zbliżającą się katastrofę cywilizacyjną potrzebne jest natychmiastowe działanie polegające na rozwinięciu systemu przemysłowego w oparciu o “zerową emisję”.

W raporcie opublikowanym w maju tego roku Organizacja Narodów Zjednoczonych (ONZ) ostrzegała przed społecznymi konsekwencjami wynikającymi ze zmian klimatycznych. ONZ odkryła, że przedwczesna śmierć z powodu zanieczyszczenia powietrza, wymieranie gatunków zwierząt, czy pojawianie się nowych infekcji odpornych na antybiotyki, to realia życia i przyczyna zgonów w 2050 roku.

Dodaj komentarz

Zapisz się do naszego newslettera

Wysyłamy maksymalnie jedną wiadomość w tygodniu, nie spamujemy!

Czytaj więcej:

Bałtyk powoli umiera

Morze Bałtyckie jest modelowym przykładem destrukcyjnego wpływu człowieka na środowisko. Płytki, otoczony lądami Bałtyk zmaga się nie tylko ze zmianami klimatycznymi, ale i z zanieczyszczeniami rolniczymi, z kanalizacji deszczowej, z drenowanych torowisk, czy oczyszczonych ścieków, a następnie przekształca się w morze martwe.