Rozjechana natura. Czy off-road powinien być zakazany?

Rozjechana natura. Czy off-road powinien być zakazany?

Jura Krakowsko-Częstochowska to niezwykle malowniczy i atrakcyjny turystycznie region. Jej siłą jest zdecydowanie natura. Mroczne jaskinie, zielone doliny, wyniosłe wzgórza, wapienne skały i krystaliczne źródła krasowe. Niestety w ostatnim czasie natura nie ma się tu najlepiej. A wszystko za sprawą nielegalnej jazdy off-road.

Spacer z atrakcjami

Przechadzka po lesie kojarzy się zazwyczaj z ciszą, spokojem i równowagą. Coraz częściej jednak z zadumy wyrywa nas huk. Wibracje niosą się po podłożu, a do nosa dociera zapach spalin. Odwracasz się, a obok ciebie przejeżdżają jeźdźcy na crossach i pojazdy off-road. Znasz to?

Jeszcze kilkanaście lat temu ten rodzaj sportu był w Polsce mało znany. Dziś jest coraz bardziej popularny. W wielu lasach i na polach co weekend miłośnicy szutrowych dróg, pyłu i kurzu organizują swój mini Dakar.  Ale czy wszędzie jest to legalne i nie szkodzi środowisku?

Jura piękna

Jura Krakowsko-Częstochowską to wyjątkowy, wyżynny teren płyty górnojurajskich wapieni. Wiele obszarów jest objętych programem ochrony Natura 2000. To tutaj pośród licznych rezerwatów i ostoi przyrody, można znaleźć wyciszenie, ale i uprawiać liczne sporty, np. wspinaczkę, czy jazdę na rowerze. Niestety po urokliwych i cennych przyrodniczo terenach jury często poruszają się pojazdy, które niszczą jurajską sielankę. 

Jerzmanowcie to wieś znajdująca się w powiecie krakowskim. Okolica może poszczycić się wyjątkowymi skałkami, podobnie, jak wiele regionów jury. Rejon Słonecznych Skał, czy Jaskini Łabajowej (wieś Bębło) to tereny, po których nie mogą poruszać się pojazdy bez zezwolenia. Niestety pojawiają się tam quady i crossy, a przestępcy wydają się nie do złapania. Czy policja reaguje na takie zgłoszenia?

Czy pojazdy off-road mogą jeździć po lasach?

Czy zatem off-roadowcom wolno jeździć po lesie? Przepisy prawa wyraźnie zabraniają wjazdu i przejazdu przez miejsca niedozwolone, tj. drogi leśne, rezerwaty przyrody, prywatne pola uprawne, można jedynie poruszać się drogami publicznymi. Jak mówi dyrektor Związku Gmin Jurajskich, Robert Nieroda, off-roadowcy mogą uprawiać sport na wyznaczonych do tego obszarach, należy do nich np. Pustynia Siedlecka, tor w Biskupicach, czy inne przeznaczone do tego miejsca.

– Gminie jest trudno walczyć z nielegalnymi off-roadowcami. Takie przejazdy to wykroczenie, którym powinna zajmować się policjamówi Robert Nieroda, od 1995 roku pełniący funkcję Dyrektora Biura Związku Gmin Jurajskich.

Jura rozjechana

Zniszczone środowisko, utrudnienia podczas spaceru i jazdy na rowerze, zabłocona, i rozjeżdżona, czasem trudna do przejścia ścieżka, hałas, smród. To powody, dla których w mediach pojawił się wiosną apel o podjęcie zdecydowanych kroków, aby zapobiec niszczeniu przyrody, terenów publicznych i prywatnych przez pojazdy off-road. Poszczególni mieszkańcy Jury Krakowsko-Częstochowskiej postanowili zrobić coś dla dobra przyrody. 

Autorzy petycji zwrócili się do Wójta Gminy Jerzmanowice-Przeginia, Radnych Gminy, do Związku Gmin Jurajskich, a także do Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Krakowie oraz do Zespołu Parków Krajobrazowych Województwa małopolskiego w Krakowie w sprawie niszczenia środowiska przez pojazdy off-road na terenie Jury Krakowsko-Częstochowskiej.

Powołali się na przepisy prawa, które mówią, że:

  • Zgodnie z art. 29 ustawy o lasach: „Ruch pojazdem silnikowym, zaprzęgowym i motorowerem w lesie dozwolony jest jedynie drogami publicznymi, natomiast drogami leśnymi jest dozwolony tylko wtedy, gdy są one oznakowane drogowskazami dopuszczającymi ruch po tych drogach.”
  • Art. 15 ustawy o ochronie przyrody zabrania ruchu pojazdów na terenie rezerwatów przyrody.
  • Art. 17 pkt. 13 tej ustawy zakazuje natomiast organizowania rajdów motorowych i samochodowych na terenie parku krajobrazowego.
  • Art. 181. Kodeksu karnego penalizuje zniszczenia w świecie roślinnym. 
  • Art. 156 Kodeksu wykroczeń wyznacza sankcje za niszczenie zasiewów, sadzonek lub traw. 
  • Art. 161 Kodeksu wykroczeń stwierdza, iż: „Kto, nie będąc do tego uprawniony albo bez zgody właściciela lub posiadacza lasu, wjeżdża pojazdem silnikowym, zaprzęgowym lub motorowerem do nienależącego do niego lasu w miejscu, w którym jest to niedozwolone, albo pozostawia taki pojazd w lesie w miejscu do tego nieprzeznaczonym, podlega karze grzywny.”

Co dalej z Jurą?

Autorzy petycji spotkali się z wójtem, który wyraził poparcie dla zadbania o tereny przyrodnicze publiczne oraz prywatne na jurze. Poinformowano policję o łamaniu prawa i nielegalnych przeprawach off-roadowców. Jedna ze spraw została jednak umorzona ze względu na brak wykrycia sprawcy. Autorzy petycji czekają na organizację spotkania ze wszystkimi służbami jednocześnie. 

Zarówno przedstawiciele związków na rzecz przyrody, jak i osoby prywatne nawołują do wzmożonej reakcji na nielegalne przejazdy off-road. Na terenie parków krajobrazowych obowiązuje zakaz poruszania się takimi pojazdami, a każdy przypadek powinien zostać udokumentowany (zdjęcie, film) i zgłoszony na policję. 

Takie tablice powinny znaleźć się w każdym miejscu, gdzie nagminnie widuje się nielegalnych kierowców off-road, fot. własna

Nie wiemy, czego się spodziewać, ale wiemy, że nie można odpuścić. Tę sprawę trzeba w Polsce ucywilizować. Niestety w porównaniu do większości krajów Europy, nie tylko Zachodniej, świadomość ekologiczna jest w Polsce na niskim poziomie. Polacy są coraz bardziej aktywni, musimy zacząć się ograniczać i dbać o dobre i skuteczne prawo. Podkreślamy, że akcja nie jest wymierzona w kogokolwiek personalnie. Lubimy motoryzację, sam jeżdżę samochodem terenowym. To raczej akcja wymierzona w działania, które współcześnie są nie do zaakceptowania. – mówił jeden z autorów petycji “Stop niszczeniu Jury Krakowsko-Częstochowskiej przez pojazdy off-road” i poddaje pomysł, w jaki sposób można walczyć z przestępcami:

Do niedawna wielkim problemem było wypalanie traw. Sprawcy, podobnie jak off-roadowcy nierespektujący przepisów i zasad współżycia – byli nieuchwytni. Gmina Jerzmanowice-Przeginia zaczęłą używać dronów z kamerami  i identyfikować sprawców. To równie dobra metoda, by przeciwdziałać dewastacji środowiska naturalnego przez nieodpowiedzialnych off-roadowcówdodaje.

Rozwiązaniem mogłoby być postawienie dużo większej ilości tablic, zakazujących wjazd, ustalenie wysokich mandatów za łamanie prawa, liczne komunikaty w mediach i kampanie, informujące o ogólnopolskim problemie i prawach, jakie przysługują obywatelom.

Skutki jazdy – komu szkodzi offroad?

– Nierozważny wjazd do lasu niesie za sobą wiele negatywnych aspektów, m.in. rozjeżdżane są w ten sposób ścieżki i trasy turystyczne. Z kolei hałas nie jest także obojętny dla zwierząt leśnych, gdyż często są one płoszone przez crossowców i quadowców na dużej powierzchni lasu, również w miejscach stanowiących ostoję dzikiej zwierzyny… Wlepianie mandatów nie jest niczym przyjemnym, dlatego prosimy o unikanie tego typu aktywności i poszanowanie leśnej ciszy – pisało w maju na swoim facebookowym profilu Nadleśnictwo Kołaczyce.

Jeszcze przed wakacjami Nadleśnictwo ukarało trzech mężczyzn, którzy w kwietniu złamali zakaz wjazdu do lasu w Straszydlu. Pięć osób dostało mandaty, ale zdaniem świadków dewastacji lasu, kary są symboliczne. Jedna osoba dostała mandat w wysokości 400 zł, dwie po 200 zł i dwie po 100 zł – relacjonowały nowiny24.pl.

W wielu przypadkachW ostatnich latach wielu mieszkańców Polski zauważyło, że często kierowcy pojazdów off-road dewastują tereny i nie respektują przepisów wynikających z prawa. Nasilenie ruchu tych pojazdów zauważyli też mieszkańcy Gminy Jerzmanowice-Przeginia oraz innych gmin Jury Krakowsko-Częstochowskiej. 

Czym jest off-road?

Off-raod to sport motorowy polegający na przejazdach po drogach szutrowych, nieutwardzonych, pagórkach, błocie, wodzie i innych terenach specjalnie przygotowanym pojazdem terenowym. Wyróżnia się kilka odmian off-roadu w zależności od nawierzchni, po której porusza się pojazd. 

Obecnie off-road odnosi się nie tylko do przemierzania dziewiczych terenów jeepem 4×4, ale ten sport uprawia się też na quadach, motocyklach crossowych i enduro oraz na skuterach śnieżnych.

Ale off-road to nie tylko podróże po niewytyczonych czy bezludnych ścieżkach, ale także po szlakach uczęszczanych przez pieszych, znajdujących się często w rezerwatach przyrody i innych chronionych obszarach.

I tutaj pojawia się problem pomiędzy aktywnie spędzającymi czas piechurami, rowerzystami i spacerowiczami a kierowcami, lubiącymi grzęznąć w błocie. 

Off-road na legalu

Kilka miesięcy temu na podstawie badania przeprowadzonego przez Lasy Państwowe powstała ankieta. Miała na celu rozpoznanie potrzeb i oczekiwań off-roadowców. Dotyczyła między innymi dostępności torów i innych obszarów do jazdy.

Na stronie Ścigacz, można było przeczytać apel, nawołujący środowisko off-road do wypełniania ankiety: “Jeśli więc zależy wam na tym, aby sprawa jazdy po lasach została wreszcie uregulowana, wypełnijcie ankietę”. 

Do jej wypełnienia zachęcali także przedstawiciele kanału 4x4flatearth. Użytkownicy facebooka komentowali post. Jeden z nich napisał, że chciałby wreszcie legalnie wjechać na leśne ścieżki bez obawy grzywny 5 tys zł i bez strasznie zwierząt leśnych. Inni pisali, że “lasy powinny być otwarte dla wszystkich”.

Petycja: do podpisania tutaj.

*Nielegalne przejazdy odbywały się także na Pustyni Błędowskiej,  największym w Polsce obszarze lotnych piasków. Obszar pustyni objęty jest programem ochrony Natura 2000.

*Pomimo próby kontaktu ze strony redakcji i prośby o komentarz, wójt gminy nie odniósł się do problemu rozjeżdżania Jury.

źródło: change.org, mat. własne, scigacz.pl, nowiny24.pl